Wyjaśnia, że po jednej stronie ul. Kolejowej konary drzew są regularnie przycinane, ze względu na linię energetyczną, znajdującą się nad nimi, natomiast po drugiej stronie ulicy drzewa się rozrosły i ich konary zwisają nad drogą. – Mieszkańcy ul. Kolejowej zgłaszali problem swego czasu, ale nic z tego nie wynikło. Uważam, że drzewa można ukształtować tak, by nie zagrażały ludziom. Zdarzało się, że konary pod wpływem wiatru i śniegu łamały się. Wtedy nikomu się nic nie stało, ale moim zdaniem warto się tym zająć, zanim komuś stanie się krzywda – podkreśla czytelnik Słowa Podlasia.
(...)
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 7 grudnia

















Napisz komentarz
Komentarze