Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 8 maja 2026 16:56
Reklama
Reklama
Reklama

Śladami Podlaskich Rodów: Pomagali unitom i walczyli z zaborcą

Rodzina Plater-Zyberk nie tylko ufundowała kościół w Konstantynowie i rozbudowała pałac, ale też wspierała prześladowanych unitów i walczyła z rusyfikacją. Mimo narażania się na nękanie przez carskie władze. Kolejnym pokoleniom przodkowie przekazali umiłowanie ojczyzny i odważną postawę. W 1944 r. z tego powodu niemiecki okupant skonfiskował majątek, a jego dziedzica - Tadeusza zesłał do obozu w Dachau. Jakie były losy szlacheckiego rodu?
Śladami Podlaskich Rodów: Pomagali unitom i walczyli z zaborcą

Majątek Konstantynów do rodziny Platerów wniosła w posagu Zofia z Aleksandrowiczów, córka Stanisława „Witolda” i Wandy z Jezierskich. Jej ojciec hołdował hasłu „pracy u podstaw” i myśleniu pozytywistycznemu.

Z entuzjazmem podchodził do nowinek technicznych i wkładał wiele pracy by należące do niego ziemie przynosiły dochód i były nowocześnie zarządzane. Wraz z żoną mieli kilkoro dzieci, ale pełnoletniości dożyła jedynie ich córka Zofia urodzona 6 marca 1849 r., która stała się ich oczkiem w głowie i była jedyną dziedziczką posiadłości. Dobra, które otrzymała przeszły w jej ręce dopiero po śmierci rodziców. Pierwsza zmarła jej matka Wanda, w 1881 r., a siedem lat później ojciec Stanisław. Obydwojgu Zofia ufundowała nagrobek na warszawskich Powązkach. Postarała się też by o jej rodzicielach pamiętano w katedrze w Janowie Podlaskim. Z tego względu w jeden z filarów świątyni wmurowano poświęconą im tablicę. Konstantynów w tym czasie liczył ok. 1590 mieszkańców i 60 domostw, wśród ludności było 910 Żydów. Tadeusz Plater urodził się 31 marca 1843 r. w rodzinie Kazimierza i Ludwiki z Borewiczów zamieszkałych w Wiejsiejach.

Jedyna dziedziczka
Ślub Zofii i Tadeusza odbył się 23 sierpnia 1870 r. w Warszawie. Młodzi małżonkowie zaczęli wić rodzinne gniazdo w Passach koło Błonia pod Warszawą, które otrzymał Tadeusz w ramach podziału majątku Platerów. Już rok później na świat przyszło ich pierwsze dziecko, córka Ludwika, która prawdopodobnie z powodu choroby, przeżyła jedynie dziewiętnaście lat. Zmarła w Warszawie.  Drugi w kolejności urodził się Kazimierz, z siostrą dzielił go rok, niestety przeżył tylko dwadzieścia dwa lata. Jego grób znajduje się w Iłłukszcie. Miał siostrę bliźniaczkę – Marię. Maria z Platerów dwukrotnie stawała na ślubnym kobiercu. Jej pierwszym mężem był hrabia Józef Michałowski herbu Poraj. Para młoda pobrała się w Warszawie 28 sierpnia 1897 r. W ten sposób Maria stała się panią dóbr Łuczyce, Stogniowice i Jakubowic. Przed ukończeniem trzydziestki została wdową. Kiedy zakończyła żałobę, przyjęła oświadczyny Wiktora Platera-Zyberka. Ślub został zawarty w 1901 r. w kaplicy Matki Bożej w Częstochowie. Zmarła w wieku 92 lat w Warszawie, została pochowana na Powązkach.

Zofia Plater-Zyberk 10 stycznia 1875 r. powiła też syna Stanisława. W 1880 r. rodzina Plater-Zyberk przeprowadziła się do majątku Wojcieszków zakupionego od familii Suchodolskich, a dobra Passa sprzedała tego samego roku Henrykowi Ludwikowi Halpertowi. W tym czasie Tadeusz zakupił również Józefów. Po kilku latach ostatnim z wymienionych majątków zainteresował się Konstanty Przewłocki, który przekonał jego właściciela do sprzedaży. Tadeusz unowocześniał rolnictwo poprzez budowę młynów, gorzelni, folusza i zgodnych z nowymi trendami budynków gospodarczych. Skupiał się też na hodowli koni, których był wybitnym znawcą. Ufundował też kościół parafialny. Umarł 6 czerwca w 1918 r. i został pochowany na warszawski Powązkach. Żona Zofia przeżyła go o jedenaście lat i zmarła w 1929 r. Jej szczątki również znajdują się na Powązkach, w rodzinnym grobowcu Platerów. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 29 grudnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal GorzówAutor komentarza: M-cTreść komentarza: Wzrok ci się popsuł, przez ten czas jak cię nie było. O jakim odejściu składu mówisz? Kto z tych zawodników nadaje się do gry w IV lidze... może powiem zbyt ostro, ale tam nie wielu do okręgowej się nadaje. Jedyna droga Huraganu na najbliższe lata to praca z młodzieżą i wdrażanie młodych zdolnych do gry. Może jakiś Marczuk się znów narodzi przy okazji. Trzeba szybko budować Akademię.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:51Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki HuraganuAutor komentarza: AaaTreść komentarza: Seniorzy do kosciołaData dodania komentarza: 6.05.2026, 15:18Źródło komentarza: Seniorzy będą świętować Dzień Matki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama