Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 00:10
Reklama
Reklama

Czeczeni przed sądem: Nie biłem i nie kopałem strażników!

Ruszył proces w sprawie zajścia na terenie Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej, w którym uczestniczyli osadzeni i strażnicy graniczni. Doszło do użycia siły. Prokuratorskie zarzuty usłyszeli członkowie czeczeńskiej rodziny. Status pokrzywdzonych ma 10 pograniczników. Czeczeni twierdzą, że są niewinni
Czeczeni przed sądem: Nie biłem i nie kopałem strażników!

Przypomnijmy, że do incydentu doszło w czwartek 5 kwietnia około godz 3.00. Straż graniczna wyprowadzała troje cudzoziemców skierowanych do deportacji. Przed południem mieli pojawić się na lotnisku. Jak wynika z późniejszych ustaleń Straży Granicznej, kilka osób przebywających w ośrodku utrudniało funkcjonariuszom wykonywanie czynności i próbowało uniemożliwić wyprowadzenie cudzoziemców z ośrodka. Mężczyźni mieli zachowywać się bardzo agresywnie m.in mieli dopuścić się do czynnej napaści. Straż graniczna użyła gazu łzawiącego i kajdanek. Niezbędna była pomoc zespołu medycznego. Ostatecznie 3-osobowa grupa została deportowana. A do prokuratury trafiło doniesienie w sprawie rodziny T., której proces właśnie ruszył. W tej sprawie status pokrzywdzonych ma 10 pograniczników.

Nie przyznają się do winy

W ubiegłym tygodniu w Sądzie Rejonowuym w Białej Podlaskiej odbyła się pierwsza rozprawa. Z przedstawionego aktu oskarżenia wynika, że cudzoziemcy mieliby szarpać bić pięściami,  kopać pograniczników i grozić im pozbawieniem życia. Mężczyźni nie przyznają się do winy.  Jako pierwszy zeznawał Dukvakh T, który w swoich zeznaniach szeroko przedstawił jak wyglądała sytuacja z ich punktu widzenia.  – Koło godz 3 w nocy usłyszałem szum przy drzwiach. Wstali też członkowie mojej rodziny, a ja podszedłem do drzwi. Chciałem je otworzyć, ale ktoś chyba je trzymał. Usłyszałem z korytarza głośny krzyk kobiety. Żona z córką płakały. Krzyknąłem "pomocy" i powiedziałem synowi, żeby zadzwonił na policję. Wciąż stałem przy drzwiach, w pewnym momencie drzwi się otworzyły, a na korytarzu stały jakieś osoby w maskach. Popryskali mnie po twarzy gazem, wyciągnęli z pokoju i położyli na korytarzu. Synowie podbiegli do mnie i chcieli mnie wciągnąć z powrotem, ale też zostali popryskani. Dobrowolnie podałem ręce do tyłu, ale mi wykręcano ręce. Założyli mi kajdanki  i specjalnie nimi kręcili. Ugniatano mnie kolanem i kazano siedzieć cicho. Nie mogłem przez to oddychać.Gdybym wiedział, że chodzi o deportację kobiety, nie wtrącałbym się – cytował zeznania Dukvakhana T. sędzia Piotr Pietraszek.

Dukvakhan T. zeznał, że dopiero po jakimś czasie zorientował się, że byli to funkcjonariusze Straży Granicznej. Według zeznań T. odczytywanych przez sędziego, napastnicy krzyżowali mu nogi i stawali na nich. Krzyczał, że boli go kręgosłup, ale oni dalej kopali. Później podnieśli go za ręce i zaprowadzili do izolatki na 48 godzin. –  Nie rozumiem, dlaczego zostałem tak potraktowany, tylko jeden z funkcjonariuszy okazał się w porządku. Przyniósł wodę i otarł twarz z gazu – zeznał Dukvakhan T.

Zaprzeczał, że kopał i uderzał funkcjonariuszy a także, że groził im śmiercią.

–W mojej ocenie zeznania oskarżonych są wiarygodne, bo są wyjątkowo spójne. Oczywiście są pewne rozbieżności co do szczegółów bo każda osoba inaczej zapamiętuje zdarzenia. To było też mocne obciążenie emocjonalne dla moich klientów, co również wpływa na odbieranie faktów. Wyjaśnienia były składane w areszcie, gdzie moi klienci nie mieli możliwości kontaktowania się ze sobą – mówi Marek Siudowski, adwokat Czeczenów.

W sprawie zeznaje m.in. Maria Książak, psycholog z Polskiego Ośrodka Rehabilitacji Ofiar Tortur oraz Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna, która o kwietniowym zajściu została zaalarmowana w trakcie jego trwania.

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa nr 49

Maciej Maciejuk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ewa 06.12.2017 09:26
Taaaaa czyli strażnicy graniczni pobili się sami albo jeszcze lepiej - wywrócili się na mokrej posadzce...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Buahahahaha Treść komentarza: Bo Dziadzio do kościółka jedzie swim 15 letnim struclem , siepem , srutem i jest królem szos . A rowery i hulajnogi niech z drogi do rowu zjeżdżają buahahahahahahahahahh Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Artur 22 Treść komentarza: Stefciu to żeś odkrycie zrobił . W tym przypadku ewidentna wina kierowcy auta . Tam jest droga dla rowerów , przejście dla pieszych . Zaraz powiesz , że pieszy raptownie wszedł bez patrzenia ha ha ha . Zabrać prawo jazdy jak nie widzi hulajnogi , która ma pierwszeństwo przejzadu . Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:16 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Jan T. Treść komentarza: Jestem właścicielem tej działki. Co do Straży Miejskiej, to ich nie widziałem w okolicach posesji. W rozmowie telefonicznej otrzymałem odpowiedź, że nie są od pilnowania mojej osoby i posesji .Że jak idę do lasu to też mają być przy mnie. Po prostu " olali" tak zrozumiałem. Z poważaniem. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:46 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Na działce odwiedzał ich łoś Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wejdzie taki dziadek do auta i jak to. On jedzie , on ma pierwszeństwo. Kiedyś zawsze auto miało pierwszeństwo przed furmanką z " kuniem " to i teraz dziadzio jedzie bo co tam rower i hulajnoga . On dziadzi jedzie . Kursy przymusowe dla kierowców i tłumaczenie kto ma pierwszeństwo na rondzie , skrzyżowaniu ze ścieżką rowerową itp. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:14 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: To myśliwych przerobić na kiełbasy. Polowań zakazać. Nie było myśliwych i natura sama regulowała liczebność zwierza Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:06 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Na działce odwiedzał ich łoś
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama