Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 15:19
Reklama
Reklama
Reklama

"Biała" górą w derbowym Pucharze Polski!

Od sezonu 2021/2022 miano zwycięzcy okręgowego Pucharu Polski dzierżyły rezerwy klubu z Białej Podlaskiej, ale w środę Mateusz Podstolak, strzelec bramki na 1:0 w 26. minucie, zapewnił gościom tytuł najlepszej, lokalnej drużyny w regionie. Piłkarzom MKS-u wręczono pamiątkowy puchar i medale od władz LZPN-u. Kwalifikacja do rozgrywek wojewódzkich i radość kibiców, którzy przyjechali z "Białej" za swoimi zawodnikami, nie miała końca w Radzyniu Podlaskim.
  • Źródło: Słowo Podlasia
"Biała" górą w derbowym Pucharze Polski!
Piłkarzom MKS-u wręczono pamiątkowy puchar i medale od władz LZPN-u.

Autor: Marek Jedynak

Źródło: Słowo Podlasia

Od początku finału większą inicjatywą i zaangażowaniem wykazywali się goście w Radzyniu Podlaskim. W ciągu pierwszych 26. minut drużyna Artura Renkowskiego zamknęła Orlęta na połowie boiska. Gola otwierającego wynik derbów regionu, zdobył zza szesnastki Mateusz Podstolak. Piłkarz MKS-u Podlasie wykorzystał złe ustawienie bramkarza rywali i umieścił futbolówkę tuż przy prawym słupku Maksymowicza.

 Uskrzydlona trafieniem drużyna przyjezdnych dalej stwarzała zagrożenie, ale graczom Pawła Babiarza udało się odeprzeć napór rywali w pierwszej odsłonie finału. W lepszych humorach schodzili na przerwę goście z Białej Podlaskiej. 

W drugiej połowie Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski ruszyły do ataku, po wyrównującego gola. Aktywny w linii ofensywnej był tercet Rycaj - Madembo - Maj.  Obcokrajowiec zaliczył kilka wejść w pole karne gości, ale większych skutków z jego gry nie było. Wspomniani zawodnicy ożywili grę gospodarzy z Radzynia Podlaskiego i momentami podnosili na duchu kibiców zebranych na stadionie przy Warszawskiej. Gracze Pawła Babiarza podchodzili jeszcze nawet pod samo pole karne przeciwnika, ale w ostatniej chwili Podlasie ratował doświadczony Rafał Misztal.

Podlasie nie potrafiło utrzymać stałego tempa rozgrywania akcji i koncentracji w ciągu meczu do ostatniego gwizdka sędziego. Skrzętnie mogli to wykorzystać podopieczni Babiarza, ale scenariusz spotkania do ostatnich minut nie chciał się zmienić na korzyść Orląt.

Wolę walki było widać także u gospodarzy, ale w drugiej połowie i bardzo szkoda, że zabrakło im skuteczności, bo dogrywka w środowym widowisku, byłaby świetną reklamą piłki nożnej w naszym regionie.

Derby regionu pomiędzy Podlasiem a Orlętami stały na godnym poziomie, ale więcej z meczu mieli goście, którzy żałowali straconych szans na kolejne trafienia. 

Ostatnie minuty upłynęły pod znakiem gry na czas ze strony przyjezdnych, którzy byli pewni wygranej. Orlęta już wiedziały, że finału okręgowego Pucharu Polski w tym sezonie nie wygrają. W ten sposób trofeum wróciło do głównej drużyny MKS-u Podlasie, które powalczy na szczeblu wojewódzkim. O swoich sporzeżeniach dotyczących środowego finału opowiedział rozmowie z Markiem Jedynakiem, Artur Renkowski, trener zwycięskiego zespołu:

 

- W pierwszej połowie zdecydowanie przeważaliśmy na placu gry, zdominowaliśmy przeciwnika, ale zdobyliśmy tylko jedną bramkę. Mam nadzieję, że to będzie jedyne takie spotkanie, w którym tracimy tyle okazji strzeleckich. Orlęta trzy dni temu grały i to też była nasza przewaga, ale cel został zrealizowany i myślimy o centralnej części Pucharu Polski w lipcu - zaznacza Artur Renkowski. 

To było trudne spotkanie dla Orląt Spomlek Radzyń Podlaski, bo bramka stracona w pierwszej połowie podcięła im skrzydła na pozostałą część rywalizacji, twierdzi Paweł Babiarz, ale zauważa tez mankamenty swojego zespolu w ostatnich spotkaniach:

 - To jest nasz problem, że nie potrafimy strzelić pierwsi gola. Podlasie jest dobrze zorganizowanym i wybieganym zespołem. W końcówce, w meczu derbowym chcieliśmy pokazać naszej publiczności walkę do ostatnich minut. Nie mogę do nikogo mieć pretensji, pracujemy nad wyjściem z kryzysu i skupiamy się na lidze, co nie jest do końca pocieszające - kończy Paweł Babiarz, trener Orląt Radzyń Podlaski.

Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski - MKS Podlasie Biała Podlaska 0:1 (0:1)
Bramka: Mateusz Podstolak 26'

Orlęta: Maksymowicz - Chaliadka, Duchnowski, Kamiński, Błasik, Szymala, Kobiałka, Skrzyński, Karol Rycaj, Madembo, Maj

Podlasie: Misztal, Nojszewski, Chyła, Kot, Kozłowski, Pigiel, Podstolak, Bahonko, Kosieradzki, Lepiarz, Balicki. Ponadto zagrali: Salak, Szatała i Kurowski.

*Niebawem dłuższe wypowiedzi szkoleniowców

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama