Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 października 2022 03:34
Reklama

Śmiertelnie niebezpieczne pożary traw

Wczesna wiosna to czas, w którym proceder wypalania trwa zdecydowanie się nasila. Tylko od początku marca straż pożarna z województwa lubelskiego wyjeżdżała do płonących nieużytków, łąk czy traw aż 996 razy. Wskutek tych pożarów ucierpiało sześć osób, a jedna zginęła .
Śmiertelnie niebezpieczne pożary traw
Wypalanie traw to nielegalny proceder, za który grożą poważne konsekwencje
Autor: PSP Lublin

Wiele osób wypala trawy i nieużytki rolne, myśląc że w ten sposób użyźnią glebę. Od pokoleń wśród wielu ludzi panuje bowiem przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy jej wzrost, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Jednak w rzeczywistości wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym. Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. 

Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla przyznaje, że na przełomie zimy i wiosny przybywa zgłoszeń dotyczących podpalenia traw, a zwalczanie tego procederu jest jednym z zadań policji - Czyn ten jest karalny, a mundurowi będą reagować na wszelkie przejawy łamania obowiązującego prawa.

Rzeczniczka przypomina również, że te nielegalne praktyki prowadzą zazwyczaj do powstania szeregu zagrożeń dla życia i zdrowia człowieka, zwierząt, a także środowiska naturalnego. Palące się w niekontrolowany sposób suche pozostałości roślinne mogą stanowić poważne zagrożenie pożarowe, dla znajdujących się w pobliżu lasów, budynków mieszkalnych lub gospodarczych albo zakładów przemysłowych. Unoszący się dym może również spowodować zagrożenie na drodze, wynikające z nagłego ograniczenia widoczności uczestnikom ruchu. 

Należy również zauważyć, że wypalania traw zakazują przepisy ustaw o ochronie przyrody i o lasach, a kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, w wysokości od pięciu do dwudziestu tysięcy złotych. A jeżeli w wyniku podpalenia dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie na inne osoby lub zniszczy ich mienie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności nawet do dziesięciu lat. 

- Prawo do nakładania kar ma również Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Aby ubiegać się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe PROW, rolnicy są zobligowani między innymi do niewypalania gruntów rolnych. Złamanie tego zobowiązania grozi nałożeniem kary finansowej zmniejszającej wszystkie otrzymywane płatności od 1 procenta wzwyż – w zależności od stopnia winy rolnika. Wyższe kary przewidziane są dla tych, którzy świadomie wypalają grunty rolne. Muszą oni liczyć się z obniżeniem płatności nawet o 25 procent. Agencja może również pozbawić beneficjenta całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok, jeśli stwierdzone zostanie uporczywe nieprzestrzeganie zakazu wypalania traw – objaśnia Joanna Sierakowska z Lubelskiego Oddziału Regionalnego ARiMR.

Od 2015 roku, ARiMR za wypalanie gruntów rolnych nałożyła sankcje na 137 rolników. Statystyki pokazują jednak, że w ciągu kilku ostatnich lat takich przypadków było od kilku do kilkunastu.

Straż pożarna co roku prowadzi kampanię społeczną mającą na celu uzmysłowienie obywatelom niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą wypalanie traw. Ponieważ za większość tego typu pożarów odpowiedzialny jest właśnie człowiek. Akcje informacyjne powoli przynoszą korzyści. Spadek niebezpiecznych zachowań potwierdza bowiem rzecznik prasowy lubelskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej starszy aspirant Tomasz Stachyra. - Z roku na rok możemy zaobserwować duży postęp w świadomości rolników. Co roku prowadzimy też lekcje przeznaczone dla dzieci i młodzieży, na których opowiadamy o zagrożeniach płynących z tego typu niebezpiecznych zachowań.

Mimo edukacji i rosnącej świadomości wciąż dochodzi do sytuacji bardzo groźnych. Kilka dni temu w pożarze traw, w miejscowości Łubka, w powiecie parczewskim zginęła 81-letnia kobieta. Szczegóły tragedii badane są nadal przez śledczych. 

Tomasz Stachyra tłumaczy, że pożary traw, łąk czy nieużytków są bardzo trudne do opanowania. Wymagają też dużego zaangażowania sprzętu oraz ludzi. Podczas gaszenia takich pożarów strażacy zmuszani są do przenoszenia sprzętu i zapasów wody w trudno dostępny teren. I podkreśla jeszcze jedną ważną kwestię. - W czasie kiedy strażacy zadysponowani są do gaszenia traw, wyłączeni są z możliwości niesienia pomocy w innych zdarzeniach, na przykład w pożarach domów czy wypadkach drogowych. Pamiętajmy o tym.


 


 


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama