Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 13:10
Reklama
Reklama
Reklama

III liga, grupa IV. Orlęta bezbramkowo zremisowały z Wisłą. Pewne utrzymanie!

W ramach 31 kolejki III ligi, grupy 4 Orlęta podejmowały na własnym boisku Wisłę Sandomierz, która musiałaby już wygrać wszystkie trzy spotkania do końca sezonu i liczyć na korzystne wyniki rywali z dołu tabeli, żeby utrzymać się na poziomie obecnej ligi. Podopieczni Pawła Babiarza mają to utrzymanie już pewne i mogą grać składem młodzieżowym w pozostałych meczach.
  • Źródło: Słowo Podlasia
III liga, grupa IV. Orlęta bezbramkowo zremisowały z Wisłą. Pewne utrzymanie!
Podopieczni Pawła Babiarza mają pewne utrzymanie i mogą grać składem młodzieżowym w pozostałych meczach

Autor: Marek Jedynak

Źródło: Słowo Podlasia

Orlęta Radzyń Podlaski - Wisła Sandomierz  0:0 (0:0)

Orlęta: Maksymowicz - Czeladko, Duchnowski, Błasik, Żukowski (58 Madembo), K. Rycaj, Kamiński, Roguski, Szczygieł (78 Obroślak), Zając (78 Walków), Aleksandrowicz (58 Kuźma).

Wisła: Czarnogłowski - Wódz, Chorolskyj, Krajewski, Cichoń, Tumulec (63 Uciński), Furman (87 Kotalczyk), Michalczyk, Wyjadłowski (87 Pryliński), Kościółek (87 Stokłosa), Abate

Żółte kartki: Czeladko (dwie, w konsekwencji czerwona w 90 minucie), Żukowski, K. Rycaj - Wódz, Furman, Wyjadłowski 

Do meczu z Wisłą, Orlęta przystępowały osłabione brakiem Patryka Szymali (kontuzja) i Arkadiusza Maja, który pauzował za żółte kartki. Od pierwszych minut meczu w Radzyniu Podlaskim, gospodarze byli bardzo zaangażowani w konstruowanie akcji ofensywnych. Piłkarze Babiarza mieli świadomość tego, że jeszcze nie mają pewnego utrzymania w lidze i w pierwszej połowie zagrażali bramce Czarnogłowskiego na tyle skutecznie, że ataki skutkowały stałymi fragmentami gry. Najwięcej było rzutów rożnych, po których piłka bita w pole karne sandomierskiej Wisły nie odnajdywała jednak drogi do siatki. Postawa rzuconych na głęboką wodę, młodych zawodników Pawła Babiarza mogła się podobać radzyńskim kibicom. 

W drugiej połowie rywalizacji gra zaostrzyła się, bo Wisła również walczyła o korzystny dla siebie wynik, utrzymujący nadzieję pozostania w III lidze, grupie 4. Sędzia Karol Wójcik pokazał w drugiej połowie bardzo dużo żółtych kartek, a w 90 minucie czerwoną kartkę, wynikającą z dwóch wcześniej otrzymanych żółtych, zobaczył Paweł Czeladko. Nerwowe końcowe minuty dla Orląt, szczególnie doliczone, okazało się szczęśliwe, bo drużyna z Radzynia Podlaskiego zdobyła brakujący punkt do ligowej tabeli, notując remis w sobotę z Wisłą. Ta zdobycz gwarantuje Orlętom Radzyń Podlaski utrzymanie w lidze na trzy kolejki przed końcem rozgrywek. - Widać było po moich zawodnikach ogromną chęć do odniesienia zwycięstwa z Wisłą Sandomierz. Stworzyliśmy sporo sytuacji i mieliśmy bardzo dużo rzutów rożnych. Nie wystąpiliśmy w sobotę w optymalnym składzie, ale i tak sobie poradziliśmy. Nasi rezerwowi pod nieobecność Szymali i Maja dobrze się zaprezentowali, pokazali, że mogę na nich liczyć - mówi Paweł Babiarz, trener Orląt Radzyń Podlaski.

W minionym tygodniu 22-28 maja Orlęta rozegrały dwa ligowe spotkania. We środę podopieczni Babiarza podejmowali także na własnym boisku Sokół Sieniawa. 

30 kolejka, 24 maja

Orlęta Radzyń Podlaski - Sokół Sieniawa 1:2 (0:0)

Orlęta: Kołotyło - Czeladko, Duchnowski, Błasik, Szymala (62 Żukowski), K. Rycaj, Kamiński, Roguski (90 Zając), Szczygieł (71 Korolczuk), Madembo (46 Aleksandrowicz), Maj

Sokół: Siryk - Skała (46 Gdowik), Mac, Ochał, Lis, Majka (46 Pikiel), Wawryszczuk, Sowiński (46 Feret), Tłuczek (65 Tarała), Oziębło (79 Mazgoła), Twardowski

Bramki: Maj 51 - Twardowski 85, Mazgoła 90

Żółte kartki: Madembo, Maj - Majka

Pierwsza połowa w wykonaniu Orląt w spotkaniu z Sokołem była dobra. Zawodnicy z Radzynia Podlaskiego cierpliwie budowali atak pozycyjny i nie rozstawali się z futbolówką. Szczególnie widać było dyscyplinę w fazie obrony. W drugiej części gry Orlęta utrzymały jeszcze swoje tempo przez dziesięć minut i strzeliły w tym czasie gola na 1:0. Kluczowa była zmiana Patryka Szymali, który opuszczał boisko z kontuzją. Od tego momentu piłkarze z Radzynia Podlaskiego mocno się cofnęli przed Sokołem Sieniawa. Goście wykorzystali słabszy fragment Orląt i w samej końcówce rozstrzygnęli losy meczu po bramkach Twardowskiego na 1:1 i Mazgoły na 2:1.

W 32 kolejce, Orlęta Radzyń Podlaski zagrają na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola, w niedzielę 4 czerwca o godzinie 17:00.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kibic 28.05.2023 22:11
Orlęta utrzymały się dużo wcześniej od Podlasia. Nie wiem skąd te bzdury tutaj.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama