Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 11:35
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Damian Panek podsumowuje sezon Huraganu. Przychodzi nowy trener!

Przez 4,5 roku pracy w klubie Panek zbudował prestiż Huraganu Międzyrzec Podlaski na lubelskiej arenie zmagań. Trener międzyrzeckiej drużyny w rozmowie z Markiem Jedynakiem mówi o swoich wnioskach na koniec sezonu. Ma apetyt na więcej, ale nie zdradza, co będzie robił w kolejnym sezonie.
  • Źródło: Słowo Podlasia
Damian Panek podsumowuje sezon Huraganu. Przychodzi nowy trener!
Przez 4,5 roku pracy w klubie Panek zbudował prestiż Huraganu Międzyrzec Podlaski na lubelskiej arenie zmagań. Trener międzyrzeckiej drużyny w rozmowie z Markiem Jedynakiem mówi o swoich wnioskach na koniec sezonu. Ma apetyt na więcej, ale nie zdradza, co będzie robił w kolejnym sezonie

Autor: Adam Trochimiuk

Źródło: Słowo Podlasia

Jakie cele stawiał zarząd Huraganu Międzyrzec Podlaski przed Panem, co udało się zrealizować?

 - Cel, jaki założyliśmy sobie z zarządem przed sezonem 2022/2023, nie zmieniał się. Warunkiem była stabilizacja w lidze i dbałość o markę klubu. Może nawiążę też do poprzedniego sezonu - tam byliśmy w pierwszej szóstce, natomiast rozgrywki 2022/2023 wypadły jeszcze lepiej, bo zakończyliśmy je z lokatą wyżej, będąc w grupie mistrzowskiej, czwartej ligi lubelskiej. W czasie mojej pracy, regularnie bywaliśmy w gronie najlepszych pięciu zespołów po rundzie jesiennej i utrzymywaliśmy na koniec rozgrywek wyrównany poziom. Będąc na kolejnym etapie sezonu, stawialiśmy sobie również wewnętrzne zadania, już w najsilniejszej grupie zespołów. W szatni nakreślaliśmy plan na nowe założenia w potyczkach z trudniejszymi rywalami. To kolektyw i determinacja Huraganu sprawiała, że w najsilniejszej grupie naszych rozgrywek, godnie zaprezentowaliśmy się swoim kibicom. Potraktowaliśmy wiosenne mecze poważnie, chcieliśmy wygrać jak największą liczbę meczów i to realizowaliśmy. Jestem zadowolony z wyniku Huraganu Międzyrzec Podlaski na koniec sezonu ( 8 miejsce w rozgrywkach 2022/2023 - przyp. red.).

Na jakie aspekty sportowe kładł Pan największy nacisk po rundzie jesiennej, co można było poprawić?

- Przygotowanie fizyczne i motoryczne jest tematem, który towarzyszy temu okresowi w trakcie rozgrywek sezonu. Na pewno chcieliśmy po rundzie jesiennej utrzymać kadrę, szczególnie doświadczonych zawodników. W tej kwestii cenię sobie współpracę z Podlasiem. Na prawdę duże ukłony w stronę Tomasza Buraczewskiego, prezesa bialskiego klubu i trenera Artura Renkowskiego, którzy z nami współpracowali i zadbali o sportowy komfort i rozwój naszych młodzieżowców. Mogliśmy dzięki temu spokojnie się przygotowywać do wiosny. Nie mieliśmy pełnowymiarowego boiska, to było minusem. Dwa sezony wcześniej jeszcze trenowaliśmy przez całą zimę na dużym placu gry, a w minionym sezonie musieliśmy sobie radzić bez niego. 

Kogo warto wyróżnić w kadrze Huraganu po tym sezonie, który ze współpracowników, zawodników zrobił największe postępy?

- Trener przygotowania fizycznego Mariusz Chmielewski wykonał bardzo dobrą pracę związaną z przygotowaniem motorycznym zawodników Huraganu. Do ostatniego meczu widać było, że mocy piłkarzom nie brakowało, mimo długiego sezonu. Było bardzo mało kontuzji, bo nieszczęśliwy uraz mechaniczny Bartłomieja Goździołki i w końcówce rozgrywek ucierpiał Mateusz Konaszewski.Sytuacja zdrowotna była komfortowa, w tym przypadku uniknęliśmy perturbacji. Wielkie postępy zrobili młodzieżowi bramkarze - Michał Nowosz i Wiktor Krasowski, którzy do nas doszli. Ważnymi ogniwami w zespole byli Milan Storto i Adrian Opolski. Milan miał lepszą jesień, a trochę słabszą piłkarską wiosnę. Adrian z kolei dobrze grał w drugiej części sezonu. Młodzi chłopcy weszli do piłki seniorskiej bardzo płynnie. Paweł Komar, Paweł Radziszewski i Mateusz Konaszewski trzymali swój solidny poziom, z czego też jestem bardzo zadowolony. Funkcjonowanie i systematyka treningu pomogła nam w tym, że Huragan jest solidną czwartoligową drużyną w województwie lubelskim.

Jak wyglądają rotacje w zespole, szczególnie teraz w okresie międzysezonowym?

- Zawsze tak było, że mieliśmy te roszady raz mniejsze, raz większe. Najważniejsze, żeby trzon drużyny pozostał i funkcjonował, bo wiadomo, że musimy wprowadzać młodzież. 

Damian Panek opuszcza Huragan z czystym sumieniem i spokojem?

 - Zależało mi na zbudowaniu zespołu, który będzie się liczył w Lubelskiem. Można tak powiedzieć, że wykonałem swoje zadanie. Moja decyzja o tym, że nie będę od lipca prowadził Huraganu, była bardzo przemyślana i ogłoszona dużo wcześniej, żeby zarząd i nowy trener Przemysław Sałański mógł dostosować się do nadchodzących zmian. Budżet klubów na tym poziomie to nie jest jakaś super mocna strona i trzeba umieć się w nim poruszać, sygnalizować pewne ruchy dużo wcześniej. To problem większości klubów w tej lidze, bo trudno namówić i zmobilizować do trenowania młodzież. Piłkarze wiedzą, że muszą już rozmawiać z nowym zarządem i trenerem, żeby kolejny sezon 2023/2024 był równie udany. 

Komu chciałby Pan podziękować, odchodząc po ponad czteroletniej pracy w Międzyrzecu Podlaskim?

 - Na pewno zarządowi, ale i ludziom, którzy przygotowują boisko do każdego spotkania. Podziękowania należą się także dyrektorowi, który umożliwiał nam trenowanie na różnych obiektach, żebyśmy trzymali swoją dyspozycję piłkarską. Było wiele osób zaangażowanych w proces pozytywnego funkcjonowania Huraganu Międzyrzec Podlaski. Ciągły progres drużyny z sezonu na sezon był przeze mnie dostrzegalny. Wracając myślami do roku 2019 roku, to początki były trudniejsze, ale uważam, że przebyliśmy świetną drogę, wyprowadzając międzyrzecką piłkę na lubelską arenę zmagań. 

Czego życzy Pan Przemysławowi Sałańskiemu, który już 10 lipca rozpocznie treningi jako szkoleniowiec Huraganu?

- Przemek będzie zadowolony z pracy w klubie, bo drużyna zanotowała niesamowity postęp. Od strony finansowej, ale i organizacyjno-sportowej. Jeżeli chodzi o proces treningowy, to nie miałem z nim w Huraganie najmniejszego problemu przez 4,5 roku.

Nowy trener Huraganu Przemysław Sałański, niebawem zacznie pracę w Międzyrzecu Podlaskim

- Zgadza się, podpisałem z Huraganem Międzyrzec Podlaski roczny kontrakt, z opcją przedłużenia o kolejny rok. Ostatnio pracowałem w KKS- ie Kalisz, a kontrakt z tym klubem musiałem rozwiązać z konieczności podyktowanych prywatnym życiem. Jestem zadowolony, że zarząd Huraganu wybrał mnie jako następcę Damiana Panka, który podniósł markę klubu w województwie lubelskim. Będąc na początku swojej drogi, zdobywałem doświadczenie trenerskie prowadząc lokalne grupy młodzieżowe akademii TOP 54 Biała Podlaska. Jako główny trener pracowałem w MKS Podlasie Biała Podlaska, następnie byłem drugim trenerem w Pogoni Siedlce. Teraz przede mną kolejne zadanie, czyli podjęcie pracy pierwszego szkoleniowca w Huraganie Międzyrzec Podlaski - mówi Przemysław Sałański.

Przyszły trener Huraganu ma za sobą przygodę z piłką w lokalnych klubach. - Grałem w MKS Podlasie Biała Podlaska w drużynach juniorskich, doświadczenie piłkarskie zdobywałem również w Piszczacu i Dobryniu. Studia były dla mnie momentem, w którym skupiłem się na pracy szkoleniowej z dziećmi. Zrozumiałem, że muszę się rozwijać jako trener, preferuję pragmatyczny futbol - dodaje Sałański. 

- Priorytetem mojej pracy w Huraganie jest rozwój sportowy klubu. - Huragan to już uznana marka. Od ponad 4 lat, nie bez trudności, odbudowywał się na poziomie naszego województwa. Drużyna z Międzyrzeca Podlaskiego jest rozpoznawalna i chcę kontynuować solidną pracę swojego poprzednika, a także prowadzić zespół do kolejnych sukcesów, bo te najbardziej cieszą kibiców - mówi Przemysław Sałański.

Czytaj także:

Bialskie Igrzyska Sportowe Szkół Podstawowych za nami!

Zawodnicy Radzyńskiego Centrum Taekwon-do ozłocili Polskę w Lublinie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Od kiedy Sąd Rejonowy w Zamościu jest w okręgu Sądu Okręgowego w Lublinie? Czyżby niepostrzeżenie zlikwidowano Sąd Okręgowy w Zamościu?Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:57Źródło komentarza: Nawet gdy wszyscy wiedzą, kto jest ojcem – i tak potrzebny jest wyrok. Sprawdziliśmy, jak wygląda to w regionie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama