We wrześniu podczas sesji budżetowej radny Zjednoczonej Prawicy, Dariusz Litwiniuk zaproponował, by do wydatków na drogi i chodniki dołożyć. Zawnioskował, by zdjąć 2 mln zł z 8 mln zł zaplanowanych na wcześniejszą spłatę zobowiązań wynikających z przyszłorocznej spłaty transzy obligacji.
– Pan radny chce zwiększyć deficyt budżetu w tym i w przyszłym roku, przez co trzeba dokonać zmian w WPF (Wieloletnia Prognoza Finansowa). Tego bez zgody prezydenta zrobić radni nie mogą – zaalarmowała wówczas skarbnik miasta, Marta Mirończuk. Dyskusja na temat tego, czy radni mogą ingerować w ten sposób w budżet przewodniczący rady Bogusław Broniewicz zaproponował radnym wniesienie poprawki do WPF, mówiącej o zmniejszeniu kwoty w dziale rozchody z 8 mln zł na 6 mln zł, co wyrówna pomniejszenie dokonane przez zabranie przez radnych 2 mln zł z kwoty zaplanowanej na wykup obligacji. Ta została wprowadzona. (...)
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 2 listopada


















Napisz komentarz
Komentarze