Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 13:05
Reklama
Reklama
Reklama

IV liga lubelska: Wysoka porażka Huraganu ze Stalą Kraśnik

W ramach 7 kolejki grupy mistrzowskiej 4 ligi, Huragan podejmował u siebie kraśnicką Stal. Gra gospodarzy posypała się po błędzie obrony już na początku spotkania.
  • Źródło: Słowo Podlasia
IV liga lubelska: Wysoka porażka Huraganu ze Stalą Kraśnik
Huragan pod koniec meczu odstawał przygotowaniem kondycyjnym od rywala i przegrał sobotnie aż 0:4

Autor: Arkadiusz Kielar

Źródło: Słowo Podlasia

Huragan - Stal Kraśnik 0:4 (0:3)

Huragan: Krasowski - Konaszewski, Storto, Kuć, Chmielewski, Panasiuk, Łukanowski, Opolski, Komar, Radziszewski, Mierzwiński

Stal: Wójcicki - Majewski, Cygan, Jędrasik J., Król, Jędrasik M., Pietroń, Pietrzyk, Majewski, Zięba, Lutsyk.

Bramki: Jędrasik 18, Król 32, Król 40, Zięba 60

Goście wyszli na murawę z agresywnym stylem gry w Międzyrzecu Podlaskim i odebrali tego profity już w pierwszych dwudziestu minutach. Bramkę na 1:0 dla gości zdobył Mateusz Jędrasik, który wykorzystał prostopadłe dogranie kolegi. Stal Kraśnik szła za ciosem, bo niecały kwadrans później padł drugi gol dla kraśniczan. Po plasowanym strzale Kamila Króla piłka odnalazła drogę do siatki Huraganu.

 Pod koniec pierwszej połowy wynik podwyższył jeszcze Król, który rozgrywał w sobotę znakomite zawody. Po pierwszej części spotkania, w której lepsi byli goście, międzyrzecka drużyna przegrywała 0:3 i w zasadzie po błędzie obrony z początku meczu, nie mogła się otrząsnąć, bo broniła się na swojej połowie.

W drugiej części gry drużyna Damiana Panka próbowała odrobić wysoką stratę do rywala, ale podchodząc pod pole karne Stali, nadziała się na kontrę, która poskutkowała bramką Pawła Zięby na 4:0 dla Stali Kraśnik. Kapitalną okazję miał w tym fragmencie meczu jeszcze Kacper Śledź, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Wójcickim. Bramkarz Stali pewnie chwycił piłkę w ręce. Huragan pod koniec meczu odstawał przygotowaniem kondycyjnym od rywala i przegrał sobotnie spotkanie aż 0:4.

- To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Pod względem motorycznym wyglądaliśmy słabiej od kraśnickiej Stali. Podczas rozgrzewki doznałem jeszcze kontuzji, która uniemożliwiła mi pojawienie się na boisku. W najbliższej kolejce, w meczu z Gryfem Gminą Zamość, chcemy się zrehabilitować za porażkę ze Stalą - mówi Mateusz Konaszewski, obrońca Huraganu Międzyrzec Podlaski. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama