Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 09:55
Reklama
Reklama
Reklama

Artur Renkowski: Transfery są takie, jakie chcieliśmy

Z Arturem Renkowskim, nowym trenerem trzecioligowego zespołu piłkarzy Podlasia Biała Podlaska, rozmawia Arkadiusz Kielar
Artur Renkowski: Transfery są takie, jakie chcieliśmy
Trener Podlasia, Artur Renkowski: - Uważam, że kadrę mamy silną, transfery są takie, jakie chcieliśmy.

Autor: Fot. Arkadiusz Kielar

Czuje się pan rzucony na głęboką wodę? Nie brak głosów, że w wieku 24 lat to powinno grać się jeszcze w piłkę, a nie prowadzić zespół już jako trener, i to od razu w trzeciej lidze.

- Nie, nie czuję się rzucony na głęboką wodę. Po sparingu z Huraganem Międzyrzec Podlaski (Podlasie przegrało u siebie 2:3 - przyp. AK) niektórzy będą pewnie patrzyli na suchy wynik i będą mieli jeszcze więcej wątpliwości. Ale ja się tym nie przejmuję, bo wiem dokładnie co jest do poprawy, to wszystko wymaga trochę czasu, żeby „załapało”. Jest w naszej kadrze wielu nowych zawodników, uważam, że kadrę mamy silną, transfery są takie, jakie chcieliśmy. Trzeba czasu, bo chcemy  pozmieniać w naszej grze nawet nie kilka detali, a takich większych, głównych rzeczy, ale na to potrzeba czasu. Absolutnie się nie boję, bo mam też bardzo dobry sztab, doświadczony, i możemy skupiać się na tym, co najważniejsze, czyli na pracy. Nie żałuję też, że już nie jestem zawodnikiem, to dla mnie po prostu zamknięty rozdział.

Z zawodnikami Podlasia jest pan „na ty” czy mówią „panie trenerze”?

- Z tymi zawodnikami, z którymi grałem, to czasami jestem też „po ksywie”, to jest naturalne, chcemy do tego podchodzić autentycznie, poza boiskiem mieć relacje jakie były. Tylko chcemy, żeby w zespole były odpowiednie relacje trener – zawodnik, z tym póki co nie ma żadnego absolutnie problemu i myślę że nie będzie. Trener musi mieć wpływ na drużynę i przekonać drużynę do swoich pomysłów. Z tym nie ma problemu i pracujemy dalej.

Klub ogłosił, że z Podlasia odchodzi między innymi wychowanek i do tej pory jeden z czołowych zawodników, Kamil Kocoł, a także kilku innych graczy.

- To była moja decyzja, mam trochę  inny pomysł na tę drużynę, trochę inaczej chcieliśmy też zbudować szatnię, pod względem też osób, które były najważniejsze w szatni, chcieliśmy zrobić małą ewolucję. Chcemy, żeby w Podlasiu ta piłka była intensywna, ale ciężko, żeby to było od razu widoczne. Także w naszym sparingu z Huraganem, bo zawodnicy są na tym etapie przygotowań, że tej intensywności aż tak nie będzie na razie widać. W każdym razie taki jest pomysł budowania naszej drużyny i Kamila Kocoła w tej drużynie zabraknie, podobnie jak kilku innych zawodników. Kilku graczy od nas też odeszło, wszystkie nazwiska są znane, zostały ogłoszone przez klub. Generalnie chcieliśmy dobrać do drużyny zawodników tak, żeby pasowali pod to, co chcemy grać, to wszystko było skonsultowane i zarząd wykonał super robotę, bo już praktycznie mamy kadrę zamkniętą i możemy skupiać się na tym co najważniejsze, czyli na pracy. Tej pracy jest dużo, okres przygotowawczy jest krótki, dlatego dwa tygodnie, które mamy teraz, będą ciężkie, w meczach kontrolnych nie będzie może widać jeszcze świeżości, ale mam nadzieję, że później na ligę trafimy z optymalną formą.

Jak wygląda sytuacja z bramkarzami, testowani są w Podlasiu Adam Maciąg i Michał Lach.

- Sprawdzamy tych zawodników, rozmawiamy z nimi, generalnie jesteśmy zainteresowani, bo dwóch bramkarzy jeszcze musimy ściągnąć obok Rafała Misztala. Chcemy mieć trzech bramkarzy, ale zobaczymy co z tego wyjdzie i kto z nami zostanie. To jest też kwestia rozmów pomiędzy klubami.

Pan jako zawodnik grał w Podlasiu, Orlętach Radzyń Podlaski czy Huraganie Międzyrzec Podlaski, ale najpierw była Jagiellonia Białystok i okazja, by zagrać w sparingu pierwszej drużyny "Jagi" obok obecnych reprezentantów Polski, Karola Świderskiego czy Jacka Góralskiego.

- Tak, zagrałem w dwóch sparingach w pierwszej drużynie Jagiellonii, jeden na stadionie głównym na mecz otwarcia okresu przygotowawczego. Do pierwszego zespołu wziął mnie trener Michał Probierz. To było na pewno coś, co zapadło w pamięć, w sparingu zagrałem nawet piłkę na sam na sam z bramkarzem do Jacka Góralskiego ale niestety zmarnował tę okazję. Szkoda, bo byłaby jeszcze lepsza pamiątka (uśmiech). 

W zespole juniorów Jagiellonii był pan razem z takimi graczami jak Przemysław Mystkowski czy Patryk Klimala.

- Patryk Klimala przyszedł do naszego rocznika praktycznie na dwa miesiące, był krótko w zespole juniorów, bo jak nastrzelał dużo bramek, to poszedł od razu do drużyny seniorów trenera Probierza. A Przemek Mystkowski zawsze był generalnie w starszych o rok rocznikach, bo był wyróżniającą się postacią, czasem na ważniejsze mecze „spadał” do naszej drużyny, by pomagać.

Jest pan w Podlasiu, a czy ma pan sentyment do innych zespołów z naszego regionu, w których występował: Orląt Radzyń Podlaski i Huraganu Międzyrzec Podlaski?

- Oczywiście. Tam gdzie grałem, zawsze przywiązywałem się do kolegów czy trenerów, miałem z nimi dobre relacje. Sentyment pozostał.

W Podlasiu możecie wreszcie być zadowoleni z tego, że wracacie na własny, zmodernizowany już stadion.

- Tak. O wiele łatwiej utożsamiać się z klubem zawodnikom i z tym co tutaj się buduje, jeśli ma się swój dom, a nie gdy gra się w roli gospodarza raz tu, a raz tam. Ale już nie będzie z tym problemów i mam nadzieję, że będziemy mogli od początku nowego sezonu grać na naszym stadionie. To jest prawdziwy dom, chcielibyśmy zbudować tutaj taką trochę twierdzę, ale to wszystko okaże się „w praniu”.

Dużo nauczył się pan od trenerów, z którymi współpracował w Białej Podlaskiej: Miłosza Storto czy Tomasza Buraczewskiego?

- Oczywiście. Dużo nauczyłem się również od trenerów, którzy byli moimi trenerami, gdy byłem jeszcze zawodnikiem. Od każdego z nich chciałem wyciągnąć i zaczerpnąć kilka rzeczy i tak się stało. Staram się cały czas pogłębiać swoją trenerską wiedzę, w tym na kursie UEFA A w Szkole Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama