Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 17:34
Reklama
Reklama
Reklama

Piotr Tarkowski nie rezygnuje z marzeń o nadchodzących Igrzyskach

Wychowanek AWF Biała Podlaska Piotr Tarkowski jeszcze w lecie doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas Mistrzostw Europy w Monachium. Dzisiaj wraca do treningów i wciąż myśli o nadchodzących Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu.
  • Źródło: Słowo Podlasia
Piotr Tarkowski nie rezygnuje z marzeń o nadchodzących Igrzyskach
Piotr Tarkowski doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas mistrzostw Europy w Monachium

Źródło: Archiwum Piotra Tarkowskiego

W sierpniu ubiegłego roku doznałeś dramatycznie wyglądającej kontuzji podczas lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Monachium. Twoja stopa podczas skoku w dal dosłownie zaklinowała się w piasku i wykręciła. Na jakim etapie jest obecnie Twoja rehabilitacja?

Mogę powiedzieć, że nie spodziewałem się w tamtym czasie, że uraz okaże się tak poważny i na tak długo wykluczy mnie z treningów. Przeszedłem dwie operacje - jedną od razu kilka dni po urazie, a drugą 28 listopada ubiegłego roku. Wszystko przebiegało sprawnie i od końca ubiegłego roku działam ze zdwojoną siłą. Aktualnie cieszę się z tego, że jest u mnie o wiele więcej treningów niż samej rehabilitacji.

Po tak długiej absencji nie jest chyba łatwo wrócić do regularnych treningów i występów na międzynarodowej arenie zmagań. Wspominałeś w ogólnopolskich mediach po tamtym wydarzeniu, że twój organizm szybko się regeneruje. Czy nadal  poruszasz się o kulach?

To prawda wspominałem, że mój organizm zaskakująco szybko radzi sobie z różnymi urazami, co w tym przypadku nie wyszło też na dobre. Musiałem mieć usztywniony cały staw skokowy przez 2 miesiące, ponieważ miałem śrubę ortopedyczną. Wszystko szybko się zabliźniło i mogę powiedzieć że „zastało". W tym procesie miałem wykluczoną lewą nogę, lecz wszystko inne było sprawne. W związku z tym ciągle podtrzymywałem cały tonus mięśniowy we wszystkich innych partiach mojego ciała. Dzisiaj już robię większość rzeczy na obie nogi, ale jest to jeszcze ograniczone, ponieważ muszę się adaptować.

 W powrocie do zdrowia kluczowe jest wsparcie lekarzy i fizjoterapeutów. Kto pomaga Ci na tej trudnej drodze do powrotu?

Cała ta droga była i dalej jest bardzo zawiła. Od ortopedów, a także lekarzy którzy mnie operowali, poprzez fizjoterapeutów i trenera medycznego. Wszyscy dokładali wszelkich starań bym mógł jak najszybciej wrócić do pełni zdrowia i treningów, a później startów. Za wszystko z całego serca im dziękuję.

 Jesteś bardzo młodym skoczkiem, masz dopiero 23 lata. Kolejny sezon lekkoatletycznych zawodów już trwa i w ramach cyklu Diamentowej Ligi obędzie się w lecie m.in. Memoriał Kamili Skolimowskiej w Chorzowie. Jakie imprezy sportowe odbędą się z twoim udziałem?

Wszędzie to słyszę, że jestem jeszcze młody, że dużo przede mną. Sezon zaczyna się, a ja szczerze mówiąc nie myślę tak do końca o startach. Staram się skupić na tym, co mogę aktualnie zrobić. Prywatnie dostaję już wiadomości od różnych organizatorów zagranicznych imprez. Niestety odpowiadam na nie tak samo. Bardzo chciałbym wystartować w świetnych mityngach, lecz wszystko wyjaśni się z czasem. Najbardziej siedzą mi w głowie Mistrzostwa Polski, na których chciałbym obronić tytuł Mistrza Polski. Jestem osobą, która nie składam obietnic bez pokrycia, dlatego powiem, że stanę na skoczni dopiero wtedy, gdy będę czuł się gotowy na skakanie i rywalizowanie na odpowiednim poziomie.

Przed nami Letnie Igrzyska Olimpijskie 2024 w Paryżu. Jak kształtują się twoje sportowe marzenia względem tej imprezy, a może masz już konkretne plany dotyczące startu?

Przed nieszczęśliwą kontuzją Paryż był dla mnie bardzo realnym celem do zrealizowania. Na Igrzyska kwalifikuje się 32 najlepszych skoczków na świecie. W poprzednim sezonie, przy małej ilości startów na poważniejszych mityngach, zajmowałem pozycję blisko 30. miejsca na świecie. Wyniki w tamtym czasie zaczęły otwierać mi nowe drogi, przez co byłem pewien, że jestem w grze o kwalifikacje na Igrzyska. Aktualnie ciężko jest to wszystko ocenić, nawet jeśli nie będę w stanie w tym sezonie rywalizować na wysokim poziomie to w roku 2024 na pewno powalczę o marzenia.

Nadchodzą Święta Wielkanocne. Czego życzyłbyś Czytelnikom Słowa Podlasia i sobie w tym szczególnym czasie, co chciałbyś osiągnąć w aktualnym sezonie?

Z okazji świat życzę wszystkim smacznego jajka, wiele szczęścia na co dzień i co najważniejsze, zdrowia. Tego ostatniego życzę wszystkim jak i sobie ponieważ to najważniejsze, by być zdrowym i ciałem jak i duchem oraz sobie na ten sezon życzę spokoju i wytrwałości. 

Dziękuję za rozmowę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama