Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 11 maja 2026 10:35
Reklama
Reklama
Reklama

Po słabej grze 0:2

Orlęta Radzyń Podlaski przegrały w Tarnowie z Unią 0:2.
Po słabej grze 0:2
Orlęta znowu pokonane.

Autor: Klaudia Matejek

W 10 minucie było gorąco pod bramką Szymona Frankowskiego. Piłka zagrana z rzutu różnego wylądowało przed bramką Unii, ale żaden z radzynian nie był wstanie wbić jej do bramki. Pierwszą groźną akcje gospodarze przeprowadzili siedem minut później. Z około dwudziestu metrów uderzał Oliwier Soprych. Na posterunku był Igor Bartnik i bez problemów złapał piłkę. W 27 minucie groźnie zapowiadającą się akcję Unii przerwali w porę obrońcy Orląt. W 35 minucie w pola karnym Ihor Krashnevskyi sfaulował Dominika Wardzała. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na wapno. Karnego na bramkę zamienił Piotr Łazarz. Strzelona bramka ożywiła do tej pory niemrawych gospodarzy. Siedem minut później pada kolejna bramka dla Unii. Z około 20 metrów uderzał Sporych piłkę przed siebie odbił Bartnik, dopadł do niej jeden z zawodników Unii i skierował do bramki. Był jednak na spalonym i sędzia nie uznał tego gola. Chwilę później Benedykt Piotrowski z ostrego kąta strzelił. Piłkę na róg wybił Bartnik. Po rzucie różnym z przelatującą wzdłuż bramki Orląt piłką minęli się wszyscy znajdujący w pobliżu zawodnicy. Kilka minut po wznowieniu drugiej połowy Orlęta miały dobrą okazję do strzelenia bramki. W pole karne piłkę dośrodkował Patryk Szymala, dopadł do niej Jakub Szczypek. Jego strzał zablokowali obrońcy, piłka dotknęła ręki jednego z nich, ale gwizdek sędziego milczał. Druga połowa podobnie jak większość pierwszej toczyła się w środku pola. Zawodnicy obu drużyn rzadko zapuszczali się pod bramki rywali. Jak już im tam udało się dojść, brakowało strzałów na bramkę. Tego typu przebieg gry był na rękę gospodarzom bo to oni prowadzili 1:0. Im bliżej było końca meczu tym więcej z gry mieli goście. Niestety wszystkie ich starania kończyły się na przewadze optycznej i większym posiadaniu piłki. W 4 minucie doliczonego czasu gry z piłką z własnej połowy przedarł się Mateusz Surma dograł wzdłuż bramki do Piotra Krona, a ten umieścił ją w radzyńskiej bramce. Mecz zakończył się wygraną Unii 2:0. Nie było to porywające widowisko.


 

Unia Tarnów – Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 (1:0)

Bramki: Łazarz 35, Kron 90+4

Unia: Frankowski – Adamski (75 Biś), Baran, Łazarz, Soprych (63 Bator), Tkachuk, Wardzała (75 Surma), Benedykt Piotrowski (88 Ziewiec), Mida, Bajorek, Sojda (63 Kron)

Orlęta: Bartnik – Szymala (68 Zmorzyński), Cassio, Duchnowski, Krashnevskyi (46 Balicki), Koszel (81 Bożym), Szczygieł (68 Malec), Szczypek, Borys Piotrowski (55 Yanchuk), Rycaj, Ostrovskyi

Żółte kartki: Adamski 55, Frankowski 64, Surma 83 - Szczygieł 39, Cassio 48, Balicki 75, Koszl 81


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama