Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 11:34
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

ŁOSICE: Uczcili pamięć o dzieciach wojny. Przybywały z Zamojszczyzny

W rocznicę przybycia dzieci z Zamojszczyzny w okolice Łosic, w centrum miasta zawisła wystawa poświęcona wydarzeniom sprzed lat. Delegacja z urzędu miasta i gminy również pamiętała o tych, którym nie udało się przeżyć trudnego doświadczenia dzieciństwa w cieniu wojny.
ŁOSICE: Uczcili pamięć o dzieciach wojny. Przybywały z Zamojszczyzny
W rocznicę przybycia dzieci z Zamojszczyzny w okolice Łosic, w centrum miasta zawisła wystawa poświęcona wydarzeniom sprzed lat

Źródło: Miasto i Gmina Łosice

2 lutego 1943 roku do stacji kolejowej w Mordach dotarł pociąg, w którym w bydlęcych, towarowych wagonach, podróżowało 1046 osób. Wśród nich było wiele dzieci, mieszkańców Zamojszczyzny wysiedlonych przez hitlerowskiego okupanta. Z tej liczby około 600 osób przewieziono do Łosic. Część przesiedleńców trafiło do rodzin z okolic m.in. Łysowa, Górek, Kornicy, Sarnak, Huszlewa i Olszanki. Dzięki zaangażowaniu i opiece miejscowego społeczeństwa, przesiedleńcy przetrwali ten trudny okres.

Pamięć wciąż żywa

Pamięć o dzieciach z Zamojszczyzny jest wśród mieszkańców Łosic wciąż żywa. Wspominana jest postawa ludzi, którzy nie pozostali obojętni wobec tragedii, udzielając bezinteresownej pomocy. Z odwagą, poświęceniem i ofiarnością dali setkom dzieci dach nad głową i czułość rodziców, którym zostały brutalnie odebrane. W centrum Łosic znajduje się tablica upamiętniająca wydarzenia sprzed 81 lat, a na cmentarzu parafialnym stoi mogiła, w której pochowano zmarłe dzieci, którym nie udało się wytrwać podczas opresji okupanta. W tegoroczną rocznicę dotarcia wysiedleńców na ziemię łosicką, kwiaty w tych miejscach złożył burmistrz Mariusz Kucewicz, przewodnicząca rady miasta i gminy Łosice Ewa Hornowska oraz sekretarz Małgorzata Łaska.

W pierwszym dniu lutego w parku im. Aleksandra Jagiellończyka stanęła wystawa poświęcona Dzieciom Zamojszczyzny. Jej autorka, dr Beata Kozaczyńska, od lat kieruje swoją naukową działalność pamięci postawy Polaków wobec wysiedleńców. Na specjalnie przygotowanych planszach ukazane są wojenne losy polskich dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny. Na wystawie również głos mają świadkowie historii, mający wówczas zaledwie kilka do kilkunastu lat. Poznajemy ich losy przez pryzmat gehenny wysiedlenia i indywidualnych przeżyć z wojennego dzieciństwa. Wśród nich są osoby wywiezione zimą na przełomie 1942 i 1943 roku, w czasie silnych mrozów, z obozu przejściowego w Zamościu.

Jeden z sześciu transportów śmierci dotarł właśnie do stacji docelowej w Łosicach. Dzięki natychmiastowej pomocy i determinacji mieszkańców tego miasta udało się uratować większość dzieci z transportu. Inne transporty z wysiedleńcami z Zamojszczyzny skierowali Niemcy na zagładę do KL Auschwitz II-Birkenau oraz do KL Lublin (Majdanek). Dzieci z Zamojszczyzny były też wywożone do Rzeszy na przymusowe roboty.

Wystawa przypomina też o polskich dzieciach zrabowanych rodzicom na Zamojszczyźnie i wywiezionych na zniemczenie. Było to co najmniej 4500 dzieci, które z zatartą tożsamością zostały zgermanizowane, a po wojnie żyły w nieświadomości swojego polskiego pochodzenia. Niemiecka akcja wysiedlania Polaków z Zamojszczyzny dotknęła ponad 30 tys. najmłodszych. Co trzecie zmarło lub zostało zamordowane.

Zapisane świadectwo

W „Gazecie Łosickiej” w 1994 roku ukazała się relacja Heleny Lipińskiej, która 2 lutego 1943 roku wzięła pod swój dach jedno z dzieci przywiezionych do Łosic. Kobieta wspominała, że miała wówczas czworo swoich pociech, a mąż przyprowadził jej jeszcze piąte, z transportu. Dzieci po przyjeździe na Mazowsze zostały niemal natychmiast zabrane przez okoliczne rodziny, niezależnie od ich materialnego usytuowania. – Nazywała się Krystyna Iwuła, pochodziła z Tyszowiec. Jej brat Stasio trafił do sąsiadów Biernackich. Mieszkaliśmy wówczas w mieście w małym mieszkaniu pożydowskim. Była to duża kuchnia i maleńki pokoik – wspominała mieszkanka Łosic. – Wieczorem, 2 lutego mąż przyprowadził to dziecko. Miała 9 lat i była bardzo zaniedbana. Umyłam ją, ubrałam nowe łaszki, przygarnęłam jak swoją.

Helena Lipińska opowiadał też o tęsknocie Krysi za rodzicami, którzy zostali wywiezieni w inne miejsce. Bliskość brata dziewczynki pozwalała jej lepiej radzić sobie z sytuacją. – Było nam ciężko, ale nigdy nie pomyślałam, że mam o jedno dziecko za dużo – wyznała przed laty kobieta. – Widok przybyłych był tak straszny, że z jednej strony nie było na rynku człowieka, który by nie płakał, a z drugiej strony wywołał to ogromne wzburzenie wśród Polaków. W tej chwili mieliśmy wszyscy potrzebę walki z okupantem. Płacz straszny niósł się nad rynkiem – dodała Lipińska.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama