Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 10:48
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Pijany spowodował kolizję. Chciał uniknąć odpowiedzialności

Na ulicy Witoroskiej doszło do kolizji. Jak się okazało jej sprawca, 31-letni bialczanin, miał aż 2,5 promila alkoholu w organizmie. Początkowo chciał uniknąć odpowiedzialności, uciekając z miejsca zdarzenia. Został jednak zatrzymany przez świadków kolizji.
Biała Podlaska: Pijany spowodował kolizję. Chciał uniknąć odpowiedzialności

Autor: fot. pixabay.com/poglądowe

W środę 12 stycznia po godz. 16:00  dyżurny bialskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji na ul. Witoroskiej w Białej Podlaskiej, w której najprawdopodobniej brał udział nietrzeźwy kierowca.

Kierowca osobowego renaulta, na łuku drogi zjechał na przeciwny pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z audi. Po tym chciał uniknąć odpowiedzialności, uciekając z miejsca zdarzenia. Na szczęście uniemożliwiły mu to będące tam osoby. Dodatkowo, kiedy mężczyzna zobaczył nadjeżdżający radiowóz wsiadł do renaulta, zajmując miejsce pasażera. Dlaczego? Okazało się, że 31-letni bialczanin miał niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wykonane zostało też badanie retrospektywne, które pozwoli ustalić stan, w jakim znajdował się mężczyzna w chwili zdarzenia. Ostatecznie w rozmowie z policjantami przyznał się do kierowania autem. Potwierdził to również podróżujący z nim pasażer, który także był nietrzeźwy. Z relacji mężczyzn wynikało, że 31-latek właśnie odwoził z pracy swojego kolegę.

Przypomnijmy, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu. W sytuacji, kiedy osoba po raz kolejny kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwości świadczenie pieniężne jest nie mniejsze niż 10 tysięcy złotych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama