Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 5 października 2026 23:38
Reklama
Reklama
Policjanci i strażacy szukali poszkodowanego w wypadku motocyklisty

Motocyklista zabrany do szpitala. Nie wiedział, gdzie jest

Z obrażeniami ciała przewieziono do szpitala odnalezionego w nocy motocyklistę, który na szczęście zdążył powiadomić o swoim wypadku. Niestety, po tym jak rozładowała się bateria w jego smartfonie znalezienie pokrzywdzonego było możliwe dopiero po zaangażowaniu wielu policjantów i strażaków. Później okazało się, że kierujący motocyklem KTM 37-latek nie miał prawa jazdy i był pod wpływem alkoholu.
Motocyklista zabrany do szpitala. Nie wiedział, gdzie jest
- Mężczyzna nie potrafił podać miejsca wypadku w którym uczestniczył, opisywał jedynie rosnące w pobliżu leśne drzewa - podaje asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Policji Powiatowej w Łukowie

Autor: KPP Łuków

- Wczoraj, 4 października, przed godziną 23.00 z dyżurnym łukowskiej komendy policji telefonicznie skontaktował się młody mężczyzna, który poinformował o wypadku drogowym. Z rozmowy wynikało, że zgłaszający jadąc motocyklem z Łukowa do Krzywdy na zakręcie zjechał z drogi i uderzył w drzewo, że leży w lesie, że jest poważnie ranny. Mężczyzna nie potrafił podać miejsca wypadku, w którym uczestniczył, opisywał jedynie rosnące w pobliżu leśne drzewa - podaje asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Policji Powiatowej w Łukowie. 

Niestety nim udało ustalić się dokładniejsze dane, rozładowała się bateria w smartfonie pokrzywdzonego motocyklisty, kontakt telefoniczny został przerwany. - Do poszukiwań wymagającego pomocy mężczyzny zaangażowani zostali wszyscy policjanci będący wówczas w służbie. Policyjne działania wsparli wezwani do pomocy strażacy. Analiza szczątkowych informacji przekazanych przez motocyklistę, zaangażowanie poszukujących go policjantów i strażaków, a także znajomość terenu okazały się skuteczne. Pokrzywdzony 37-latek został odnaleziony w lesie, przy drodze pomiędzy Krzywdą a Adamowem - informuje asp. szt. Marcin Józwik.

Dodaje, że pokrzywdzony motocyklista w wyniku uderzenia w znak drogowy i drzewo doznał poważnych obrażeń, karetką został przewieziony do szpitala. Mundurowi pracujący na miejscu wypadku ustalili, że motocykl marki KTM którym jechał 37-latek, nie miał aktualnych badań technicznych, a kierujący nim nie miał prawa jazdy i był pod wpływem alkoholu. Pobrano od niego krew do badań.

- Gdy tylko stan zdrowia pokrzywdzonego mężczyzny poprawi się, policjanci przesłuchają 37-latka i ustalą w trakcie dochodzenia, co było bezpośrednią przyczyną zaistniałego wypadku drogowego - przekazuje asp. szt. Marcin Józwik.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama DrGerard
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama