Temat zagospodarowania zalewu żyje w lokalnej społeczności od lat. W ubiegłym roku pojawiło się światełko w tunelu, bo nowe władze miasta wraz z radnymi zorganizowali konsultacje społeczne nad zalewem, dając głos pomysłom mieszkańców i prezentując wstępną koncepcję, zaproponowaną wówczas przez miejskie radne. Natomiast w lutym tego roku burmistrz przedstawił wizualizację street workout'u w tym miejscu. Miasto pozyskało bowiem na realizację tego projektu 73 750,70 zł dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich, za pośrednictwem LGD „Zapiecek”. - W projekcie mamy: profesjonalny zestaw Street Workout, bezpieczną nawierzchnię, ławki, kosze, stojak rowerowy, latarnię solarną oraz nowe nasadzenia – 10 krzewów i 3 drzewa. To certyfikowana infrastruktura do przestrzeni publicznej, objęta normami bezpieczeństwa – informował Jakub Jakubowski, prezentując w mediach społecznościowych wizualizację. Pod koniec maja burmistrz finalizował sprawy związane z realizacją street workout parku nad zalewem w Departamencie Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego.
Kolejnym elementem w ramach zagospodarowania terenu będzie natomiast altana rekreacyjna, którą miasto postawi w ramach Budżetu Obywateli Radzynia. Właśnie na ten pomysł w tegorocznej edycji budżetu partycypacyjnego zagłosowało najwięcej, bo 276 Radzynian.
Do inwestycji realizowanych przy zalewie odniosła się na czerwcowej sesji rady miasta radna Olga Król.
To, co mnie martwi, to że dzieje się to bez jakiegoś większego, szerszego planu. Takie małe, pojedyncze elementy, które nie wiadomo czy na koniec będą się komponować w jedną całość. Czy aktualnie są jakieś plany na rozpoczęcie prac, chociażby nad opracowaniem jakiejś koncepcji projektowej dla tego miejsca? - dopytywała radna.
Jakub Jakubowski przyznaje: - Nie pociągnęliśmy tego, co udało się wypracować paniom radnym Klaudii Szczygielskiej, Annie Matczak i Oldze Król w programie Zielony Lider. Wynika to, w mojej ocenie, z deficytów organizacyjnych urzędu, którym kieruję. I od początku tego roku robię naprawdę dużo, żeby te deficyty poprawić.
Burmistrz na tym nie poprzestał, bo sprawę wyłuszczył dogłębnie.
Jeśli panie przywiozły z programu Zielony Lider wstępną koncepcję tego, jak moglibyśmy zagospodarować otoczenie zalewu, to kolejnym krokiem powinno być wtedy umieszczenie tej koncepcji w jednym z wydziałów naszego miasta. Przypisanie tego zadania konkretnemu wydziałowi, konkretnej osobie, aby chwilę później oszacować, ile będzie kosztowało przygotowanie dokumentów projektowych, ustalić na kiedy one mogą być gotowe i kiedy spotkamy się w jakimś modelu z góry zaplanowanym, żeby o tym rozmawiać. Jeśli takie rzeczy zostają tylko w głowie burmistrza, a wiem, że był to problem wszystkich poprzednich burmistrzów, jeżeli to musi zostać w pamięci burmistrza, naczelnika czy urzędnika, to ryzyko tego, że my nie zrealizujemy takiego zadania jest bardzo wysokie – poinformował burmistrz.
Zapewnił, że w ratuszu trwają prace, by ułożyć odpowiednio jego funkcjonowanie. - Dwa, martwe zarządzenie o regulaminie kontroli zarządczej zostało zaktualizowane i podpisane przeze mnie 15 czerwca tego roku. Czym jest kontrola zarządcza? To jest świadomość tego, że proces funkcjonowania i zarządzania miastem, a z tej perspektywy urzędem, to nie jest tylko koncentrowanie się na sprawach bieżących, ale i na dalekosiężnym planowaniu – informuje Jakubowski.
Tak, burmistrz przyznaje, koncepcja zalewu nie jest opracowywana, bo w dotychczasowej formie funkcjonowania urzędu, burmistrz osobiście nie zadecydował o rozpoczęciu prac.
Nie przekazałem tego nikomu i nie przypilnowałem, żeby on się tym zajął. Regulamin kontroli zarządczej zwolni mnie z pilnowania wszystkich takich pomysłów. Niestety nałożę pewne obowiązki na kierowników jednostek – dodaje.
Już niedługo praca urzędników w ratuszu ma przebiegać według nowego planu. Jak mówi burmistrz, zacznie się od zgłaszania zadań, pomysłów i projektów wynikających ze strategii, z wiedzy, z potrzeb mieszkańców zgłaszanych do budżetu. - Następnie estymowanie tego, ile to może kosztować czy jest to spójne z naszym planem na przyszłość. A następnie będziemy tworzyć harmonogram rzeczy, które są bardzo ważne i w kolejnym roku powinny być realizowane, czy to w postaci dokumentacji, czy w postaci inwestycji. Szansa, że nad tym zalewem siądziemy i rzeczywiście coś konkretnego zrobimy, jest znacznie większa już w te wakacje – konkluduje Jakub Jakubowski.

Napisz komentarz
Komentarze