Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 09:57
Reklama
Reklama
Reklama

Bocian Siemek jeszcze zdąży do Afryki. Trzymajmy za niego kciuki!

Siemek w tym roku wykluł się w gnieździe na słupie elektrycznym we wsi Glinny Stok. Obok las, mały staw i czujne oko sąsiadów, miłośników ornitologii – wydawałoby się, że bociek lepiej trafić nie mógł. Rozpieszczany przez rodziców jedynak już niedługo miał ruszyć wraz z nimi w podróż do Afryki. Stała się jednak tragedia i młody nielot stał się sierotą.
Bocian Siemek jeszcze zdąży do Afryki. Trzymajmy za niego kciuki!
Katarzyny Drelich z Fundacji Felis z Siemkiem na pokładzie przejechała blisko 70 kilometrów, by oddać go pod skrzydła Stowarzyszenia „Szansa dla Bociana”

Źródło: Foondacja Felis/Facebook

Sąsiedzi Siemka doglądali jego dorastanie od dnia narodzin. Ich uwadze nie umknął więc fakt, że opiekujący się nim dorosły bocian od pewnego czasu nie wracał do gniazda. Jeden z mieszkańców wsi widział, jak rodzic małego boćka przegrywa walkę z bielikiem. Po dwóch dniach samotnego koczowania w gnieździe, do głodnej i wycieńczonej sieroty została wezwana pomoc. Pracownicy PGE odłączyli z rodzinnego słupa Siemka napięcie, a strażacy z Parczewa za pomocą wysięgnika koszowego sprowadziła nielota na ziemię. Za sprawą Katarzyny Drelich z Fundacji Felis, ptak został przetransportowany pod Lublin. Założycielka lubelskiej organizacji skupia się głównie na pomocy kotom, nie odmawia jednak wsparcia innym zwierzętom w potrzebie. Z Siemkiem na pokładzie przejechała blisko 70 kilometrów, by oddać go pod skrzydła Stowarzyszenia "Szansa dla Bociana".

 Pracownicy PGE odłączyli z rodzinnego słupa Siemka napięcie, a strażacy z Parczewa za pomocą wysięgnika koszowego sprowadziła nielota na ziemię., Fot. Foondacja Felis/Facebook

– W tej chwili Siemek wychowuje się wraz z innymi bocianami na naszym specjalnym monitorowanym gnieździe na stodole – mówi Kamil Piwowarczyk z ośrodka w Kozubszczyźnie. – Jest karmiony dwa razy dziennie, rośnie i ćwiczy skrzydła. Można go obserwować na streamie po wpisaniu w wyszukiwarkę YouTube: „Kozubszczyzna – gniazda na stodole”.

Zdaniem Piwowarczyka bocian z gminy Siemień jeszcze w tym roku wyruszy do Afryki.

– Myślę, że opuści nas jeszcze w sierpniu, może we wrześniu. Za tydzień powinien zacząć już wylatywać z gniazda – opowiada. – Bociany odlatują do końca września, a więc jest szansa, że z grupą naszych podopiecznych już niedługo wyruszy na zimowisko.

W sierpniu wielu ludzi niepokoi się o los bocianów pozostawionych w gniazdach. Założyciel azylu apeluje o dokładne obserwacje, ponieważ w tym okresie ptaki te mają w zwyczaju rzadziej odwiedzać swoje pociechy. 

– Młode nie mogą być za ciężkie, dlatego, gdy zbliża się czas sejmików, rodzice ograniczają ich karmienie. Chudsze, zwinniejsze i głodne są bardziej skore do wylotu – mówi Kamil Piwowarczyk i wspomina, że ostatnio przywieziono do nich bociana, którego po kilku dniach musieli odłożyć do gniazda, bo okazało się, że rodzice byli jednak w pobliżu. W przypadku Siemka obserwacja była trafna i nie ma wątpliwości, że został on osierocony.

Bociek z Glinnego Stoku został już zaobrączkowany, dzięki czemu w przyszłości będzie możliwość sprawdzenia, czy wróci do swojego dawnego domu na słupie. W tej chwili w ośrodku „Szansa dla Bociana” przebywa 20 podopiecznych, którzy odzyskują siły po różnego rodzaju wypadkach. Przed 15 sierpnia odleciało drugie tyle. Gdy dopisze pogoda, kilkanaście ptaków, w tym Siemek, będzie stopniowo wyruszało w podróż na Czarny Ląd. W Kozubszczyźnie mieszka również 14 osobników trwale kalekich, które w bocianim azylu dożyją końca swoich dni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama