Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 09:50
Reklama
Reklama
Reklama

Pierwszy punkt Orląt

Swój pierwszy punkt w rozgrywkach zainkasowali zawodnicy Orląt Radzyń Podlaskich remisując u siebie 1:1 z KS Wiązownica.
Pierwszy punkt Orląt
Denis Ostrovskyi pierwszym strzelcem bramki dla Orląt w tym sezonie.

Autor: Orlęta Radzyń Podlaski

W sobotnie popołudnie w Radzyniu Podlaskim stanęła naprzeciwko siebie ekipy, które w poprzedniej kolejce poniosły porażki. Orlęta w Świdniku 0:4, a Wiązownica u siebie z Podlasiem 0:2. Od początku meczu przewaga optyczna leżała po stronie gości. Ich akcje jednak kończyły się na linii pola karnego. Do 26 minuty w zasadzie nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Jedna z nielicznych akcji ofensywnych Orląt zakończyła się bramką. Lewą stroną pomknął Patryk Szymala, dośrodkował w pole karne. Piłkę wybił bramkarz gości Mateusz Zając prosto pod nogi Denisa Ostrovskyiego a temu nie pozostało nic innego jak umieści ją w bramce. Chwilę później gości mogli wyrównać, ale ich zawodnik będąc w dobrej sytuacji strzelił wysoko ponad bramką. Obraz gry się nie zmieniał. Gości atakowali i po jednym z takich ataków przy biernej postawie radzyńskiej defensywy głową piłkę do bramki skierował Sebastian Rak. Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej połowy strzelec bramki dla Orląt zobaczył żółtą kartkę i sędzia oznajmił przerwę. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. W 51 minucie zagotowało się pod bramką Igora Bartnika na szczęście obrońcy wybili piłkę. Trzy minuty później Dmytro Sula skierował piłkę do bramki. Na szczęście dla gospodarzy sędzia odgwizdał spalonego. W 77 minucie bliski zdobycia bramki był Artur Balicki finalizując akcję Karola Rycaja. Niestety strzał Artura minął światło bramki. W 86 tuż nad bramką uderzył jeden z zawodników gości i była to ostatnia szansa na zmianę wyniku. Orlęta zremisowały z Wiązownicą 1:1. Mecz nie był porywającym widowiskiem a podział punktów wydaje się sprawiedliwym.

Popławski Marcin, trener Orląt Radzyń Podlaski

- W pierwszych minuty widać było, że nas to lekko przerosło. Zawodnicy z tyłu głowy czuli presję związaną ze stratą bramki i grali bardzo asekuracyjnie. Po objęciu prowadzenia byliśmy lepsi. Niestety szkoda straconej bramki. Nie możemy sobie pozwolić na taką niefrasobliwość. Druga połowa była wyrównana. Chyba my jak i Wiązownica bardziej chcieliśmy nie przegrać niż wygrać. Mam nadzieje, że ekipa z meczu na mecz okrzepnie. Martwi mnie brak odwagi. Do odważnych świat należy i trzeba ryzykować. Martwi mnie również słabsza postawa zmienników, liczyłem że na zmęczonym rywalu wypadną lepiej.
 

Orlęta Radzyń Podlaski – KS Wiązownica (1:1)

Bramki: Ostrovskyi - Rak

Orlęta: Bartnik – Szymala (82 Malec), Duchnowski, Koszel (63 Yanchuk), Szczygieł (82 Wrona), Rycaj, Ostrovskyi (63 Bożym), Krashnevskyi, Balicki, Szczypek, Kotko.

Wiązownica: Zając – Tonia (89 Mac), Melinyshyn, Markiewicz, Kordas, Michalik, Janiczak (89 Bacza), Kasia, Omuru (80 Magdziak), Rak, Sula (73 Musik).

Żółte kartki: Koszel 24, Ostrovskyi 45, Kotko 52, Yanchuk 90 – Kasia 70

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama