Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 21:40
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

BIAŁA PODLASKA: Awantura o dwa miliony

Radni zdecydowali, że zabiorą 2 mln zł z puli przeznaczonej na wcześniejszą spłatę transzy obligacji, by zasilić nimi budowę dróg i chodników. Usłyszeli, że łamią prawo i rozwalają budżet. – Dziś mieszkańcy usłyszą, że nie możemy podpisać kilku umów i rozstrzygnąć kilku przetargów – grzmiała Marta Mirończuk, skarbnik miasta.- Zmniejszenie kwoty zaplanowanej na przedterminowy wykup obligacji nazywać zwiększaniem deficytu, to duże nadużycie - ripostował przewodniczący rady miasta Bogusław Broniewicz.
BIAŁA PODLASKA: Awantura o dwa miliony

Na wrześniowej sesji budżetowej radni zapoznawali się ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za I połowę tego roku. Była możliwość wnoszenia poprawek do budżetu. Radny Dariusz Litwiniuk zaproponował, żeby na budowę dróg i chodników w mieście dołożyć w tym roku 2 mln zł. – Widzimy 37 mln zł nadwyżki budżetowej za I półrocze, z tej nadwyżki proponuję 2 mln zł przeznaczyć na inwestycje drogowe, które można by zrealizować jeszcze w tym roku – zaproponował, rozpętując awanturę i zarzuty o rozbijanie budżetu. Te 37 mln zł jak tłumaczyła Marta Mirońska, skarbnik miasta, to nie są pieniądze bez przeznaczenia. – W pierwszym półroczu zawsze dochody do budżetu rosną szybciej, niż wydatki inwestycyjne. Mamy zrealizowanych 40 proc. wydatków bieżących, ale te inwestycyjne są niskie, a mamy je oszacowane na poziomie 90 mln zł na cały rok. W II połowie roku inwestycje przyspieszą i dopiero na koniec roku okaże się jaką mamy nadwyżkę, po realizacji całego budżetu – wyjaśniała skarbnik. – Te pieniądze, które pan widzi, to są pieniądze wirtualne. Nie mamy dodatkowych pieniędzy do wykorzystania, by wprowadzić nowe zadania w trakcie roku, lub rozwijać jakieś zaplanowane już inwestycje - mówiła Marta Mirońska.

Kwestię „niespożytkowanych” 37 mln zł tłumaczył koledze z rady także radny Mariusz Michalczuk. – Jesteśmy w połowie roku, pieniądze w budżecie mamy rozpisane na cały rok. Jeśli widać kwoty niewykorzystane, to znaczy po prostu, że nie wszystko zostało jeszcze zrobione, ale te kwoty mają w budżecie swoje przeznaczenie – mówił. Jednak radny Dariusz Litwiniuk przekonywał, że skoro mamy już koniec września, to raczej wiadomo, że pewnych inwestycji nie uda się wykonać w tym roku. – Może więc zróbmy w to miejsce inne inwestycje. Może ul. Twardą na przykład, tam chyba jest gotowy projekt. Ja swoją poprawkę do budżetu podtrzymuję - odstawał przy swoim.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 28 września

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

popis 28.09.2021 15:06
Nadwyżka to jest ale na etaty dla rodzin miejskich spółkach.

Rewizor 28.09.2021 11:05
Już Stefek Burczymucha miał "nadwyżkę budżetową" dopóki mu Okręgowy Sąd Gospodarczy w Lublinie nie wyjaśnił, że nie ma... Tacy dyletanci żądzą tym miastem, że... żal.pl

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama