Justyna Kołodziejczuk, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Karola Krysińskiego w Rudnikach, przyznaje, że mimo wieloletniego doświadczenia organizacja Rajdu „Śladami Powstańców Styczniowych” wciąż wiąże się z dużymi emocjami.
Nie zabrakło tremy
– Trema jest co roku, jest zawsze i o dziwo z roku na rok jest coraz większa, bo z roku na rok chcemy być jeszcze bardziej profesjonalni – mówi dyrektor szkoły w Rudnikach Justyna Kołodziejczuk.
W tym roku odbyła się już 18. edycja wydarzenia. Jak podkreśla Justyna Kołodziejczuk, rajd pełni ważną rolę edukacyjną i patriotyczną.
– Dzięki temu rajdowi wiedza o Powstaniu Styczniowym rośnie. To kolejny element edukacji patriotycznej i przybliżania sylwetki naszego patrona Karola Krysińskiego, powstańca styczniowego – zaznacza.
Szkoła regularnie organizuje wydarzenia związane z patronem oraz historią Powstania Styczniowego.
– Mieliśmy między innymi Dzień Patrona Szkoły, a teraz kolejnym elementem jest właśnie rajd rowerowy „Śladami Powstańców Styczniowych” – dodaje.
Tegoroczna edycja zgromadziła rekordową liczbę uczestników.
– W tym roku mamy 160 uczestników. Nie wszystkie szkoły są jeszcze na placu, ponieważ część dołączy do nas na trasie, między innymi ze szkół w Rogoźnicy i Żerocinie – wyjaśniała dyrektor.
Jak zaznaczyła, po raz pierwszy do udziału zaproszono również szkoły z gminy Drelów. W rajdzie po raz drugi uczestniczyli także seniorzy.
– To jeszcze bardziej dodaje nam splendoru, że są i chcą uczestniczyć. Pokazuje to, że rajd łączy pokolenia, historię, przyrodę i wspólną integrację – mówiła.
Dyrektor szkoły podziękowała wszystkim osobom zaangażowanym w organizację wydarzenia.
– Dziękuję wszystkim nauczycielom, a szczególnie Sławomirowi Litwiniukowi, który pełnił funkcję kierownika wycieczki i odpowiada za przygotowanie strony dydaktycznej i merytorycznej rajdu. Dziękuję także wszystkim nauczycielom, którzy wspierali rajd, zapewniają bezpieczeństwo i opiekę uczestnikom, seniorom oraz szkołom z terenu gminy Międzyrzec Podlaski – podsumowała.
Wiosenna tradycja
Rajd tradycyjnie odbył się wiosną i miał na celu popularyzację historii regionu oraz miejsc związanych z Powstaniem Styczniowym. Stanowił okazję do kształtowania postaw patriotycznych, rozbudzania zainteresowania historią naszego regionu oraz poznawania miejsc związanych z Powstaniem Styczniowym. Jak co roku uczestnicy wspominali patrona szkoły Karola Krysińskiego, jednego z najdłużej walczących powstańców styczniowych.
Niezmiennym celem wydarzenia pozostaje także promocja turystyki rowerowej, aktywnego wypoczynku oraz walorów przyrodniczych i kulturowych gminy Międzyrzec Podlaski.
– Wydarzenie ma charakter otwarty i z wielką dumą stwierdzamy, że z roku na rok rośnie liczba jego zwolenników, co bardzo nas cieszy – mówiła Justyna Kołodziejczuk.
W tym roku organizatorzy przygotowali również nowy element rajdu o charakterze edukacyjnym.
– Każda ze szkół otrzyma rajdowy dziennik odkrywcy – zapowiedziano podczas inauguracji wydarzenia.
Uczestnicy rajdu rowerowego otrzymali nietypowe karty pracy zawierające 14 zadań związanych z różnymi przedmiotami szkolnymi.
– Moi drodzy, chciałoby się powiedzieć, że to taka nietypowa karta pracy. Czternaście misji do wykonania z różnych przedmiotów i będziecie mogli dzisiaj wykazać się swoją wiedzą przyrodniczą, geograficzną, językową i matematyczną – mówiła dyrektor szkoły w Rudnikach.
Przygotowane zadania miały być przede wszystkim ciekawą formą nauki połączoną z aktywnym wypoczynkiem. Rajd miał być nie tylko okazją do aktywności fizycznej, ale także lekcją historii i przyrody oraz możliwością integracji uczestników. Na uczestników tradycyjnie czekało także wspólne ognisko zaplanowane podczas postoju w Żerocinie. Organizatorzy przypomnieli również, że podczas rajdu nie liczy się rywalizacja sportowa, ale wspólnie spędzony czas i dobra zabawa.
Marcel Bireta, z klasy ósmej, SP im. Karola Krysińskiego w Rudnikach wskazał, że to już jego czwarty rajd. Przekazał, że jednym z miejsc, które najbardziej zapadło mu w pamięć, jest kapliczka w Żerocinie. - Ciekawe są tam stare elementy kowalskie i nauczyciel opowiadał, skąd się wzięły – mówił Marcel Bireta.
Dodał, że rajd to forma nauki jest znacznie ciekawsza niż tradycyjne lekcje w szkolnych ławkach. – To bardzo dobry sposób zdobywania wiedzy. Można poznawać historię w miejscach, które są z nią związane, a nie tylko siedząc w klasie – zaznaczył.
Z kolei Maksymilian Czapski, z klasy ósmej, SP im. Karola Krysińskiego w Rudnikach, przyznał, że udział w rajdzie wymaga odpowiedniego przygotowania.
– Na pewno potrzebny jest sprawny rower, kamizelki, dużo picia i jakaś przekąska – mówił Maksymilian Czapski.
Wydarzenie patronatem honorowym objęli wójt gminy Międzyrzec Podlaski Krzysztof Adamowicz oraz Nadleśnictwo Międzyrzec.
CZYTAJ TEŻ:

Napisz komentarz
Komentarze