Prokuratura przyjrzy się byłej dyrektor bialskiego żłobka

  • 21.10.2016, 20:41 (aktualizacja 21.10.2016, 21:03)
  • Polub nas na Facebooku
Prokuratura przyjrzy się byłej dyrektor bialskiego żłobka
Czy dyrektor miejskiego żłobka "Skarbiec Skrzata" przekroczyła uprawnienia i działała na szkodę placówki i pracowników? Sprawdzi to Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej, w która prowadzi śledztwo w tym kierunku.

Dyrektor żłobka zwolniona z pracy w trybie natychmiastowym została 7 października. Nieoficjalnie wiadomo, że jednym z powodów rozwiązania umowy z Anetą Stanisławek było przekroczenie przez nią uprawnień. A podstawą ku temu były skargi personelu na zastraszanie, publiczne poniżanie i niejasny system premiowania, jakie przez lata miała stosować wobec swoich podwładnych była dyrektor. Choć magistrat nadal nie ujawnił swojego stanowiska, wiadomo, że śledztwo w tej sprawie prowadzi bialska Prokuratura Rejonowa.

 – 11 października wszczęto śledztwo w sprawie zaistniałego w bliżej nieustalonym okresie przekroczenia uprawnień przez dyrektora Żłobka Miejskiego "Skarbiec Skrzata" poprzez działanie na szkodę wyżej wymienionej placówki oraz zatrudnionych tam pracowników, tj. o przestępstwo z art. 231 §1 kk – mówi Edyta Winiarek, p.o. prokuratora rejonowego w Białej Podlaskiej.

  Dodaje, że podstawę do wszczęcia śledztwa stanowiło pismo, z dnia 22 września przekazane Prokuraturze przez prezydenta Dariusza Stefaniuka a stanowiące skierowaną do Urzędu Miasta skargę na działania dyrektor. – Śledztwo pozostaje  w fazie in rem. W jego toku zostaną przeprowadzone czynności zmierzające do weryfikacji informacji wskazanych w piśmie z dnia 22 września oraz ustalenia czy doszło do popełnienia przestępstwa – informuje prokurator Winiarek.

Przypomnijmy, że o konflikcie na linii pracownicy - dyrektor poinformowała nas część personelu miejskiego żłobka. Grupa kilku pracownic zgłosiła się do naszej redakcji, skarżąc się, że przez lata ze strony swojej przełożonej doświadczały poniżania i gróźb.

– Rodzice oddawali dzieci pod opiekę miłych i uśmiechniętych pań, nie zdając sobie sprawy, że gdy zamykały się drzwi ten uśmiech z twarzy znikał. Pracowałyśmy pod ciągłą presją, po prostu bałyśmy się przychodzić do żłobka. Pani dyrektor krzyczała na nas, pod byle pretekstem zwracała uwagę i karała za drobne przewinienia. Czułyśmy się zastraszone – mówiła jedna z opiekunek, która zastrzegała sobie anonimowość.

A zarzutów było znacznie więcej, bo pracownice skarżyły się również na niejasny system premiowania oraz zaniedbywanie obowiązków służbowych przez byłą dyrektor, co przejawiało się np. w jej częstych nieobecnościach w placówce i stworzeniu wokół siebie grupy pracowników, która "przyzwalały na to wszystko".  – Pani dyrektor zrobiła ze żłobka prywatny folwark. Dochodziło nawet do tego, że pracownicy wykonywali u niej prace remontowe w domu. Przecież nie było tajemnicą, że pani dyrektor robiła pranie w służbowej pralce – opowiadała "Słowu" kolejna z pracownic. 

Swoje argumenty ma natomiast zwolniona dyrektor, która mówiła, że padła ofiarą personalnej nagonki i o przywrócenie do pracy chce walczyć w sądzie. W rozmowie ze "Słowem" wyjaśniała, że od swojego personelu nie wymagała nigdy więcej niż wykonywania obowiązków w celu zapewnienia dzieciom najwyższych standardów opieki. – Nigdy nie podnosiłam głosu na personel. Za moich czasów została przyznana jedna nagana pracownikowi za nie wywiązanie się z obowiązków, ale była ona mocno umotywowana i zgodna z kodeksem pracy oraz regulaminem żłobka. Chciałam, by żłobek był placówką na miarę XXI wieku. Nie tylko pod względem wyposażenia. Bo to nie tylko budynek, ale przede wszystkim ludzie. Nie zastraszałam, nie szantażowałam emocjonalnie, nie upokarzałam publicznie i nie stosowałam gróźb wobec pracowników. Nie leży to w mojej naturze, zawsze szanowałam drugiego człowieka. Wiedziałam, że dyrektorem się bywa, ale trzeba być przede wszystkim człowiekiem – mówiła Aneta Stanisławek.

 Nie rozumiała, dlaczego dopiero teraz pracownice zdecydowały się nagłośnić sprawę i nie poszły z tym do odpowiednich instytucji np. sądu pracy. – To wygląda na zemstę, nagonkę na moją osobę. Te zarzuty są bardzo ogólnikowe, oparte na subiektywnym postrzeganiu konkretnych sytuacji. Ale uważam, że te panie do końca tak nie myślą, ktoś je umiejętnie podburzył, żeby w ten sposób mówiły – twierdziła. Zwolniona dyrektor wszystkie zarzuty uważała za bezzasadne i stwierdziła, że nie dano jej żadnej szansy obrony, zwłaszcza, że do jej pracy wcześniej nie było zastrzeżeń. O czym miały świadczyć oceny pracownicze.

Tymczasem w środę 19 października Urząd Miasta ogłosił konkurs na nowego dyrektora żłobka, do tego czasu obowiązki te pełnić będzie Grażyna Romańczuk.

Monika Pawluk

Więcej na temat sprawy miejskiego żłobka w papierowym i elektronicznym wydaniu "Słowa" 25 października.

Zobacz też: "Mieszkania plus" w Białej Podlaskiej

 

 

 

 

Polub nas na Facebooku

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
helka
helka 14.05.2021, 23:12
prezydent niech o sobie napisze i o swojej uxczciwości!
zainteresowany
zainteresowany 27.10.2016, 11:38
Ze stanowiska zawsze Prezydent mógłby ją zdjąć musi mieć mocne argumenty że zdecydował sie zgłosić sprawę do prokuratury.
Krzysztof
Krzysztof 04.11.2016, 08:55
Popieram...... prawda musi w końcu wyjść na światło dzienne. Miejmy tylko nadzieje, że tacy ludzie jak Pani S. nie będą zarządzać publicznymi placówkami.
Anna
Anna 26.10.2016, 16:15
Poznałam Panią Dyrektor, gdyż moje dwoje dzieci uczęszczały do żłobka i mogę wypowiedzieć się w samych superlatywach. Prawda obroni się sama, to fakt więc proponuję porównać jakim zastała żłobek Pani Dyrektor jak obejmowała posadę 7 lat temu, a jaki jest w chwili obecnej.
Obserwator zmian.
Obserwator zmian. 26.10.2016, 07:08
Folwark z Miasta to sobie robi wladca! ciekawe ilu osobom jeszcze obiecał posadę? "Albo odejdziesz albo znajdę na ciebie haka"
Najpopularniejsza forma weryfikacji. Ciekawe kto następny? Żłobek - bardzo smaczny czysciutki kąsek. Kto go polknie? Robimy zakłady?
Popierająca zmiany
Popierająca zmiany 04.11.2016, 08:50
Życzymy Panu takiego dyrektora jak pani s. ciekawe czy wtedy byłby Pan tak przeciwny Prezydentowi.
Dziadek
Dziadek 24.10.2016, 21:09
Poznaliśmy tą" wspaniałą" nienaganną Panią,jej gabinet był na miarę 1/2 całego żlobka,wnuczka zapierała się przed wejściem do obiektu,a rada dla rodziców dziecka które się załatwiało na nocniczek była taka że trzeba stosować pieluchy jednorazowe .Proszęsię nie czepiac tych co robią porządki.Trudno jest opuścić intratną posadkę.A jeżeli ta Pani jest czysta to na pewno się prawda obroni sama.
:)
:) 25.10.2016, 13:21
Myślę ze jesli dziecko nie chciało chodzic do żłobka to podziekowania na pierwszym miejscu należą sie Paniom Opiekunkom...ale ma Pan rację Prawda obroni się sama:)
TrzymamKciuki
TrzymamKciuki 24.10.2016, 16:30
Pani Aneta to wspanialy pracownik i cudowny człowiek.Widac sa osoby,ktore bardzo boli to jak wiele w zyciu osiągnęła...Pozostaje wierzyc ze jest sprawiedliwość na tym świecie:)Życzę szybkiego powrotu na SWOJE stanowisko i dalszego prężnego dzialania na rzecz Żłobka!
Ważne
Ważne 04.11.2016, 08:46
To prawda wiele osiągnęła ale niestety na krzywdzie innych ludzi!!!!!!!!
Mietek
Mietek 24.10.2016, 09:03
ten leworęczny młodzian odpowie kiedyś za takie traktowanie ludzi-ludzi z Białej !!!!!!!!!!!!!!!!! grubymi nićmi szyte pomówienia !!!!!!!!!!!!! Wszyscy skrzywdzeni przez sfaniuczka - CZAS NA DZIAŁANIE !!!!!!!!!!!!!!!!

Pozostałe