Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 13:04
Reklama
Reklama
Reklama

Wspólnota nie chce przedsiębiorcy

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej bloku przy ul. Warszawskiej już po raz drugi uchwałą chce zabronić jednemu z właścicieli mieszkań działalności gospodarczej w lokalu. Pomimo tego, że ten posiada wszelkie zgody i biznes nie jest uciążliwy, zarząd Wspólnoty nie odpuszcza i grozi sprawą o eksmisję.
Wspólnota nie chce przedsiębiorcy

Autor: J. Danielewicz

Wiesław Próchnicki od kilku lat w mieszkaniu na parterze bloku przy ul. Warszawskiej prowadzi biuro świadczące usługi ubezpieczeniowe. Lokal jest jego własnością, ale w nim nie mieszka, prowadzi tam tylko działalność. – Biuro otwarte jest w dni robocze do godziny 16.00. Później nikogo tu nie ma. Nie sądzę, że nasza działalność może być uciążliwa. W godzinach pracy mamy kilku klientów dziennie – mówi właściciel biura.

Na prowadzenie działalności zyskał wszelkie pozwolenia, ale już kolejny rok nie może spokojnie pracować, bo zarządca bloku, wspólnota mieszkaniowa, chce zabronić mu działalności w budynku.

Pan Wiesław biuro w lokalu przy Warszawskiej otworzył w 2013 roku. Na początku nie było żadnych sprzeciwów. – Zacząłem się starać o pozwolenie na wejście alternatywne do lokalu, by klienci nie musieli wchodzić przez klatkę, gdzie jest domofon. Poniekąd z powodu sąsiadów, którym nie chciałem sprawiać dyskomfortu. Pozwolenie na wejście otrzymałem. Niestety pojawił się problem, bo w miejscu, gdzie ono miało być, są pomieszczenia piwniczne przewodniczącego zarządu Wspólnoty – mówi Próchnicki.

Twierdzi, że od tego momentu zaczęły się problemy. – Chciałem zamienić piwnice. Proponowałem nawet dwie w zamian za tę sąsiada, tak by mu zrekompensować stratę i móc wykonać to przejście do biura – wspomina Próchnicki. – Niestety nie zgodził się, a dodatkowo od tego momentu zaczęły się problemy. To znaczy moja działalność zaczęła sprawiać problemy.

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa nr 22.

Joanna Danielewicz

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama