Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 00:32
Reklama
Reklama
Reklama

Sebastian Szymański: Możemy wracać z podniesioną głową

Wychowanek Akademii Piłkarskiej TOP 54 Biała Podlaska, Sebastian Szymański, zagrał w reprezentacji Polski w dwóch spotkaniach podczas piłkarskich mistrzostw świata w Katarze, z Meksykiem i z Francją. - Jestem dumny z tego, że jestem częścią tej drużyny - mówił w rozmowie z TVP Sport nasz utalentowany, 23-letni pomocnik.
Sebastian Szymański: Możemy wracać z podniesioną głową
Sebastian Szymański: - Wyszliśmy z grupy, potem przegraliśmy z Francją, ale możemy wracać z podniesioną głową

Autor: Fot. screen

W grupowym meczu z Meksykiem (0:0) i w 1/8 finału mistrzostw świata z Francją (1:3) Sebastian Szymański, który w AP TOP 54 trenował pod okiem trenera Miłosza Storto, a obecnie jest piłkarzem Feyenoordu Rotterdam, wyszedł w podstawowym składzie reprezentacji Polski. Polacy zakończyli swoje występy na mundialu w Katarze po porażce z Francją, ale nie brakowało pozytywnych komentarzy dotyczących ich gry po spotkaniu z obrońcami mistrzowskiego tytułu. - To ciśnienie zeszło z nas po wywalczonym awansie z grupy (Polacy zajęli drugie miejsce w grupie C, za Argentyną, a przed Meksykiem i Arabią Saudyjską - przyp. AK) - przyznał w rozmowie z TVP Sport Sebastian Szymański. - Wiedzieliśmy, że w grupie trzeba zagrać inaczej, a z Francją trzeba zagrać totalnie inny mecz. To nam się udało, co prawda przegraliśmy, ale jestem dumny, że jestem częścią tej drużyny, że po części napisaliśmy swoją historię. Myślę, że po tym meczu z Francją wszyscy mogą być z nas dumni. To jak graliśmy szczególnie w pierwszej połowie to powinniśmy podążać w tym kierunku. Na pewno po porażce pojawił się żal, bo mieliśmy swoje sytuacje w pierwszej połowie, myślę, że gdybyśmy je wykorzystali, to pierwsza połowa i druga wyglądałaby trochę inaczej. Straciliśmy jednak pierwszą bramkę w końcówce pierwszej połowy. Na drugą połowę wychodziliśmy z myślami, że spokojnie możemy to odwrócić, bo czuliśmy się pewnie, ale niestety straciliśmy drugą bramkę, potem trzecią. Walczyliśmy jednak do końca i tak jak mówię, reprezentacja Polski powinna podążać w tym kierunku, tego jak zagraliśmy z Francją. Mamy dobrych zawodników, którzy grają w mocnych ligach, w dobrych klubach, ale w grupie (mistrzostw świata) te punkty trochę inaczej ważyły. Staraliśmy się zapisać w historii, staraliśmy się awansować dalej i po 36 latach nam się to udało. Myślę, że z tego możemy być dumni, z Francją był inny mecz, w którym pokazaliśmy, że nie ma powodu do tego, żeby ktoś się za nas wstydził. Wyszliśmy z grupy, potem przegraliśmy z Francją, ale możemy wracać z podniesioną głową.

Cytowany przez TVP Sport wychowanek AP TOP 54 dodał również, że spełnił dziecięce marzenia, debiutując w reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Który piłkarz reprezentacji Francji zrobił na nim największe wrażenie? - Kylian Mbappe pokazał swoją klasę. Jednak każdy piłkarz reprezentacji Francji ma w sobie coś specjalnego i dlatego grają na tak wysokim poziomie w fantastycznych klubach. My też nie mamy się czego wstydzić. Piotrek Zieliński zagrał świetne spotkanie i pokazał, że prezentuje ten sam poziom. Potrafimy grać w piłkę i konstruować składne akcje, czego wcześniej nie pokazywaliśmy, ale z drugiej strony styl z meczów grupowych dał nam awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Z Francją to był nasz najlepszy mecz – ocenił Sebastian Szymański.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama