Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:01
Reklama
Reklama

Śladami Podlaskich Rodów: Za pomoc Kościuszce caryca chciała odebrać im majątek

Izabela i Adam Kazimierz Czartoryski w swym pałacu gościli przez dłuższy czas Tadeusza Kościuszkę, który odznaczył się w wojnie polsko-rosyjskiej. Był on nie tylko adeptem Szkoły Rycerskiej poważanym przez księcia. Jego talent i charyzma sprawiły, iż Czartoryscy widzieli w nim przyszłego dyktatora powstania narodowego. Ich wsparcie insurekcji kościuszkowskiej doprowadziło niemal do utraty całego majątku, a zakończyło się wysłaniem na carski dwór synów Adama Jerzego i Konstantego, którzy musieli się zobowiązać do wieloletniej służby Katarzynie II.
Śladami Podlaskich Rodów: Za pomoc Kościuszce caryca chciała odebrać im majątek

Autor: fot. pl.wikipedia.org

Rok po powrocie Izabeli Czartoryskiej i jej syna Adama Jerzego z Wielkiej Brytanii doszło w Polsce w 1792 r. do konfederacji targowickiej i wojny polsko-rosyjskiej. Targowica była spiskiem, którzy zawiązali polscy magnaci sprzyjający carycy Rosji.

Po uchwaleniu Konstytucji 3 maja Katarzyna II wysłała wojska do Rzeczypospolitej, co spotkało się ze zbrojnym sprzeciwem strony polskiej, ale zakończyło się przegraną Polaków. Czartoryscy mimo to, nie mieli zamiaru poddawać się. Książę Adam Kazimierz wyruszył do Austrii by tam zyskać poparcie dla swej ojczyzny. W tym czasie dochodziło do przemarszu oddziałów rosyjskich przez ziemie należące do Familii. Księżna w listach do przyjaciółki Konstancji Dembowskiej pisała, w tym czasie, o ogromnych stratach spowodowanych przez wojsko. Podkreślała też, że od dłuższego czasu nie wychodzi z pałacu z obawy przed Moskalami. Nieustanne nękanie ze strony Rosjan, wymusiło na księżnej przeprowadzkę do pałacu sieniawskiego, który znajdował się wówczas w zaborze austriackim. W 1792 r. ukrył się w nim Tadeusz Kościuszko. Jako dowódca części oddziałów w wojnie polsko-rosyjskiej był poszukiwany przez służby carycy Katarzyny, w celu pojmania go. Czartoryscy niezwykle cenili młodego bohatera narodowego i z okazji jego urodzin 28 października urządzili na jego cześć przyjęcie. Wręczyli mu też wieniec z liści dębu, który posadził znakomity wódz szarży pod Wiedniem – król Jan III Sobieski.

Kościuszce chcieli dać swą córkę za żonę

Podobno Izabela i Adam Kazimierz byli pod tak ogromnym wrażeniem Tadeusza Kościuszki, iż chcieli oddać mu za żonę jedną ze swych córek, ale ostatecznie do ślubu niedoszło. Kiedy rozpoczęło się powstanie kościuszkowskie w 1794 r. rodzinę Czartoryskich uznano za fundatorów i zwolenników zrywu narodowego. Kiedy Rosjanie rok później przesłuchiwali przywódcę powstania w twierdzy Pietropawłowskiej, gdzie trafił po przegranej bitwie pod Maciejowicami, również chcieli się dowiedzieć, jaką rolę w insurekcji miała Familia oraz czy Kościuszko planował wejść do rodziny, poprzez ślub z jedną z księżniczek Czartoryskich. Chcieli się też dowiedzieć, jakie fundusze zostały przeznaczone na wybuch powstania. Mimo gróźb i kar cielesnych, Tadeusz Kościuszko nie zdradził swych popleczników. Wiadomym jest, że inicjator zrywu będąc absolwentem Szkoły Rycerskiej znał dobrze księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, gdyż był on komendantem szkoły kształcącej elitę wojskową Rzeczypospolitej. Ufundował też zdolnemu uczniowi z ambicjami pięcioletnie stypendium we Francji, dzięki czemu Kościuszko mógł się kształcić w Akademii Wojskowej szwoleżerów gwardii królewskiej w Wersalu. Z kolei po powrocie Tadeusza Kościuszki ze Stanów Zjednoczonych, książę w 1788 r. zabiegał o wysokie funkcje w państwie dla swego byłego wychowanka. Do dziś zachowały się zapiski, w których według carycy Katarzyny II, powstanie kościuszkowskie „uknuła” Izabela Czartoryska. W rzeczywistości księżna przed powstaniem ponownie wyjechała z synem Adamem Jerzym do Królestwa Wielkiej Brytanii. Kiedy dowiedzieli się o rozpoczęciu insurekcji kościuszkowskiej zdecydowali się wrócić do kraju, ale internowano ich w Brukseli. Wpływ miała na to prośba księcia Adama Kazimierza, który z obawy o losy syna i żony, w ten sposób postanowił powstrzymać ich od powrotu. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 26 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama