Tak jak zapowiadali, tak robią: KAS kontroluje ceny maksymalne paliw na stacjach. Pierwsze przypadki łamania przepisów wykryto już na początku akcji.
78-latek podjechał na stację paliw, wyciągnął „pistolet” z dystrybutora i zaczął rozlewać benzynę. Gdyby jego plan się powiódł, doszłoby do tragedii.