Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 10:55
Reklama
Reklama
Reklama

Bez punktów, ale bez wstydu

Nie mają się czego wstydzić piłkarze Orląt Radzyń Podlaski. Mimo porażki w Krakowie z Wieczystą 2:3, zagrali dobry mecz.
Bez punktów, ale bez wstydu
Santiago de Almeida Cassio (z dwójka) był wyróżniającą się postacią Orląt w meczu w Krakowie.

Autor: Orlęta Radzyń Podlaski

Pierwsze dziesięć minut spotkania było wyrównane. Po kwadransie gry akcję Austriaka Christopha Knasmullera bramką zakończy Paweł Łysiak. Wieczysta przeważała, ale dwie groźne kontry wyprowadzili radzynianie. Jednej nie wykorzystał Jakub Szczypek, ale drugą na bramkę zamienił Igor Szczygieł. W 26 minucie piłka po strzale jednego z zawodników gospodarzy po rykoszecie odbił się od poprzeczki. Chwilę później Manuel Torres był w dogodnej sytuacji. Dobrą interwencją popisał się Igor Bartnik. W końcówce pierwszej połowy Orlęta przedarły się pod bramkę Wieczystej. Skończyło się na kilku wrzutach w pole karne. W ostatniej akcji pierwszej połowy Rafał Pietrzak dogra piłkę z lewej strony w pole karne. Głową zagrał ją Łysiak i przeleciała ona nad bramką. W 48 minucie Michał Fidziukowicz strzelił z ponad 20 metrów. Na posterunku był Bartnik i sparował piłkę na róg. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ponownie Fidziukiewicz strzelał na bramkę Orląt. Piłkę zablokował Artur Balicki. Dwie minuty później ponownie napastnik Wieczystej był w dogodnej sytuacji, ale jej nie wykorzystał. W 51 minucie Sasa Ziviec zagrał z lewej strony w pole karnego. Do piłki wyskoczył Fidziukowiecz i głową umieścił ją w bramce. Sześć minut później w dobrej sytuacji w polu karnym gospodarzy znalazł się Dmytro Yanchuk. Jego strzał był nie celny. W 70 minucie najpierw posypały się słowa niezadowolenia z ławki Wieczystej do sędziego. Potem ze strony sędziego posypały się żółte kartki w kierunku ławki gospodarzy w tym dwie dla trenera Macieja Musiała. Wobec czego trener Wieczystej był zmuszony przenieść się na trybuny. W 73 minucie przy biernej postawie radzyńskiej defensywy Łysiak pokonała Bartnika po dokładnie dogranej piłce przez Karola Danielaka. Cztery minuty później Szczygieł oddał strzał, ale był on bardzo niecelny. Chwilę później próbował Balicki uderzyć z za pola karnego, ale piłkę zablokowali obrońcy. Tuż po wejściu na boisko w polu karnym świetną okazję miał Dominik Rycaj, ale Patryk Letkiewicz końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. W końcówce meczu co raz więcej z gry mieli goście. W 89 minucie rzut karny wywalczył Rycaj. Denys Ostrovsyki zdobył bramkę. Sędzia doliczył cztery minuty do regulaminowego czasu gry. Mimo prób zmiany wyniku przez Orlęta, gospodarze dowieźli jednobramkowe prowadzenie do końca meczu.

Wieczysta Kraków - Orlęta Radzyń Podlaski 3:2 (1:1)

Bramki: Łysiak 15, 73, Fidziukiewicz 51 – Szczygieł 22, Ostrovskyi 90

Wieczysta: Letkiewicz – Pietrzak, Rygiel (46 Skrobański), Favorov, Bąk, Góralski, Knasmullner (72 Bargiel), Ziviec (60 Danielak), Łysiak (87 Gamrot), Torres, Fidziukiewicz (72 Aralica). 

Orlęta: Bartnik – Szymala, Cassio, Duchnowski, Krashnevskyi, Koszel, Szczygieł, Szczypek, Piotrowski (46 Yanchuk), Ostrovskyi, Balicki (81 D. Rycaj)

Żółte kartki: Knasmuller 36, Bąk 89 - Piotrowski 21, Yanchuk 90+2


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama