Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 17:46
Reklama
Reklama
Reklama

Wciąż proszę o pomoc, choć wiem, że to trudny czas

- Ja rozumiem, że dziś są ważniejsze sprawy i ludzie swoją pomoc kierują gdzie indziej, ale bez wsparcia z zewnątrz nie uda nam się zebrać potrzebnych pieniędzy – mówi Jolanta Kosidło, która w tym roku nie ma innej możliwości, jak prosić o pomoc w uzbieraniu pieniędzy na opłacenie turnusu rehabilitacyjnego syna.
Wciąż proszę o pomoc, choć wiem, że to trudny czas

Źródło: www.siepomaga.pl/piotrek-kosidlo

Piotrek ma 22 lata. Choć metryka wskazuje na młodego mężczyznę, który powinien podejmować już próby samodzielnego życia, to tak nie jest. Piotrek jest chory i w pełni zależny od swojej mamy. Ma zdiagnozowaną niepełnosprawność w stopniu znacznym, stenozę aorty, dysfunkcje w budowie układu kostno-szkieletowego, a od niedawna boryka się z kolejną poważną dolegliwością. 

– U syna jakiś czas temu zdiagnozowano tętniaka aorty piersiowej. Niestety na razie nie ma możliwości, by go zoperować. Po licznych badaniach i wielu konsultacjach u specjalistów stwierdzono, że tętniak jest nieoperacyjny. Ryzyko jest zbyt duże. Syn musi ograniczać wysiłek fizyczny. To utrudnia rehabilitację ale i codzienne funkcjonowanie, bo Piotrek nie może być tak mobilny jak powinien – przyznaje pani Jolanta, jego mama. Każdy większy wysiłek fizyczny to strach o życie Piotra.

Pani Jolanta stara się, by syn co roku jeździł na turnusy rehabilitacyjne. Ich koszt to kilka tysięcy złotych. Niestety odkąd Piotr skończył 18 lat Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych dofinansowuje taki wyjazdy tylko co drugi rok. - W tym roku tego wsparcia nie mamy – mówi pani Jolanta.

Zbiórkę, którą założyła na siepomaga.pl można wspierać do 22 maja. Potrzeba ponad 7 tys. zł. - Na początku wpłaty były regularne, liczyłam na to, ze pieniądze uda się uzbierać w założonym terminie. W momencie, gdy w Ukrainie wybuchła wojna wpłaty niemal ustały. Ja rozumiem, że ludzie mają teraz inne priorytety, jeśli chodzi o pomoc. Jednak wciąż proszę o pomoc, bo bez wsparcia z zewnątrz nie zapewnię synowi odpowiedniej terapii – przyznaje. - Z pieniędzy którymi dysponujemy na bieżąco opłacane są wizyty lekarskie, badania, leki. To pochłania dużą część naszych dochodów, a trzeba jeszcze się utrzymać – informuje mam Piotra.

Obecnie na koncie siepomaga.pl jest ponad 2 tys. zł. Wszyscy, którzy mają możliwość wesprzeć zbiórkę, którą dla syna założyła pani Jolanta, mogą to zrobić TUTAJ

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama