Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 lutego 2026 06:27
Reklama
Reklama
Reklama

Radzyń Podlaski: Upada polityka miejskiego kompostownika

Po kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska władze miasta odpowiedziały wreszcie na monity wysyłane z biura poselskiego Joanny Muchy. Jerzy Rębek informuje, że w tym sezonie kompostowania bioodpadów miasto prowadzić nie będzie. Burmistrz przyznaje: – Miasto nie posiada zezwoleń na przetwarzanie odpadów zielonych.
Radzyń Podlaski: Upada polityka miejskiego kompostownika

Autor: fot. UM Radzyń Podlaski

A jeszcze w listopadzie ubiegłego roku stanowisko władz Radzynia Podlaskiego było jednoznaczne i zdecydowanie inne od deklaracji zawartych w piśmie wysłanym do biura poseł Joanny Muchy w połowie lutego tego roku.  

Pod koniec 2021 roku powiem burmistrz podsumowując sezon, w którym miasto odbierało bioodpady od mieszkańców, zapewniał, że w tym roku program będzie zintensyfikowany. – W tym sezonie przez pół roku zebraliśmy 600 ton odpadów biodegradowalnych pochodzenia roślinnego, co dało oszczędności w kwocie 360 tys. zł. To imponujący wynik. Przerobione na kompost, zostały w ciągu 3-4 dni zabrane przez rolnika. Koszty - oprócz zakupu samochodu - to 42 tys. zł. Z tego wynika, że uzyskaliśmy z tej racji czysty zysk rzędu 320 tys. zł. – tłumaczył w listopadzie 2021 roku burmistrz, dodając, że jeśli nie będzie dalszych ataków nieprzyjaznych środowisk, które donoszą na miasto w sprawie polityki kompostowania, proces będzie rozszerzany. – Już mam pytania od innych rolników czy kompost z miasta będzie można odbierać – zapewniał burmistrz dodając, że urzędnicy z innych samorządów dopytują, jak Radzyń Podlaski wdrożył procedurę zagospodarowania odpadów zielonych od mieszańców, by poczynić oszczędności.

Koniec samowolki

„Atakiem nieprzyjaznych środowisk” burmistrz nazywał interwencje mieszkańców Radzynia Podlaskiego do biura poseł Joanny Muchy (Polska 2050), w których prosili o sprawdzenie, czy program miejskiego kompostowania jest zgodny z prawem. Wówczas burmistrz jasno przyznawał. – To ja poleciłem podjąć takie działania moim pracownikom, to był mój pomysł i mówię to wprost. Ten nasz przykład powinien być jak najszybciej sformalizowany przez władzę ustawodawczą i powinna być ta metoda rozpowszechniona w innych samorządach.

Na pismo posłanki Muchy z października ub. roku, w którym zawarto prośbę o przedstawienie dokumentów sankcjonujących tego typu działania, miasto odpowiedziało oświadczeniem, bez dokumentacji. Biuro poselskie wysłało kolejny monit, ale równocześnie poprosiło instytucje odpowiadające za kwestie środowiskowe, o przeprowadzenie kontroli. W styczniu takie działania przeprowadził WIOŚ.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w radzyńskim wydaniu Słowa Podlasia z 1 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Radzyniak 09.03.2022 15:43
Dziękujemy Pani radnej Lecyk wspieranej przez pana Jakubowskiego za podwyżki cen za odpady. Będziemy o was pamiętali przy wyborach!!!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama