Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:57
Reklama
Reklama
Reklama

ŁOSICE: Uczcili pamięć o dzieciach wojny. Przybywały z Zamojszczyzny

W rocznicę przybycia dzieci z Zamojszczyzny w okolice Łosic, w centrum miasta zawisła wystawa poświęcona wydarzeniom sprzed lat. Delegacja z urzędu miasta i gminy również pamiętała o tych, którym nie udało się przeżyć trudnego doświadczenia dzieciństwa w cieniu wojny.
ŁOSICE: Uczcili pamięć o dzieciach wojny. Przybywały z Zamojszczyzny
W rocznicę przybycia dzieci z Zamojszczyzny w okolice Łosic, w centrum miasta zawisła wystawa poświęcona wydarzeniom sprzed lat

Źródło: Miasto i Gmina Łosice

2 lutego 1943 roku do stacji kolejowej w Mordach dotarł pociąg, w którym w bydlęcych, towarowych wagonach, podróżowało 1046 osób. Wśród nich było wiele dzieci, mieszkańców Zamojszczyzny wysiedlonych przez hitlerowskiego okupanta. Z tej liczby około 600 osób przewieziono do Łosic. Część przesiedleńców trafiło do rodzin z okolic m.in. Łysowa, Górek, Kornicy, Sarnak, Huszlewa i Olszanki. Dzięki zaangażowaniu i opiece miejscowego społeczeństwa, przesiedleńcy przetrwali ten trudny okres.

Pamięć wciąż żywa

Pamięć o dzieciach z Zamojszczyzny jest wśród mieszkańców Łosic wciąż żywa. Wspominana jest postawa ludzi, którzy nie pozostali obojętni wobec tragedii, udzielając bezinteresownej pomocy. Z odwagą, poświęceniem i ofiarnością dali setkom dzieci dach nad głową i czułość rodziców, którym zostały brutalnie odebrane. W centrum Łosic znajduje się tablica upamiętniająca wydarzenia sprzed 81 lat, a na cmentarzu parafialnym stoi mogiła, w której pochowano zmarłe dzieci, którym nie udało się wytrwać podczas opresji okupanta. W tegoroczną rocznicę dotarcia wysiedleńców na ziemię łosicką, kwiaty w tych miejscach złożył burmistrz Mariusz Kucewicz, przewodnicząca rady miasta i gminy Łosice Ewa Hornowska oraz sekretarz Małgorzata Łaska.

W pierwszym dniu lutego w parku im. Aleksandra Jagiellończyka stanęła wystawa poświęcona Dzieciom Zamojszczyzny. Jej autorka, dr Beata Kozaczyńska, od lat kieruje swoją naukową działalność pamięci postawy Polaków wobec wysiedleńców. Na specjalnie przygotowanych planszach ukazane są wojenne losy polskich dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny. Na wystawie również głos mają świadkowie historii, mający wówczas zaledwie kilka do kilkunastu lat. Poznajemy ich losy przez pryzmat gehenny wysiedlenia i indywidualnych przeżyć z wojennego dzieciństwa. Wśród nich są osoby wywiezione zimą na przełomie 1942 i 1943 roku, w czasie silnych mrozów, z obozu przejściowego w Zamościu.

Jeden z sześciu transportów śmierci dotarł właśnie do stacji docelowej w Łosicach. Dzięki natychmiastowej pomocy i determinacji mieszkańców tego miasta udało się uratować większość dzieci z transportu. Inne transporty z wysiedleńcami z Zamojszczyzny skierowali Niemcy na zagładę do KL Auschwitz II-Birkenau oraz do KL Lublin (Majdanek). Dzieci z Zamojszczyzny były też wywożone do Rzeszy na przymusowe roboty.

Wystawa przypomina też o polskich dzieciach zrabowanych rodzicom na Zamojszczyźnie i wywiezionych na zniemczenie. Było to co najmniej 4500 dzieci, które z zatartą tożsamością zostały zgermanizowane, a po wojnie żyły w nieświadomości swojego polskiego pochodzenia. Niemiecka akcja wysiedlania Polaków z Zamojszczyzny dotknęła ponad 30 tys. najmłodszych. Co trzecie zmarło lub zostało zamordowane.

Zapisane świadectwo

W „Gazecie Łosickiej” w 1994 roku ukazała się relacja Heleny Lipińskiej, która 2 lutego 1943 roku wzięła pod swój dach jedno z dzieci przywiezionych do Łosic. Kobieta wspominała, że miała wówczas czworo swoich pociech, a mąż przyprowadził jej jeszcze piąte, z transportu. Dzieci po przyjeździe na Mazowsze zostały niemal natychmiast zabrane przez okoliczne rodziny, niezależnie od ich materialnego usytuowania. – Nazywała się Krystyna Iwuła, pochodziła z Tyszowiec. Jej brat Stasio trafił do sąsiadów Biernackich. Mieszkaliśmy wówczas w mieście w małym mieszkaniu pożydowskim. Była to duża kuchnia i maleńki pokoik – wspominała mieszkanka Łosic. – Wieczorem, 2 lutego mąż przyprowadził to dziecko. Miała 9 lat i była bardzo zaniedbana. Umyłam ją, ubrałam nowe łaszki, przygarnęłam jak swoją.

Helena Lipińska opowiadał też o tęsknocie Krysi za rodzicami, którzy zostali wywiezieni w inne miejsce. Bliskość brata dziewczynki pozwalała jej lepiej radzić sobie z sytuacją. – Było nam ciężko, ale nigdy nie pomyślałam, że mam o jedno dziecko za dużo – wyznała przed laty kobieta. – Widok przybyłych był tak straszny, że z jednej strony nie było na rynku człowieka, który by nie płakał, a z drugiej strony wywołał to ogromne wzburzenie wśród Polaków. W tej chwili mieliśmy wszyscy potrzebę walki z okupantem. Płacz straszny niósł się nad rynkiem – dodała Lipińska.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama