Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 14:10
Reklama
Reklama
Reklama

Wiktor gaśnie w oczach, a cena za życie wzrosła do 16 mln zł

Wiktorek Zawadzki czeka na swoją szansę na życie. Ta szansa kosztuje już 16 mln zł. – Ten rok miał być rokiem cudów – informowała mama Wiktora na początku roku, gdy klinika Stanford wyraziła gotowość leczenia jej syna. Od tego czasu dobrych wiadomości jest coraz mniej, a rodzice wciąż liczą na ten cud.
Wiktor gaśnie w oczach, a cena za życie wzrosła do 16 mln zł
Wiktorek Zawadzki czeka na swoją szanse na życie. Ta szansa kosztuje już 16 mln zł. Koszty operacji za granica zwiększyła opłata za transport medyczny

Źródło: www.siepomaga.pl/wiktorek-zawadzki

Wiktor Zawadzki potrzebuje operacji, której w Polsce lekarze nie chcą się podjąć. Rodzice znaleźli klinikę, gdzie poprawienie kondycji serca syna może się powieść. Jej koszt to 15 mln zł. Ta informacja przyszła na początku stycznia. Załamała rodzinę, która fundusze na ratowanie dziecka zbiera od roku. Nie poddali się jednak i podjęli wyzwanie zebrania odpowiedniej kwoty. 

Aby klinika wyznaczyła termin pierwszego zabiegu, rodzina musi mieć zgromadzone 80 proc. połowy całkowitej kwoty naliczonej przez placówkę. Czas nie jest sprzymierzeńcem chłopczyka. – Wiktor jest cały czas pod opieką domowego hospicjum dla dzieci. Często jest hospitalizowany. Jego aktywność jest bardzo ograniczona, szybko się męczy, dużo śpi – mówiła nam na początku roku pani Karolina. W ostatnich dniach zamieściła kolejny wpis na stronie zbiórki. 

– Niedawno przeżyliśmy dramatyczne chwile! Pewnej nocy z rurki Wiktorka, dzięki której oddycha i żyje, zaczęła lecieć krew! Pognaliśmy do szpitala. Gdybyśmy tego nie zauważyli, przespali ten moment – dziś synka by już z nami nie było. Kilka dni po wypisie ze szpitala rurka Wiktora się zatkała – dusił się, nie mógł złapać powietrza! Znów tylko nasza szybka reakcja uratowała mu życie. Paluszki Wiktorka już zaczynają sinieć... To znak, że brakuje mu tlenu, choć systematycznie go dotleniamy. Jego serduszko jest słabe. Słabnie z każdym dniem – informuje pani Karolina.

W sytuacji nie pomagają kolejne informacje, jakie rodzice otrzymują w sprawie kosztów leczenia syna za granicą. W ubiegłym miesiącu dostali wycenę transportu medycznego do USA. Tylko w ten sposób mogą tam przewieść chore dziecko.

 – Jesteśmy załamani i zrozpaczeni. Stan Wiktorka jest tak poważny, że do szpitala w USA musimy lecieć transportem medycznym, pod opieką personelu medycznego! Dostaliśmy wycenę – to dodatkowo ponad 230 000 euro! – napisała na portalu zbiórki pani Karolina. – Skąd mamy wziąć takie pieniądze, jak je zebrać?! Razem to przecież ponad 16 mln zł! Taka jest cena za życie Wiktorka, a my nigdy nie będziemy w stanie jej sami zapłacić.

Zbiórka trwa na SIEPOMAGA.PL. Wciąż nie dobiła nawet do 10 proc. potrzebnej rodzinie kwoty, choć w pomoc włączyło się już prawie 37 tys. wpłacających. Do zbiórki podpiętych jest ponad 60 skarbonek, lokalne społeczności z powiatu radzyńskiego, skąd pochodzi pani Karolina i ościennych powiatów organizują challenge, kiermasze, zapowiadane są stoiska dla Wiktora na jarmarkach świątecznych. 

Klinika czeka, a mama Wiktora pisze, że już nie prosi, a błaga o pomoc. – Moje dziecko patrzy na mnie wzrokiem, w którym jest nadzieja. Ufa mi, jestem jego mamą. Wie, że go uratuję, że nic złego przy mnie się mu nie stanie... Płaczę, bo to nieprawda. Ja sama nie jestem w stanie go ocalić! – zamieszcza tam dramatyczny apel pani Karolina.

W amerykańskiej klinice zaplanowano dwie operacje. – Pierwsza będzie polegała na rekonstrukcji łuku aorty, ponieważ są w nim liczne zwężenia. Potem zabieg cewnikowania serca, który ma na celu sprawdzenie, co jest przyczyną złego stanu płuc u Wiktorka. Druga planowana operacja, to typowa dla tej wady operacja metodą Fontana – przybliża plan zabiegów mama Wiktora.

Cena przedstawiona przez klinikę obejmuje cały zaproponowany proces leczenia. Pani Karolina przyznaje: – Muszę dotrzeć do połowy mieszkańców Polski i wybłagać od każdego złotówkę dla mojego synka – uzmysławia sobie i przy okazji nam wszystkim skalę wyzwania.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

set 23.03.2023 21:25
"Wiktor Zawadzki potrzebuje operacji, której w Polsce lekarze nie chcą się podjąć." - hm jeśli lekarzom nie zależy ani na pieniądzach ani na dziecku, ani na pieniądzach i dziecku to na czym? Co tych ludzi popycha do przodu? Domyślam się, że takie samo otoczenie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama