Korona II Kielce - Podlasie Biała Podlaska 4:0 (1:0)
Bramki: Sarudi 33’, 49’, Wyrozumski 59’, 87’
Korona II: Mikielewicz – Ciszek, Rogala, Chmielewski, J. Nojszewski, Wyrozumski, Hańćko, Davidović, Molęda, Minuczyc, Śarudi.
Podlasie: Jeż – Krawczyk, Łukaszewicz, D. Nojszewski, Kobiera, Dmitruk, Maluga, Kopytov, Andrzejuk, Banach, Twarowski.
Żółte kartki:
Na sobotni mecz w Kielcach zabrakło w składzie Podlasia dwóch podstawowych zawodników: Jarosława Kosieradzkiego i Macieja Orzechowskiego.
Do 33. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Pierwsza trafienie dla gospodarzy uzyskał młodzieżowy reprezentant Słowacji Samuel Sarudi. Piłkarz Korony zdecydował się na strzał z dystansu, który znalazł drogę do siatki bramki Podlasia. Na przerwę bialczanie schodzili przegrywając jedną bramką. Ich kibice liczyli, że w drugiej połowie nawiążą walkę z rywalem i odrobią straty. Zanim się ta druga połowa na dobre zaczęła było już 2:0 dla Korony. Oskara Jeża po raz drugi pokonał Sarudi. Tym razem zdobywając bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego i lokując piłkę w samym okienku bramki gości. Dziesięć minut później na listę strzelców wpisał się Daniel Wyrozumski, po kontrze. Ten sam zawodnik w 87. minucie postawił kropkę nad i zdobywając głową czwartą bramkę dla gospodarzy.
Podlasie zostało rozbite. Ostatnio raz tak wysoko przegrało 30 kwietnia 2022 co ciekawe również z rezerwami ale w tamtym wypadku Cracovii, 0:5 u siebie. To czwarty mecz bez wygranej i piąta porażka z rzędu na wyjeździe. Bialska ekipa spadła na piętnaste miejsce w tabeli i ma punkt przewagi nad szesnastą, pierwszą spadkową pozycją.
Za tydzień do Białej Podlaskiej przyjadą trzeci w tabeli Wiślanie Skawina. Początek meczu o godzinie 17:00. Miejmy nadzieje, że Podlasie podtrzyma swoją dobrą passę u siebie i nie tylko nadal będzie nie pokonane w domu, ale zainkasuje trzy punkty, które są w tym momencie na wagę złota.

Napisz komentarz
Komentarze