Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 04:00
Reklama
Reklama
Reklama

Orlęta Spomlek kontra KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim

Trzecioligowi piłkarze Orląt Spomlek Radzyń Podlaski walczyli na wyjeździe z rywalami z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Górą byli gospodarze, prowadzeni przez byłego szkoleniowca radzyńskiej drużyny, Rafała Wójcika.
Orlęta Spomlek kontra KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim
Arkadiusz Maj zdobył bramkę dla Orląt w meczu z KSZO

Autor: Fot. Arkadiusz Kielar

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Konstantin Czernij 21, 1:1 Arkadiusz Maj 57, 2:1 Czernij 79. 

Orlęta: Kołotyło – Szymala, Duchnowski, Kamiński, Czaljadka (86 Zając), Koszel (81 Kuźma), Skrzyński (46 Ozimek), Sowisz (63 Korolczuk), Kobiałka, Rycaj (86 Mnatsakanyan), Maj.

KSZO: Burek – Sylwestrzak, Camargo, Czernij, Bełczowski (59 Zdyb), Brągiel (59 Burzyński), Cukrowski, Majdanewycz (84 Lipka), Tymoszenko (84 Mężyk), Nawrot, Dziubiński.

Żółte kartki: Sylwestrzak, Tymoszenko, Nawrot (KSZO), Korolczuk, Duchnowski (Orlęta). Sędziował: Mateusz Czerwień z Krakowa.

Na początku spotkania strzałami głową próbował pokonać bramkarza KSZO Arkadiusz Maj, w odpowiedzi Oleksij Majdanewycz fatalnie przestrzelił z bliska nad poprzeczką. W 21 minucie gospodarze objęli prowadzenie po prostym błędzie Orląt w wyprowadzaniu piłki z własnego pola karnego - miejscowi przejęli futbolówkę i z pola karnego trafił Konstantin Czernij. Jeszcze po raz kolejny próbował głową zaskoczyć Jakuba Burka Maj, ale do przerwy nasz zespół nie zdołał zdobyć bramki.

Po zmianie stron dopingowani przez obecnych w Ostrowcu Świętokrzyskim swoich kibiców radzynianie doprowadzili do wyrównania: po rzucie rożnym uderzył z 16 metrów Przemysław Koszel, piłkę odbił Burek, ale przy dobitce Maja był już bezradny. Szkoda, że w 64 minucie wyniku nie podwyższył Mateusz Ozimek, który wyszedł przed bramkarza KSZO i z bliska uderzył tylko w słupek. Potem po podaniu od Karola Rycaja sam przed Burkiem znalazł się z kolei Maj, ale miał mało czasu i jego strzał zablokował golkiper zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego. Konkretniejsi byli za to gospodarze: w 79 minucie po dośrodkowaniu Adriana Dziubińskiego główkował w polu karnym Czernij i piłka po ręce Kacpra Kołotyły wylądowała w siatce. Po stracie drugiej bramki Orlęta miały jeszcze okazję na doprowadzenie do remisu: po podaniu wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Piotra Kuźmy przed Burka wyszedł Michał Kobiałka, ale górą był golkiper KSZO. Ostatecznie trzy punkty zgarnęli więc miejscowi, a zespół z Radzynia Podlaskiego miał czego żałować, bo wcale nie musiał schodzić z boiska pokonany. Była to pierwsza wyjazdowa porażka Orląt w obecnym sezonie. W naszej drużynie zabrakło jeszcze dochodzącego do zdrowia po kontuzji Sebastiana Kaczyńskiego, który ostatnio wziął ślub - serdecznie gratulujemy!

- Mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim był wyrównany, w drugiej połowie przy wyniku 1:1 nie wykorzystaliśmy trzech stuprocentowych sytuacji i to się musiało zemścić - mówił Mikołaj Raczyński, trener Orląt. - Musimy takie sytuacje wykorzystywać. Czapki z głów za dobrą reakcję bramkarza KSZO, był dobre skrócenie i wyjście. Potem dośrodkowanie, przegrana główka i tracimy gola na 2:1. Szkoda, bo nie zasłużyliśmy na porażkę, ale taka jest piłka.  

W następnej kolejce czekają nas regionalne derby w trzeciej lidze, Orlęta zagrają na swoim stadionie z Podlasiem Biała Podlaska 15 października o godzinie 15. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama