Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 14:41
Reklama
Reklama
Reklama

Mieszka w Ukrainie od 2004 r. Opowiedziała, jak naprawdę wygląda tam życie

Jako studentka I roku etnologii w 1997 r. odbyła swoją pierwszą podróż. Ukraina oddzieliła się od ZSRR, budowała państwo niepodległe. Było w niej coś, co ją zauroczyło, kazało wracać, poznawać kraj coraz głębiej. Po latach Katarzyna Łoza zna ten kraj dobrze i z pasją o nim opowiada.
Mieszka w Ukrainie od 2004 r. Opowiedziała, jak naprawdę wygląda tam życie
Katarzyna Łoza była kolejnym gościem Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami. Opowiedziała, jak się żyje w Ukrainie

Autor: Radzyński Ośrodek Kultury

W ramach Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami do Radzynia Podlaskiego przyjechała Katarzyna Łoza, przewodniczka po Ukrainie, szczególnie Lwowie, autorka książki „Ukraina. Soroczka i kiszone arbuzy”. W Ukrainie mieszka na stałe od 2004 roku. Przyznaje, ze wielu dziwiła ta decyzja, bo kierunek zmiany miejsca zamieszkania częściej jest na zachód.

– Nie było to proste, mąż zarabiał 100 dolarów, a mieszkanie kosztowało 120. Podnajmowaliśmy jeden pokój, sami mieszkaliśmy w pokoju przechodnim – wspominała Katarzyna Łoza. – Trudno powiedzieć, czy w Ukrainie żyje się gorzej niż w Polsce, na pewno są większe dysproporcje społeczne: wielu Ukraińców żyje poniżej granicy nędzy, ale jest też wielu bajecznie bogatych, bogatszych niż najbogatsi w Polsce. Jakość poziomu życia zależy od tego, do której grupy należymy, jak dajemy sobie radę, gdzie żyjemy. Wiele sfer lepiej funkcjonuje, np. służba zdrowia – nie ma tam kolejek do lekarzy.

Autorka książki „Ukraina. Soroczka i kiszone arbuzy” odpowiadając na pytania radzynian, którzy przyszli na spotkanie, opowiadała o kulturze Ukrainy, jej kulinariach, nawykach Ukraińców i tradycjach, którym hołdują. Poruszyła też temat obecnej wojny i tego, jak w jej realiach odnajdują się mieszkańcy Ukrainy.

Wywiad z Katarzyną Łozą przeprowadził podczas RSzP Robert Mazurek, dyrektor Radzyńskiego Ośrodka Kultury. Podróżniczka opowiedziała, jak wygląda życie w Ukrainie

Na „Radzyńskie Spotkania z Podróżnikami” zaprosił burmistrz Radzynia Podlaskiego Jerzy Rębek oraz starosta radzyński Szczepan Niebrzegowski, a także organizatorzy: Radzyński Ośrodek Kultury i działające przy nim Radzyńskie Stowarzyszenie „Podróżnik”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marek 09.09.2022 19:07
Na Ukrainie mieszka. Piszcie po polsku.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama