Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 12:16
Reklama
Reklama

III liga, grupa 4. Cracovia II - Podlasie Biała Podlaska 0:1. Zwycięstwo w ostatniej akcji!

W ramach 32 kolejki III ligi, grupy czwartej, Podlasie prowadzone przez Artura Renkowskiego, zagrało na wyjeździe z rezerwami Cracovii. Wiadomo było przed spotkaniem w Rącznej, że gospodarze wycofają się z trzeciej ligi po sezonie 2022/2023. Podopieczni Renkowskiego chcieli za to zrehabilitować się kibicom za pucharową przegraną w Krasnymstawie i wydaje się, że ta sztuka się udała, po bramce w ostatnich minutach spotkania!
  • Źródło: Słowo Podlasia
III liga, grupa 4. Cracovia II - Podlasie Biała Podlaska 0:1. Zwycięstwo w ostatniej akcji!
W następnej kolejce Podlasie Biała Podlaska zagra ostatni mecz u siebie w tym sezonie. Do Białej Podlaskiej przyjedzie Wiązownica

Autor: Marek Jedynak

Źródło: Słowo Podlasia

Cracovia II - Podlasie Biała Podlaska 0:1 (0:0)

Cracovia II: Hamulewicz - Bociek, Bracik, Pieńczak, Stachera, Wiśniewski, Wojtysko (46 Budziński), Zaucha, Ożóg (57 Gut), Strózik, Kapek.

Podlasie: Misztal - Arak, Kot, Kozłowski (32 Nojszewski), Pigiel, Salak, Andrzejuk (80 Kurowski), Podstolak (63 Bahonko), Lepiarz, Niewiarowski, Kosieradzki 

Bramka: Filip Arak 92

Żółte kartki:  Bociek, Pieńczak (dwie, w konsekwencji czerwona), Wojtysko - Lepiarz

Od początku sobotniego spotkania pewnie z piłką czuła się Cracovia, która konstruowała swoje ataki lewą stroną boiska. Podlasie Biała Podlaska stosowało pressing i z czujnością wyczekiwało na ewentualne przechwyty piłek. W pierwszych dziesięciu minutach rywalizacji z rezerwami Cracovii, piłkarze Renkowskiego szukali głębokich wrzutek w pole karne gospodarzy. Lewą stroną boiska w Podlasiu szarżował Jarosław Kosieradzki, ale krakowianie trzymali dyscyplinę w obronie. Gra wyrównała się po dwudziestu minutach, ale jedni jak i drudzy nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie solidnej gry przeciwnika. Goście mimo krótkiego czasu posiadania piłki, dążyli w swoich staraniach do zdobycia bramki. Ataki konstruowane przez przyjezdnych, były przeprowadzane z dużą dynamiką i agresją, ale nie mogły przeforsować defensywny Cracovii II.

Pod koniec pierwszej połowy Cracovia szukała gry bokami boiska i miała kapitalną szansę po przejęciu piłki, ale jej nie wykorzystała. W doliczonym czasie pierwszej połowy ruszyła błyskawiczna kontra Podlasia, która skończyła się faulem na zawodniku gości. Przed zejściem do szatni bialczanie mieli jeszcze rzut wolny, ale piłkę wypiąstkował bramkarz Cracovii. 

Obraz gry w drugiej połowie znacząco się nie zmienił, bo gospodarze z Krakowa znowu byli częściej przy piłce. Podlasie broniło się przed atakami, będąc jednocześnie głodne rewanżu za niekorzystny wynik (1:3) z rundy jesiennej. W 50 minucie zawodnicy Podlasia i Cracovii atakowali już ze zmiennym szczęściem. Kapitalną szansę miał po raz kolejny Kosieradzki, ale piłka uderzyła w blok obronny Cracovii, znajdujący się w polu karnym. 

Od 72 minuty piłkarzom Cracovii bardzo spieszyło się do tego, żeby zdobyć zwycięskiego gola, a Podlasie grało cierpliwą piłkę i wyczekiwało na swoje kontry i nieprzepisowe zagrania gospodarzy. Wzajemna walka obydwu drużyn odbywała się w środku pola, a gra nie przynosiła bezpośrednich korzyści obu stronom. W 82 minucie przed szansą z szesnastu metrów stanął skuteczny w tym meczu Jarosław Kosieradzki, ale piłka po egzekwowanym przez niego rzucie wolnym, poszybowała nad bramką gospodarzy.

Od 80 minuty Podlasie podchodziło wysoko pod pole karne rywala, ale także zagrywało długie zagrania prostopadłe, przeszywające linię pomocy Cracovii II. Aktywna była w tym czasie prawa strona boiska gości. Końcowe dziesięć minut to nerwowe ruchy w obronie gospodarzy i wysoka determinacja gości. Wola walki Podlasia została nagrodzona już w doliczonym czasie.

Z wywalczonego rzutu rożnego skorzystali w 92 minucie bialczanie, bo po wrzutce na głowę Filipa Araka padł gol, który przesądził o wygranej Podlasia. Gospodarze z Krakowa, w prawdzie mieli jeszcze swoją szansę na wyrównanie wyniku, ale piłkę pewnie w koszyczek złapał Rafał Misztal i sędzia zagwizdał po raz ostatni!

-Pracujemy konsekwentnie od stycznia nad taktyką. Ostatnie wyniki nie zmieniają stałego podejścia do taktyki i treningu. Chcemy sprawdzić naszą granicę potencjału. Do 60 minuty graliśmy swoim stylem gry. Udało się zaskoczyć Cracovię na sam koniec spotkania i było ono dobre w naszym wykonaniu - mówi na gorąco po meczu Artur Renkowski, szkoleniowiec Podlasia.

W następnej kolejce Podlasie Biała Podlaska zagra ostatni mecz u siebie w tym sezonie (10 czerwca, godzina 17:00). Do Białej Podlaskiej przyjedzie Wiązownica. -Na pewno mamy teraz trochę oddechu i idziemy do przodu. Częściej w tej rundzie nam wychodzi i mamy nadzieję na zwycięski mecz na własnym stadionie. Jan Kozłowski zszedł z kontuzją i Wiktor Niewiarowski pauzuje za kartki - mówi Renkowski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama