Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 11:01
Reklama
Reklama

Maciej Wojczuk: Chcę wrócić na boisko i ciężko nad tym pracuję

Były kapitan Podlasia Biała Podlaska i jednocześnie legenda klubu - Maciej Wojczuk mówi o swojej kontuzji, etapach rehabilitacji i powrocie do ligowej piłki.
  • Źródło: Słowo Podlasia
Maciej Wojczuk: Chcę wrócić na boisko i ciężko nad tym pracuję
Były kapitan Podlasia Biała Podlaska i jednocześnie legenda klubu - Maciej Wojczuk mówi o swojej kontuzji, etapach rehabilitacji i powrocie do ligowej piłki

Autor: Arkadiusz Kielar

Źródło: Słowo Podlasia

Rozmawialiśmy telefonicznie po raz pierwszy, w trakcie minionego sezonu i powiedziałeś wtedy, że leczysz kontuzję w Lublinie.

Choruję od dłuższego czasu na przewlekłe zapalenie Achillesów, czyli tendinopatię. To prawda, zdecydowałem się na wyjazd do Lublina. Moja decyzja była spowodowana tym, że chciałem być pod opieką specjalistów i poddać się w 100% rehabilitacji. Tylko w ten sposób można wyleczyć kontuzję, z którą się zmagam.

Ile czasu zajmie powrót do zdrowia piłkarskiej legendzie Podlasia Biała Podlaska? Na czym polegają poszczególne etapy, stopniowego przywracania dyspozycji zdrowotnej organizmu, jak przebiega rehabilitacja?

Aktualnie jestem już po zabiegu i noszę but ortopedyczny. Za tydzień czeka mnie kolejny zabieg, tym razem na drugą nogę. Nie spieszę się z powrotem na boisko. Jestem skupiony wyłącznie na ciężkiej pracy, która umożliwi mi powrót do zdrowia, ale kiedy wrócę? Hmm.. zobaczymy. Wierzę jednak, że jeszcze w tym roku uda mi się rozpocząć piłkarskie treningi.

Niejednokrotnie byłeś gwarancją stabilnego, ligowego bytu drużyny z Białej Podlaskiej. W czasie trudnych momentów dźwigałeś Podlasie na swoich barkach i te zasługi bialscy kibice pamiętają. Cofnijmy się do Twoich piłkarskich początków. Poprzez Akademię Top 54 dostałeś się do młodzieżówki Legii Warszawa, byłeś także w zespole rezerw stołecznego zespołu a później następowały szybkie zmiany klubów. Grałeś jeszcze w wielu drużynach tj. Motorze Lublin, Karpatach Krosno, rezerwach Pogoni Siedlce, Radomiaku Radom, wróciłeś do Podlasia, a później jeszcze była przygoda w Orlętach z przerwą na puławską Wisłę. Ostatnie trzy sezony (2020/2021, 2021/2022 i 2022/2023 – przyp. red.) spędziłeś w Podlasiu i Twoja ciągłość gry została przerwana…Co w swojej karierze piłkarskiej stawiałeś zawsze najwyżej, jako priorytet, jak wspominasz pobyty we wszystkich klubach w swojej karierze zawodniczej?

Odbieram to tak, że mimo młodego wieku, mam na swoim koncie pobyty w wielu klubach. Każdy z nich to oddzielna historia, oddzielna szatnia i jej klimat. Chcę przez to powiedzieć, że poznałem wielu wspaniałych ludzi i przyjaciół, z którymi mam kontakt do dziś. Miałem również możliwość trenowania z naprawdę dobrymi piłkarzami, co pomaga mi dziś w pewnych zachowaniach na boisku czy też poza nim - jeżeli chodzi o doświadczenie życiowe.

Co skłoniło Cię do transferu do Wisły Puławy w sezonie 2019/2020. Była to korzystna oferta, środowisko, lub może coś zupełnie innego?

Miałem dobry sezon w Orlętach Radzyń Podlaski i w efekcie otrzymałem kilka telefonów z topowych klubów naszej ligi i wyższej. Wisła była pierwsza i najbardziej konkretna, a do tego z jasnymi celami na przyszłość. Klub z Puław przekonał mnie przedstawioną ofertą. 

Jaki trenerów na swojej drodze piłkarskiej mógłbyś wyróżnić, a może wyjątkowo wspominasz styl pracy któregoś z nich?

Poznałem wielu wspaniałych trenerów, a przede wszystkim dobrych i szczerych ludzi. Takie cechy sobie w nich cenie, oprócz umiejętności trenerskich. Nie chciałbym wyszczególniać, któregoś z nich, ponieważ było ich co najmniej kilku w mojej karierze piłkarskiej.

Jak oceniasz wynik zespołu prowadzonego przez Artura Renkowskiego w sezonie 2022/2023 jako kapitan. 6 lipca br. rozpoczął się piłkarski okres przygotowawczy w Białej Podlaskiej. Jakie perspektywy widzisz przed Podlasiem w kolejnych rozgrywkach trzeciej ligi?

Wynik na koniec sezonu 2022/2023 oceniam bardzo dobrze. Sztab trenerski i drużyna zrobiła fantastyczną robotę. Jestem pod wrażeniem tego, jak wielu zawodników zrobiło indywidualne postępy. Uważam, że nadchodząca w sierpniu runda jesienna będzie ciężka, ale nadal widzę Podlasie w górnej części tabeli, wierzę, że tak będzie. Oczywiście zima będzie miała duże znaczenie, ponieważ przyszło dużo nowych zawodników i z autopsji wiem, że nie sposób przygotować się w cztery tygodnie do stylu gry Artura Renkowskiego, potrzeba na to więcej czasu spędzonych na treningach Podlasia.

Zawiesiłeś karierę sportową z powodu kontuzji ścięgien Achillesa, ale czy Twój powrót na boisko jest nadal możliwy? Jesteś wciąż młodym zawodnikiem.

Oczywiście, że jest ciągle możliwy. W pół roku nie zapomnę tego, jak się gra w piłkę. Przede mną wiele pracy i treningów, ale jestem na to gotowy, bo chcę wrócić na boisko.

Jak wykorzystujesz obecnie czas wolny, oprócz czynnej rehabilitacji?

Tak naprawdę to codziennie trenuję, jeżdżę rowerem i dodatkowo korzystam z siłowni. Rehabilitacja połączona z innymi aktywnościami sprawia, że mam co robić.

Czego Ci życzyć w najbliższym czasie?

Myślę, że najważniejsze w moim przypadku są życzenia zdrowia.

Maciej Wojczyk ciężko pracuje nad powrotem na boisko. Rehabilitacja zawodnika przebiega pomyślnie (fot. Maciej Wojczuk - archiwum)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Od kiedy Sąd Rejonowy w Zamościu jest w okręgu Sądu Okręgowego w Lublinie? Czyżby niepostrzeżenie zlikwidowano Sąd Okręgowy w Zamościu?Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:57Źródło komentarza: Nawet gdy wszyscy wiedzą, kto jest ojcem – i tak potrzebny jest wyrok. Sprawdziliśmy, jak wygląda to w regionie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama