Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 13 sierpnia 2026 04:40
Reklama
Reklama
Reklama

On jeden, ich dwóch. Zmiany w egzaminie na prawo jazdy

Za osobą zdającą na prawo jazdy na motocykl ma jechać 2 egzaminatorów, a nie jeden jak obecnie. To pomysł Ministerstwa Infrastruktury. Już są protesty.
On jeden, ich dwóch. Zmiany w egzaminie na prawo jazdy
Za osobą zdającą na prawo jazdy na motocykl ma jechać 2 egzaminatorów, a nie jeden jak obecnie. To pomysł Ministerstwa Infrastruktury. Już są protesty

Autor: iStock

Bo nie każdemu planowane zmiany się podobają. Dlatego Krajowe Stowarzyszeni Dyrektorów WORD pracuje nad wnioskiem o wycofanie pomysłu. Chce naciskać na resort infrastruktury, żeby w ten sposób nie modyfikowało części praktycznej egzaminu na prawo jazdy. Liczy na to, że jest jeszcze czas na rozmowy, bo w tym momencie kierowcy starający się o uprawnienia do kierowania motocyklami nie są egzaminowani.

A właśnie o „kategorie motocyklowe” chodzi. Takie egzaminy wrócą wiosną, a KSD liczy, że do tego czasu uda się wypracować jakieś porozumienie.

Kogo obejmą zmiany?

Projekt ministerialnego rozporządzenia zmienia zasady przeprowadzania egzaminu kategorii:

• A (uprawnia do kierowania każdym motocyklem), 

• A1 (motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,1 kW/kg), 

• A2 (uprawnienia do kierowania motocyklem o mocy nieprzekraczającej 35 kW (47,58 KM) i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającej 0,2 kW/kg), 

• motocyklem trójkołowym o mocy do 15 kW (20,39 KM), 

• AM (motorowerem: pojemność silnika spalinowego do 50 cm3 lub moc silnika elektrycznego do 4 kW, prędkość maks. 45 km/h i czterokołowcem lekkim: masa własna do 350 kg, prędkość maks. 45 km/h).

Tak jest teraz

Obecnie wygląda to tak, że kandydat na kierowcę jedzie po mieście, a za nim samochodem podąża egzaminator. Dzięki systemowi łączności zdający otrzymuje polecenia do wykonania. A egzaminator, prowadząc samochód, weryfikuje umiejętności kandydata.

„Ministerstwo infrastruktury zauważyło jednak, że taka sytuacja nie jest do końca bezpieczna – egzaminator musi bowiem cechować się dużą podzielnością uwagi – musi nie tylko skupić się na sytuacji na drodze i bezpiecznie prowadzić pojazd, ale jednocześnie obserwować egzaminowanego, wydawać mu polecenia i kontrolować, czy poprawnie wykonuje zadania egzaminacyjne” – podaje Interia.

Dwóch na jednego

Dlatego zmiany przewidują, że za przyszłym motocyklistą będą w samochodzie jechały dwie osoby. Egzaminator ma siedzieć na fotelu pasażera i skupić się na obserwowaniu kandydata na kierowcę. Samochód ma z kolei prowadzić inna osoba.

Ministerstwo Infrastruktury chce, żeby zmiany weszły w życie już 1 stycznia 2024 roku.

„To oznacza, że w przyszłości egzaminator nie będzie mógł jednocześnie prowadzić samochodu i egzaminować kandydatów na kierowców, co w domyśle prowadzi do tego, że w pojeździe jadącym za egzaminowanym będzie musiało znajdować się dwóch egzaminatorów, prowadzący egzamin i nadzorujący” – dodaje portal.

Bo brakuje egzaminatorów 

Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego nie chcą zmian z prostego powodu: brakuje im egzaminatorów. Tymczasem proponowana przez ministerstwo modyfikacja oznacza, że do jednego egzaminu trzeba wysłać aż dwie osoby. 

To także – co podkreślają WORD-y – oznacza wyższe koszty. A to może wpłynąć na opłaty za egzamin.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pod pierzynę Treść komentarza: Jedziesz sobie rowerem po ścieżce myślisz ze jesteś bezpieczny a tu cię jakiś je-łop w ciężarówce rozjedzie i będzie się tłumaczył ze nie widział bo złamał ciężarówkę. Ja się nie widzi to się w domu siedzi w okularach i pod pierzyną. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 13:40 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę Autor komentarza: Kamil 31 Treść komentarza: wszystkich kierowców cieżarówek skierować na badania lekarskie. Wzroku , słuchu , psychotestów i oczywiście do psychiatry . Następnie odżucić tych do 30 roku życia i po 55 roku życia . Cie pierwszi do 30- tki mają małą wprawę w jeżdzie ( niech pojeżdżą najpierw parę lat solówką ( kat. C) Ci drudzy po 55 ... niej już sobie tylko taczkami na budowach jeżdżą lub prywatnie osobówką . Za starzy na bycie zawodowycm kierowcą . Data dodania komentarza: 12.08.2026, 05:42 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę Autor komentarza: franek Treść komentarza: Kto by chciał być na miejscu kierowcy ciężarówki, piszecie niewidomy, problem że trzeźwy . taka podła praca kierowcy ciężarówki za błąd może wrócić po kilku nastu latach do domu. błedy w każdej pracy się zdarzają np: kolega się i zniszczył matryce za pół miliona euro, wzryucili z pracy ale bez wiezienia się obeszło,- prawda Irek Data dodania komentarza: 12.08.2026, 01:19 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę Autor komentarza: Marian Treść komentarza: co to za kierowca ? Przecież tam się jedzie ciężarówką 5 km/ godzinę . Jakim cudem kierowca nie zzuważył tej rowerzystki ? Tak wszystko dokładnie widać . Data dodania komentarza: 11.08.2026, 22:23 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę Autor komentarza: Do mamra Tirowca Treść komentarza: Tak tym Tirowcom śpieszno , tak wszędzie chcą zajechać na czas . Pewnie się spieszył bo pauza wychodziła na tacho . Kiedyś na magnesach jeżdzili po 24 godziny za kułkiem i co raz jakiś Tir w rowie leżał bo zasypiali . Teraz tak się śpieszą aby pauzę kręcić że ludzi rozjeżdżają .Może zgnije w mamrze . Data dodania komentarza: 11.08.2026, 21:10 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama