Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 14:10
Reklama
Reklama
Reklama

PiS chce wrócić do zakazu fotografowania, Jakich zdjęć nie zrobimy?

Posłowie PiS chcą wprowadzić zakaz fotografowania obiektów ważnych dla bezpieczeństwa państwa. Jak to tłumaczą?
PiS chce wrócić do zakazu fotografowania, Jakich zdjęć nie zrobimy?
Posłowie PiS chcą wprowadzić zakaz fotografowania obiektów ważnych dla bezpieczeństwa państwa. Czego dokładnie nie będzie można sfotografować?

Autor: iStock

Na zdjęciu widać Radosława Sikorskiego, ówczesnego szefa MON, który w wojskowego płotu zdejmuje tabliczkę „zakaz fotografowania”. Zdjęcie pochodzi z 2006 roku, a Sikorski – dziś eurodeputowany Platformy Obywatelskiej – był wówczas w rządzie PiS ministrem obrony narodowej. To on wykreślił zakaz robienia zdjęć obiektom wojskowym i przy okazji sam przy takim sobie zrobił zdjęcie.

Gest Sikorskiego był przełomowy, ale z drugiej strony nie był rewolucyjny. - Dzisiejsza decyzja MON jest tak naprawdę tylko uporządkowaniem przepisów. Faktycznie już od 1999 roku za fotografowanie obiektów wojskowych nie groziła żadna sankcja. Działo się tak z powodu wejścia w życie ustawy z 29 stycznia 1999 roku o ochronie informacji niejawnych. Na jej mocy straciła ważność ustawa o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej i odpowiednie zarządzenie MON w sprawie określenia wzoru i sposobu oznakowania obiektów, których fotografowanie, filmowanie, szkicowanie i rysowanie bez zezwolenia jest zabronione ze względu na ochronę tajemnicy państwowej – można przeczytać w artykułach z 2006 roku.

Wojna i zdjęcia

Wiele zmieniła wojna w Ukrainie. MON od dawna prosi, żeby nie robić zdjęć obiektom strategicznym, kolumnom wojskowym, pojedynczym żołnierzom czy pojazdom. I na pewno nie umieszczać takich zdjęć w sieci. Na pewno nie podawać szczegółów dotyczących lokalizacji. Wszystko dlatego, żeby rosyjskiemu czy białoruskiemu wywiadowi nie dostarczać informacji o ruchach wojsk.

 Z takich zdjęć można wyciągnąć znacznie więcej niż sam obraz. To także dane dodatkowe. Informacje te zapisywane są jako metadane. Mówią one nie tylko, czym zostało wykonane zdjęcie, ale też pozwalają podać dokładne współrzędne GPS. Na tej podstawie można jednoznacznie określić, w jakim miejscu wykonano fotografię. Z metadanych można także odczytać dokładną datę wykonania zdjęcia. Na tej podstawie jesteśmy w stanie co do sekundy określić, kiedy i gdzie fotografowane zdarzenie miało miejsce – tłumaczył w marcu 2022 Damian Rusinek, specjalista do spraw cyberbezpieczeństwa.

Zakaz wraca

Teraz grupa posłów PiS chce wprowadzenia zakazu fotografowania obiektów ważnych dla bezpieczeństwa państwa

Pretekstem do wprowadzenia odpowiedniej zmiany w kodeksie karnym oraz w paru innych ustawach jest oczywiście rosyjska inwazja na Ukrainę. W związku z tym, że żyjemy w ciągłym napięciu spowodowanym aktywnością służb Putina, kolejne kraje wprowadzają nowe regulacje mające w założeniu zwiększyć bezpieczeństwo. W ustawie szpiegowskiej wprowadzona ma zostać między innymi kara dożywocia za sabotaż czy dywersję. Ma też w polskim porządku prawnym pojawić się przestępstwo szpiegostwa… nieumyślnego (do 5 lat więzienia) czy prowadzenia dezinformacji na rzecz obcego wywiadu (do 8 lat więzienia). O ile na życie zwykłych obywateli te przepisy nie powinny mieć w teorii zbyt dużego wpływu, to jest jeden zapis, o którym każdy powinien wiedzieć – alarmuje bezprawnik.pl.

Zmiana przepisów zawartych w Ustawie o obronie ojczyzny przewiduje takie sformułowanie: „zakazuje się, bez zezwolenia, fotografowania, filmowania lub utrwalania wizerunku przy pomocy innych narzędzi lub środków technicznych” miejsc określonych jako „obiekty szczególnie ważne dla bezpieczeństwa lub obronności państwa”.

Takie miejsca mają zostać oznaczone znakiem „zakaz fotografowania”. A jeżeli ktoś chciałby zrobić zdjęcie, to musiałby mieć zgodę MON. Naruszenie zakazu zagrożone były wykroczeniem.

Przekop pod ochroną?

Problem tylko w tym, że nie wiadomo o jakie obiekty może chodzić. Czy politycy chcą chronić jednostki wojskowe, czy jeszcze inne?  - Pytanie brzmi w jaki sposób doprecyzowane zostaną te zasady. Najprostszy przykład: rządzący nieustannie powtarzają jak krytyczne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa ma mieć przekop Mierzei Wiślanej. Czy tak popularne wśród turystów miejsce zostanie objęte zakazem fotografowania? - czytamy w bezprawnik.pl.

PRZECZYTAJ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama