Orlęta Radzyń Podlaski – Granit Bychawa 1:1 (1:0)
Bramki: D. Rycaj 24’ – Żurek 60’
Orlęta R. P.: Kłos – Warda, Miszta, D. Rycaj, Cudowski, K. Rycaj, Siudaj, Pandel, Kaczyński (79’ Podlipny), Obroślka, Grochowski (71’ Sawczuk).
Granit: Wierzchowski – Piwnicki (61’ Karczewski), K. Sprawka (90’ Król), Misztal, Juchna (90’ Filipczuk), Korba, Wronka, Skrzypek, Smorga (54’ Kozak), S. Sprawka (61’ Wrzyszcz), Żurek.
Żółte kartki: Pendel, D. Rycaj, Podlipny - Wronka, Smorga, Żurek, Juchna, K. Sprawka.
Po wygranej przed tygodniem w derbach w Łukowie wszyscy w Radzyniu Podlaskim liczyli na komplet punktów z starciu z Granitem Bychawa u siebie.
Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach wszystko szło jak należy. W 24. minucie po podaniu Krzysztofa Cudowskiego piłkę do bramki Bartosza Wierzchowskiego skierował Dominik Rycaj. Niestety w 60. minucie wyrównał Wiktor Żurek. Mimo starań Orląt w końcówce meczu by zdobyć zwycięską bramkę nic z tego nie wyszło. Zrobiło się nerwowo stąd trzy żółte kartki w ostatnich dziesięciu minutach mecz dla Radzynian.
- W pierwszej połowie oddaliśmy wiele groźnych strzałów ( dwa razy Karol Warda, Bartłomiej Siudaj z wolnego , Szymon Kaczyński i Dominik Rycaj) i strzeliliśmy niestety tylko jedną bramkę, kontrolując w pełni to co działo się na boisku. Druga połowa to wyrównany mecz z okazjami z obu stron zaś o remisie zdecydował bardzo precyzyjnie rozegrany rzut rożny dla rywali – powiedział po meczu Artur Bożyk, trener Orląt.
Orlęta w nie dali się pokonać w ostatnich siedmiu meczach, ale drugi raz z rzędu na własnym boisku notują remis. W przyszłą sobotę w Łukowej o godzinie 15:30 zmierzą się miejscowym beniaminkiem IV ligi Victorią.


Napisz komentarz
Komentarze