Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 13:46
Reklama
Reklama
Reklama

CLJ U-17: Podlasie walczy o ligowy byt

W ramach 29 kolejki rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów piłkarze Miłosza Storto doznali porażki z Hutnikiem w Krakowie, aż 0:4. W wyniku wyjazdowej porażki, młodzi zawodnicy Podlasia będą musieli walczyć o utrzymanie na własnym obiekcie z Koroną Kielce 28 maja o 13:00.
  • Źródło: Słowo Podlasia
CLJ U-17: Podlasie walczy o ligowy byt
Porażka Podlasia w Krakowie z Hutnikiem 0:4 powoduje, że podopieczni Storto zagrają o utrzymanie z Koroną Kielce na własnym boisku

Autor: Klaudia Matejek

Źródło: Słowo Podlasia

Hutnik Kraków - Podlasie Biała Podlaska 4:0

Hutnik: Hojo-Kowalski - Sobczyk (Staniszewski), Rapacz, Waligóra, Filipczyk (75 Krzemyk), Szablowski, Stodulski (71 Bobka), Mucha (60 Kominiak), Stanaszek (71 Banot), Kozłowski (46 Jesin), Kukla (60 Krówka)

Podlasie: Aleksandrowicz, Mróz (87 Czarnecki), M. Chazan (46 Chaciówka, 85 Stachowicz), Gmur (61 Kurakin), Sawczuk, Stalewski, Wołek (70 Pasek), Melchior, Kaszkiel, Sawicki (82 Patejuk), Niedziela.
Bramki: Stanaszek 11, 60, 67, Jesin 52

W sobotę wiele pokazał już pierwszy kwadrans rywalizacji w Krakowie obydwu zespołów. W 11 minucie Hutnik wyszedł z kontratakiem ze swojej połowy boiska. Świetnie zachował się na skrzydle Mateusz Kukla, który wygrał pojedynek w bocznym sektorze, dośrodkował na głowę Stanaszka. Ten ostatni strzelił z okolicy ósmego metra. Podlasie próbowało odpowiedzieć na straconą bramkę, ale gościom brakowało w sobotę wykończenia. Później już worek z bramkami Hutnika Kraków otworzył się, bo Jesin dobrze utrzymał się z piłką i będąc tyłem do bramki, po podaniu Mateusza Muchy, obrócił się, pokonał strzałem pod poprzeczkę Aleksandrowicza i tym samym podwyższył wynik na 2:0. Trzecie trafienie gospodarzy wynikało ze współpracy Stodulski - Stanaszek. Ten ostatni przymierzył przy słupku z okolicy szesnastego metra na 3:0. Podłamane wysoką stratą Podlasie przyjęło jeszcze jeden cios, bo na 4:0 po kombinacyjnej akcji w bocznym sektorze boiska, wynik ustalił z czternastu metrów Stanaszek, który skompletował hat-trick.

- Spodziewaliśmy się tego, że po wygranym meczu z Podlasiem, wszystko rozstrzygnie się w Łodzi i tam możemy zapewnić sobie utrzymanie. Jesteśmy pozytywnie nastawieni po wysokiej wygranej, bo podnieśliśmy się w końcówce sezonu. Jedziemy z motywacją po trzy punkty i nadzieją na utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów - mówi Michał Sieroń, asystent trenera młodzieżowego Hutnika Kraków. Trener Miłosz Storto będzie szukał przez cały tydzień sposobu na to, żeby najważniejsze punkty zostały w Białej Podlaskiej po meczu z Koroną Kielce. Jak mówi, zespołowi brakowało w sobotę kropki nad i w sytuacjach, w których Podlasie mogło złapać jeszcze kontakt z rywalem. -Zagraliśmy słabe spotkanie w Krakowie i ono również rozegrało się w naszych głowach. Przeciwnik był bardziej zdeterminowany od nas. W czasie pierwszej połowy myśleliśmy, że strzelenie bramki to kwestia kilku minut. Tworzyliśmy sobie sytuacje bramkowe i byliśmy groźni w ataku, ale zabrakło konkretów z przodu. Z tyłu popełnialiśmy błędy, które były wykorzystywane z zimną krwią przez rywala z Krakowa. Nie byliśmy w stanie w sobotę nic trafić do siatki. Musimy pogodzić się z tym, że za tydzień czeka nas spotkanie z Koroną o utrzymanie w tej lidze - zaznacza Storto.

Jaka była główna przyczyna tak wysokiej porażki?

 -Utrata gola w pierwszej części meczu spowodowana była naszą niefrasobliwością. Przegraliśmy górną piłkę i źle zachowaliśmy się w polu karnym. Brakowało nam kropki nad i, bo tasowaliśmy składem. Graliśmy z Hutikiem pięcioma środkowymi pomocnikami i brakowało decyzyjności. W drugiej połowie dopadła nas apatia przy bramce na 0:3 była widoczna w naszym zespole. Wydaje nam się, że przeciwnik był bardziej zdeterminowany. Cieszę się, że przed meczem z Koroną Kielce w Białej Podlaskiej, wraca Przemysław Chazan, który pauzował za kartki. Kluczem będzie znalezienie sposobu na kieleckie scyzoryki - tłumaczy Miłosz Storto.

W następnym spotkaniu Podlasie zagra z Koroną o życie. Mecz odbędzie się w niedzielę 28 maja o godzinie 13:00 na TOP 54- Biała Podlaska.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama