Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 00:46
Reklama
Reklama
Reklama
Ptasie podloty

Nie porywajmy ptasich dzieci! Straż Miejska apeluje o rozsądek podczas okresu lęgowego

Wiosna i wczesne lato to czas, kiedy w miastach roi się od młodych ptaków. Spacerując po parkach czy osiedlowych trawnikach, coraz częściej natykamy się na nieporadne maluchy, które nie potrafią jeszcze latać. Reakcja wielu mieszkańców jest natychmiastowa: telefon do Straży Miejskiej albo... zabranie ptaka do domu w kartonowym pudełku. Służby alarmują: w ten sposób, zamiast pomagać, skazujemy te zwierzęta na ogromne cierpienie.
Nie porywajmy ptasich dzieci! Straż Miejska apeluje o rozsądek podczas okresu lęgowego
Zaczął się okres lęgowy i możemy spotkać nieloty

Źródło: AI

Większość ptaków, które napotykamy na ziemi w okresie lęgowym, to tzw. podloty. Są to młode osobniki, które opuściły już gniazdo lub z niego wypadły, ale ich skrzydła nie są jeszcze na tyle silne, by unieść je w powietrze. To całkowicie naturalny etap w ich rozwoju – na ziemi lub niskich gałęziach uczą się samodzielności, skakania i ukrywania się.

Co kluczowe: one nie zostały porzucone! Ich rodzice są w pobliżu, regularnie je dokarmiają i pilnują przed drapieżnikami. Często ukrywają się w koronach drzew, czekając, aż natrętny człowiek wreszcie odejdzie.

- Każdego roku w okresie lęgowym odbieramy dziesiątki telefonów od przejętych mieszkańców, którzy zgłaszają 'ranne' lub 'wypadnięte z gniazda' ptaki. Niestety, plagą jest też zabieranie tych zwierząt do domów i przynoszenie ich do naszej dyżurki w kartonach. Apeluję do wszystkich mieszkańców: nie ruszajcie podlotów i nie wzywajcie do nich straży! Matka tego ptaka jest w pobliżu i doskonale wie, jak go wykarmić. Gdy młody nauczy się latać, sam odleci. Zabierając go, odbieramy mu szansę na normalne życie w przyrodzie - mówi komendant Straży Miejskiej w Białej Podlaskiej, Henryk Nędziak.


Zamykanie dzikiego ptaka w ciasnym kartonie, próby karmienia go chlebem czy po prostu dotykanie generują u niego śmiertelny stres. Ponieważ ptaki mają niezwykle wrażliwy układ nerwowy, szok wywołany „ratunkiem” przez człowieka może skończyć się dla nich tragicznie. Co więcej, człowiek nie jest w stanie zastąpić ptasich rodziców. Bez odpowiedniej diety i nauki przetrwania w dziczy, młody ptak wychowany w niewoli staje się kaleką, która nigdy nie poradzi sobie na wolności.

Kiedy pomoc jest naprawdę potrzebna?

Strażnicy przypominają, że interwencja człowieka jest uzasadniona tylko w kilku przypadkach.

- Na przykład kiedy ptak jest widocznie ranny, ma złamane skrzydło, krwawi, został zaatakowany przez psa lub kota lub grozi mu bezpośrednie niebezpieczeństwo, siedzi na środku jezdni lub ruchliwego chodnika - mówi komendant.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama