Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 18:19
Reklama
Reklama

III liga. Orlęta - Lublinianka 2:3. Lepsza młodzież przyjezdnych

W ramach 33 kolejki, trzeciej ligi - grupy czwartej, piłkarze Pawła Babiarza podejmowali na własnym stadionie pewną spadku Lubliniankę. Przyjezdni z Lublina byli lepsi o zaledwie jedną bramkę.
  • Źródło: Słowo Podlasia
III liga. Orlęta - Lublinianka 2:3. Lepsza młodzież przyjezdnych
W ramach 33 kolejki, trzeciej ligi - grupy czwartej, piłkarze Pawła Babiarza podejmowali na własnym stadionie pewną spadku Lubliniankę. Przyjezdni z Lublina byli lepsi o zaledwie jedną bramkę

Autor: Marek Jedynak

Źródło: Słowo Podlasia

Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski - Lublinianka Lublin 2:3 (0:1)

Orlęta: Maksymowicz, Zając, Duchnowski, Błasik, Korolczuk, Roguski, Obroślak, Szczygieł, Madembo, Kuźma, Aleksandrowicz

Lublinianka: Adamczyk – Misiurek, Płocki, Drąg (46 Oroń), Szczepaniak, Kołacz, Książek, Malec, Knapp (70 Żmuda), Matyjaszczyk (61 Gorecki), Skrzycki (70 Mazur).

Żółte kartki: Błasik, Kuźma – Szczepaniak, Misiurek

Bramki: Szczygieł 60, Piotr Kuźma 90 - Patryk Malec 16, 69, Jarosław Mazur 75

W pierwszych dziesięciu minutach kapitalne dwie okazje bramkowe miały Orlęta Radzyń Podlaski. Sytuację sam na sam miał zawodnik gospodarzy, a później z rzutu wolnego nad bramką uderzał Tarafa Madembo. Gospodarze do 14 minuty czuli się pewnie z piłką przy nodze i dyktowali warunki gry. W 16 minucie goście przeprowadzili groźną kontrę i na 1:0 dla Lublinianki Lublin, trafił sprzed szesnastu metrów Patryk Malec. Wystarczyła jedna akcja Lublinianki, żeby zaskoczyć obronę piłkarzy z Radzynia Podlaskiego. W 25 minucie meczu kolejne dwie szanse na wyrównanie wyniku miały Orlęta, ale obrona gości przerywała ataki Orląt prowadzone przez środek boiska. Końcowy kwadrans pierwszej połowy należał do podopiecznych Adamczyka, którzy świadomi prowadzenia, chcieli zejść z korzystnym wynikiem do szatni. Aktywny był ciągle Madembo, który często schodził z lewej strony boiska, do prawej, rozgrywając piłkę do wychodzących na pozycję napastników. Przed gwizdkiem oddzielającym obydwie połowy Lublinianka jeszcze konstruowała pozycyjny atak a Orlęta chciały zdobyć kontaktowego gola, oczekując na jakiś błąd rywala. Piłkarze Pawła Babiarza podchodzili do przeciwnika agresywnym pressingiem. Po pierwszej połowie było 1:0 dla Lublinianki Lublin.

W drugiej połowie pierwsze minuty należały do Orląt Radzyń Podlaski, które podrażnione niekorzystnym rezultatem, dążyły do zdobycia gola. Do piłki w 51 minucie przy kolejnym rzucie wolnym, na skraju pola karnego podszedł Tafara Madembo, który dogrywał piłkę do swoich kolegów. Gospodarze nie wykorzystali jednak tej sytuacji, bo korzystnie z zajścia w polu karnym wyszedł bramkarz Lublinianki. Starania gospodarzy zostały wynagrodzone dopiero w 60 minucie, kiedy sprzed około ośmiu metrów trafił na 1:1 Igor Szczygieł. Zawodnik wykazał się największą przytomnością umysłu i pokonał bramkarza gości, będąc w polu karnym. Ostatnie trzydzieści minut spotkania to ambitna walka uskrzydlonych wyrównaniem, młodych piłkarzy Babiarza. Drużyna z Lublina w tym fragmencie meczu wyprowadzała kontry a gospodarze tym razem przeszli do ataku pozycyjnego. 

Radość Orląt trwała krótko, bo w 69 minucie gola na 2:1 dla przyjezdnych zdobył znów Malec, uderzeniem przy prawym słupku bramki Maksymowicza. Lublinianka poczuła krew i już w 75 minucie w szybkim ataku zdobyła kolejne trafienie za sprawą Jarosława Mazura, który powiększył prowadzenie gości na 3:1. Końcowe dziesięć minut obfitowało w wielkie emocje, bo Lublinianka Lublin mogła zdobyć czwartego gola, ale dobrze zachował się w bramce Maksymowicz. Bramkarz dał jeszcze impuls do walki swoim kolegom i w 90 minucie z pola karnego na 2:3 trafił jeszcze Piotr Kuźma. Orlęta miały jeszcze chwilę później niepowtarzalną szansę na wyrównanie wyniku, ale piłka poszybowała blisko okienka bramki przyjezdnych i to piłkarze Radosława Adamczyka mogli wracać do Lublina z trzema punktami.

- W sobotę wyszły na boisko dwie różne jedenastki młodzieżowców. Skład Lublinianki był bardziej ograny, bo u nas czterech zawodników grało pełne 90 minut pierwszy raz w tej lidze. To było widać na placu gry, i mieliśmy swoje deficyty. Drużyna przyjezdnych, z meczu na mecz w rundzie wiosennej budowała swój zespół. Liczymy się z tym, że gramy o trzecie miejsce w klasyfikacji Pro Junior System i w tych ostatnich spotkaniach momentami musimy cierpieć. Do końca sezonu będziemy grać młodzieżą, bo po meczu z rezerwami Cracovii, będziemy mieć pewne trzecie miejsce i dodatkowe pieniądze dla klubu Orląt Spomlek Radzyń Podlaski. Kwestią jest to, kto zostanie w zespole, ale prawdopodobnie czeka nas budowa zespołu od nowa, w kolejnym sezonie - mówi Paweł Babiarz, trener Orląt.

Na pewno zwycięstwo nad Orlętami daje optymizm i nie chcemy zaniedbać kapitału młodzieży, której należy się szacunek za trud w sobotniej rywalizacji, w Radzyniu Podlaskim. Takie momenty budują zespół. Cieszymy się, a głównym celem jest także klasyfikacja Pro Junior System. Jest sporo spraw do rozwiązania, ale to już nie moja głowa w tym - mówi Radosław Adamczyk, trener Lublinianki Lublin.

Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski podejmą rezerwy Cracovii w ostatnim meczu sezonu 17 czerwca o godzinie 17:00.

Czytaj także: 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tak można bez końca... Treść komentarza: I po następnym, i po następnym... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 15:57 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Uważam że czas na prawdziwą i rzetelną ocenę będzie po nadchodzącym sezonie. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 14:06 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów Autor komentarza: Buahahahahahha Treść komentarza: ksiądz potrzebuje gosposi i opiekunki to się zgłoś . Buahahahahahahahah Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:12 Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Trwa rekrutacja do programu skierowanego do seniorów Autor komentarza: Żałosne Treść komentarza: Jeszcze niedawno Marta Wcisło, pytana o zatrudnienie Sosnowskiego, odpowiedziała „Nie znam planów, ale życzę mu jak najlepiej.”. Mają nas za idiotów. Ale ZAKŁAMAŃCY już mu posadkę w Cargotor przygotowali ale póki co to im nie było nic wiadomo :). Porażka i wszyscy temu się przyglądamy. Samorządowiec wojewódzki w spółce skarbu państwa. Olśnienie , specjalista od rozwoju transportu kolejowego. Niby walczycie i piętnujecie kolesiostwo w PIS-e a sami co – HIPOKRYCI. Ale w urzędzie miasta to nie jedyny przypadek „trampoliny” . Oleszczuk z urzędu miasta do Wód Polskich na dyrektora, Siedlecki z urzędu miasta do Wód Polskich na z-ce dyrektora, Kuprianiuk z urzędu miasta do KRUS-u na kierownika itd., itd. ………… Pracownicy w urzędzie miasta tylko się uśmiechają jak się o tym wspomina. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 08:19 Źródło komentarza: Był szefem gabinetu prezydenta miasta. Trafił do Cargotoru Autor komentarza: Pinkokio Treść komentarza: Jaka kasa? W latach 90 jak bieda piszczała chłopaki własnymi samochodami na mecze jeździli za własne paliwo i nikomu do głowy nie przyszło zrezygnować z gry w lidze wyżej po awansie. Dziś w większości klubów grają miękiszony, a lokalne władze zamiast inwestować w rozwój sportu wydają krocie na głupoty. Trudno nie podołasz sportowo spadasz tak jak Łuków i za rok podejmujesz rękawicę. Ale jak się nie ma jaj.... to się odpuszcza. Rezerwy Podlasia kolejny temat... dla tych chłopków IV liga to szansa na lepszy rozwój i szybrze dojrzewanie do seniora. Chyba po to II ekipę w tym klubie stworzono? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 07:35 Źródło komentarza: Weekendowe zmagania klasy okręgowej [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama