Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 10:35
Reklama
Reklama
Reklama

Wyrównali w dziesiątkę

Remisem 1:1 zakończyła się potyczka Podlasia w Ożarowie ze Starem Starachowice.
Wyrównali w dziesiątkę
Szymon Kamiński swoją bramką zapewnił remis Podlasiu.

Autor: Klaudia Matejek

Star Starachowice - Podlasie Biała Podlaska 1:1 (1:0)

Bramki: Śliwiński 12 - Kamiński 77.

Star: Lipiec - Majdanewycz (82 Zając), Braciak, Jagiełło, Styczyński, Wcisło, Duda (82 Palonej), Puton, Kośmider (64 Ambrozik), Handzlik (70 S. Kot), Śliwiński (64 Stanisławski)

Podlasie: Misztal - Podstolak, A. Kot, Avdieiev, Pacek, Kamiński, Orzechowski, Pigiel, Jakóbczyk (46 Kobyliński), Lepiarz (90+1 Kurowski), Wyjadłowski (85 Majbański)

Żółte kartki: Duda 66 - Pacek 16, Kamiński 23, Pigiel 42, Misztal 89.

Czerwona karta: Pacek 69 (druga żółta).

W 8 minucie miało miejsce zamieszanie pod bramką Podlasia. Jeden z gospodarzy nie trafił w piłkę będąc w dobrej sytuacji. Chwilę później obok bramki Rafała Misztala z ostrego konta strzelił Mateusz Jagiełło. W odpowiedzi w dobrej sytuacji był Kacper Jakóbczyk. Jego strzał po krótkim rogu bramki złapał Paweł Lipiec. W 12 minucie Przemysław Śliwiński dał prowadzenie gospodarzom strzałem w okienko po dośrodkowaniu Macieja Styczyńskiego z prawej strony. W 32 minucie Mateusz Wyjadłowski odebrał piłkę bramkarzowi rywali. Zagrał do Damiana Lepiarza, którego strzał zblokował obrońca. W 38 minucie ponownie uderzał Lepiarz, a piłkę lecącą w okienko bramki na róg z trudem wybił Lipiec. W 57 minucie w zamieszaniu na przedpolu bramki gospodarzy, nie udało się żadnemu z bialczan oddać strzału. Chwilę później po uderzeniu z rzutu wolnego Wyjadłowskiego ponownie było groźnie pod bramką gospodarzy, bez efektu bramkowego. W 69 minucie Pacek po gwizdu odrzucił piłkę za co otrzymał druga żółtą kartkę i Podlasie musiało od tej pory grać w dziesiątkę. W 77 minucie z rzutu wolnego Wyjadłowski zagrał piłkę do Marcina Pigiela ten zgrał ja przed bramkarza, a Szymon Kamiński głową skierował ją do bramki ekipy z Starachowic. W 83 minucie bliski pokonania Misztala był Szymon Stanisławski, ale głową skierował piłkę nad bramką. Po chwili po strzale Mateusza Zająca piłka wylądowała na poprzeczce. Star nacierał a Podlasie desperacko broniło swojej bramki. Ostatecznie mimo naporu gospodarzy w ostatnich minutach meczu do końcowego gwizdka utrzymał się remis 1:1.

PRZECZYTAJ TAKŻE:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama