Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 00:11
Reklama
Reklama
Olimpijska medalistka w radzyńskim liceum

Liczy się ciężka praca i wiara w siebie, usłyszeli młodzi Radzynianie (ZDJĘCIA)

Karolina Pęk, mistrzyni paraolimpijska w tenisie stołowym odwiedziła radzyńską młodzież, w ramach realizowanego w powiecie programu wsparcia szkolnictwa specjalnego. Młodzież dowiedziała się, co stoi za sukcesem.
Liczy się ciężka praca i wiara w siebie, usłyszeli młodzi Radzynianie (ZDJĘCIA)
Karolina Pęk to paraolimpijska medalistka z igrzysk w Londynie, Rio de Janeiro, Tokio i Paryżu

Autor: Michał Nowacki

Źródło: nadesłane przez organizatora

Spotkanie odbyło się 6 października w ILO w Radzyniu Podlaskim z młodzieżą nie tylko tej szkoły , ale także uczniami Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Radzyniu Podlaskim. 

 Medalistka czterech kolejnych igrzysk paraolimpijskich spotkała się z młodzieżą, by opowiedzieć nie tyle o samych medalach, ile o drodze, która do nich prowadziła. Nie talent, ale ciężka praca – to jedna z najważniejszych myśli, jakie wybrzmiały podczas spotkania – informuje Robert Mazurek, który rozmowę z mistrzynią przeprowadził.

Praca czyni mistrza

Karolina Pęk to paraolimpijska medalistka z igrzysk w Londynie, Rio de Janeiro, Tokio i Paryżu. - Historia Karoliny pokazuje, że wielkie marzenia nie zawsze pojawiają się od razu. Jak sama przyznała, początkowo wcale nie chciała trenować tenisa stołowego. Prezes klubu z Tarnobrzega przez blisko dwa lata namawiał ją na pierwszy trening. Karolina zdecydowanie odmawiała. Wcześniej znacznie bardziej interesowała ją piłka nożna, którą trenowała nawet w klubowej sekcji razem z chłopcami – relacjonuje Mazurek. Przygoda z tenisem zaczęła się od przypadkowego treningu, na który trafiła, na zasadzie „tylko zajrzymy”.

- Jednym z najbardziej wyrazistych momentów spotkania z Karoliną była rozmowa o tym, co właściwie decyduje o sukcesie. Olimpijka nie pozostawiła w tej kwestii wątpliwości. Jej zdaniem talent stanowi zaledwie około 20 procent sukcesu. Cała reszta to trening, konsekwencja i codzienna praca – mówi Mazurek i przypomina, że złoty medal paraolimpijski w Paryżu był efektem szesnastu lat treningów. - Tysiące godzin spędzonych przy stole, kolejnych zawodów, zwycięstw, ale również porażek, zmęczenia i dni, w których po prostu nie chciało się trenować. Karolina przyznała, że takie dni nadal się zdarzają. Wtedy jednak przypomina sobie, że trening jest jej pracą. Nie zawsze musi mieć na niego ochotę – relacjonuje opowieść olimpijki Robert Mazurek. Podkreśla, że dla zebranej na spotkaniu młodzieży, ważnym było podkreślenie, że sportowiec również ma swoje słabości, z którymi się mierzy.

Każdy ma słabsze momenty

Sukces to nie brak porażek – zaznaczała w rozmowie z młodymi Karolina Pęk. - Przyznała również, że przez wiele lat największym przeciwnikiem była dla niej, ona sama. Nakładała na siebie ogromną presję zwycięstwa. Dopiero kiedy nauczyła się tę presję ograniczać, zaczęła osiągać jeszcze lepsze wyniki – przekazuje moderator spotkania. - Przyznała, ze porażki znosi ciężko, ale z czasem nauczyła się szybciej wracać do równowagi. Po przegranym meczu analizuje błędy, wyciąga wnioski i wraca na trening. Bo porażka nie oznacza końca drogi.

Karolina wspomina o tym przytaczając swoją historię z ośrodkiem szkoleniowym w Gdański, gdzie trafiła na testy w wieku 14 lat i usłyszała, że nie zostanie przyjęta. - Dziesięć lat później, już jako 24-letnia zawodniczka, przeprowadziła się do tego samego ośrodka. Spotkała tam trenera, który wcześniej uznał, że nie jest jeszcze wystarczająco dobra. Ta historia stała się kolejnym dowodem na to, że czyjaś opinia nie musi wyznaczać granic naszych możliwości – wskazuje Robert Mazurek.

Młodzi uczestnicy spotkania z olimpijką byli zainteresowani, jak budować w sobie dyscyplinę, radzić ze stresem i porażkami. Karolina udzielała rad w oparciu o własne doświadczenia i opisywała metody, jakie sama wykorzystuje, by pokonać stres, zmierzyć się z porażką, czy zmotywować do pracy. - Podczas spotkania w I LO w Radzyniu Podlaskim młodzież otrzymała więc coś znacznie cenniejszego niż opowieść o sportowym sukcesie. Otrzymała lekcję, że nie trzeba być najlepszym na początku, żeby kiedyś znaleźć się na szczycie. Trzeba tylko nie przestać pracować i nie odpuszczać kolejnej piłki – komentuje spotkanie Robert Mazurek.

Ważne uhonorowanie

Spotkanie z medalistką było okazją do wyróżnień radzyńskich młodych sportowców. - To uczniowie, którzy dzień wcześniej rywalizowali w Mistrzostwach Szkoły w Tenisie Stołowym Dziewcząt i Chłopców. Wśród dziewcząt najlepsza okazała się Amelia Czapska, drugie miejsce zajęła Aleksandra Wiśniewska, a trzecie – Kinga Dąbrowska. W rywalizacji chłopców zwyciężył Szymon Mazur, przed Igorem Mazurkiem i Mikołajem Węgrzyniakiem. Nagrody ufundowane przez starostę radzyńskiego Szczepana Niebrzegowskiego wręczali wspólnie starosta, dyrektor szkoły Ewa Grodzka oraz Karolina Pęk. Zwycięzcy otrzymali nie tylko gratulacje, ale również wyjątkową motywację – informuje Robert Mazurek.

Zakończeniem spotkania był sparing przy tenisowym stole. Z mistrzynią zmierzył się prowadzący spotkanie z nią, Robert Mazurek. Zgromadzona na spotkaniu młodzież miała też okazję z bliska obejrzeć medalowy dorobek Karoliny Pęk.


Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Autor: Michał Nowacki/nadesłane

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama