Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 12:17
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

IV liga lubelska: Gryf silniejszy od Huraganu

W ramach 8 kolejki IV ligi, grupy mistrzowskiej zamościanie pokonali drużynę z Międzyrzeca Podlaskiego 3:0. Bramki zdobywali Panas, Baran i Grzęda. Huragan 10 czerwca o 14:30 zagra ostatni mecz przed własną publicznością w trwającym sezonie, rywalem będzie Tomasovia!
  • Źródło: Słowo Podlasia
IV liga lubelska: Gryf silniejszy od Huraganu
W ramach 8 kolejki IV ligi, grupy mistrzowskiej zamościanie pokonali drużynę z Międzyrzeca Podlaskiego 3:0. Bramki zdobywali Panas, Baran i Grzęda. Huragan 10 czerwca o 14:30 zagra ostatni mecz przed własną publicznością w trwającym sezonie, rywalem będzie Tomasovia!

Źródło: Gryf Zamość

Gryf Gmina Zamość - Huragan Międzyrzec Podlaski 3:0 (0:0)

Gryf: P. Dobromilski - Wolanin, D. Dobromilski, Tomasiak, Wołoch - Pupeć (84 Zawadzki), Sałamacha, Baran, (90 Marczyk), Woźniak (60 Kurzawa), Panas, Grzęda.

Huragan: Krasowski - Storto (Kuć), Warda, Panasiuk, Komar, Chmielewski (87 Moczulski), Łukanowski (62 Tkaczuk), Opolski, Śledź (45 Pakuła), Radziszewski (90+1 Sauchyk), Lisniak (72 Czumer).

Bramki: Panas 60, Baran 75, Grzęda 89 (k.)

Żółte kartki: Baran, Panas - Komar, Lisniak, Radziszewski, Czumer, Panek, Śledź

Sędziował: Bernard Kostrubiec

Gospodarze od pierwszych minut skutecznie narzucili Huraganowi tempo gry, mimo słabszej dyspozycji w ostatnich meczach. Stwarzane sytuacje bramkowe przez Gryf wyglądały bardzo składnie. Bardzo dobre okazje na początku pierwszej połowy mieli Damian Baran i Bartłomiej Panas, ale czujny na posterunku był Krakowski w Huraganie. Do grona kolegów stwarzających zagrożenie pod bramką drużyny Damiana Panka dołączył jeszcze Hubert Sałamacha, ale jego strzał z 20 minuty powędrował nad poprzeczką. Mecz w późniejszej fazie się zaostrzył, bo gospodarze chcieli otworzyć worek z bramkami. Kibice zgromadzeni w Zamościu na bramki musieli jednak jeszcze poczekać, bo na przerwę drużyny schodziły z bezbramkowym remisem. 

W drugiej połowie, drużyna Damiana Panka rozegrała dobry pierwszy kwadrans, ale nadziała się na kontrę w 60 minucie. Goście tego meczu wykonywali rzut rożny, ale piłka wpadła prosto w ręce Dobromilskiego, a ten wyprowadził atak Gryfu Zamość. Długie podanie skierowane do Bartłomieja Panasa przyniosło skutek, bo zawodnik przedryblował obrońcę i płaskim strzałem z dziesięciu metrów pokonał Kraskowskiego, zdobywając gola na 1:0. Dobrze spisujący się w tej rywalizacji Panas, w 75 minucie otrzymał celne podanie od Krystiana Wołocha i wyprzedził obrońcę Huraganu na lewym skrzydle, po czym wyłożył piłkę Damianowi Baranowi. Ten ostatni nie miał problemów z podwyższeniem wyniku na 2:0. Pod koniec spotkania skuteczny tego dnia Bartłomiej Panas szedł za ciosem i samotnym rajdem wywalczył rzut karny dla Gryfu Zamość. Szarża zawodnika zamościan opłaciła się, bo stały fragment gry na gola na 3:0 dla Gryfu zamienił Mikołaj Grzęda. 

Grzęda rozegrał bardzo dobre spotkanie i bramka zdobyta przeciwko Huraganowi była zwieńczeniem jego ciężkiej pracy przez cały mecz. W linii defensywnej Gryfu Zamość, kluczowe odbiory i przechwyty notował Damian Pupeć. Pupeć nie bał się w ten weekend grać wślizgiem, będąc cały czas w kontakcie z rywalem. Huragan natomiast miał w tym meczu niską skuteczność, bo raz po raz główkowali Czumer i Radziszewski, ale nie mogli zdobyć chociażby honorowego gola dla swojego zespołu. Futbolówka mijała bramkę Dobromilskiego, ale także trafiła w poprzeczkę bramki drużyny z Międzyrzeca Podlaskiego. 

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem gospodarzy z Zamościa 3:0. Mimo klęski Huraganu, trener Gryfu Marcin Luterek w rozmowie ze stroną klubową, widzi pozytywy w grze gości i szanuje ligowego rywala. - Wreszcie zagraliśmy dobry mecz z solidnym przeciwnikiem. Huragan to drużyna bardzo fizyczna, grająca do przodu i bez kompleksów. Na tle tak wymagającego rywala pokazaliśmy, że ciągle stać nas na skuteczną grę w ofensywie i w tyłach. Stworzyliśmy sobie sporo bramkowych okazji i nasze zwycięstwo uważam za w pełni zasłużone. Cieszy mnie to tym bardziej, że podnieśliśmy się po środowej porażce ze Świdniczanką, a do tego trzeba charakteru – mówi Luterek.

W następnym spotkaniu IV ligi, grupy mistrzowskiej, Huragan podejmie Tomasovię Tomaszów Lubelski. Będzie to ostatni mecz drużyny z Międzyrzeca Podlaskiego w roli gospodarza, w sezonie 2022/2023. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 14:30.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama