Avia II Świdnik - Orlęta Radzyń Podlaski 1:0 (1:0)
Bramka: Łącki 30’
Avia II: Wroński – Kursa, Wróblewski, Lenkiewicz, Banasiak (76’ Żeleźnik), Wójcik, Ziętek (67’ Kołodziej), Karasiewicz, Szabłowski, Łącki, Izdebski.
Orlęta R. P.: Kłos – Warda, Miszta, Szawczuk (90’ Podlipny), Cudowski, Morenkov, K. Rycaj, Pendel, Kaczyński, Obroślak, Grochowski (46’ Dudolad).
Żółte kartki: Szabłowski - Warda
W sobotę o godzinie 11:00 na boisku Neptun w Świdniku Dużym spotkali się sąsiedzi w ligowej tabeli. Zajmujący szóstą lokatę piłkarze rezerw Avii i zajmujący pozycję wyżej radzyńskie Orlęta.
Losy meczy rozstrzygnęły się w pierwszej połowie. W 30. minucie gry bramkę na wagę wygranej zdobył Dawid Łącki. W drugiej połowie radzynianie starali się odrobić stratę. Rezerwy Avii momentami cofały się do głębokiej defensywy. Ostatecznie radzynianom nie udało się strzelić wyrównującej bramki i komplet punktów został w Świdniku.
Mimo porażki trener radzynian jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. - Rywal wykazał się bardzo wysoką skutecznością i zgarnął trzy punkty. My tworzyliśmy więcej zagrożenia w polu karnym Avii ale zabrakło konkretów w postaci bramek. Jestem zadowolony z tego że pomimo trudnej sytuacji po stracie gola przez cały mecz trzymaliśmy właściwy poziom jeśli chodzi o budowanie gry oraz działania i organizację defensywną – powiedział po meczu Artur Bożyk, trener Orląt.
Po ośmiu meczach z rzędu bez porażki podopieczni trenera Artura Bożyka zaliczyli porażkę. Za tydzień na własnym stadionie Orlęta o godzinie 15:00 zmierzą się z Powiślakiem Końskowola. Kibice w Radzyniu liczą na wygraną. Warto przypomnieć, że co prawda w tym sezonie Orlęta u siebie nie zaznały goryczy porażki, ale wygrały ostatnio 29 sierpnia w Turem Milejów.

Napisz komentarz
Komentarze