Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 15:00
Reklama
Reklama
Reklama

Nie dali rady drugoligowej Wiśle.

Orlęta Radzyń Podlaski przegrały w Puławach z tamtejszą Wisłą 2:5.
Nie dali rady drugoligowej Wiśle.
Orlęta Radzyń Podlaski po raz pierwszy w tym roku posmakowały goryczy porażki.

Autor: Klaudia Matejek

Wisła Puławy – Orlęta Radzyń Podlaski 5:2 (2:0)

Bramki: Puton 25, 71, Janicki 32, Klichowicz 66, Szymanek 88 – Mamis 54, Szuta 76

Wisła: Mielcarz - Wiech, Sewerys, Pavlas, Flak, Noiszewski, Nojszewski, Puton Kargulewicz, Janicki, Giel

Orlęta: Bartnik - Zmorzyński, Kotko, Chyła, Duchnowski, Pawluczuk, Cassio, Szczypek, Mamis, Radziński, Szuta oraz Rutkowski, Rycaj, Obroślak, Majbański, Kotko, Piotrowski, Wołek

Drugoligowa Wisła Puławy w pierwszej połowie miała zdecydowaną przewagę. W 25 minucie w polu karnym faulował Igor Bartnik i bramkę z karnego zdobył Krystian Puton. Kilka minut później bramkę na 2:0 zdobył Robert Janicki. Dziewięć minut po wznowieniu gry po przerwie kontaktową bramkę dla radzynian zdobył Tomasz Mamis po podaniu Juniora Radzińskiego. W 66 minucie kolejny rzut karny dla Wisły na bramkę zamienił Mateusz Klichowicz. Pięć minut później Puton oddał piękny strzał z rzutu wolnego po którym piłka ugrzęzła w bramce bronionej przez Szymona Rutkowskiego. W 76 minucie rzut karny podyktowany został dla Orląt. Strzelał Mamis nieskutecznie, na szczęście dobitka Jakuba Szuty znalazła drogę do siatki. Wynik meczu w 88 minucie ustalił Kacper Szymański po ewidentnym błędzie bramkarza Orląt. To była pierwsza porażka po nowym roku podopiecznych trenera Tomasza Złomańczuka. Swój ostatni sparing przed ligą radzynianie zagrają za tydzień Avią Świdnik. Miejsce i termin ustalony zostanie do środy. 

Tomasz Złomańczuk, trener Orląt Radzyń Podlaski. 

Przede wszystkim był to nas pierwszy mecz na naturalnej nawierzchni, stąd początek meczu był słaby, ale z czasem jak przypomnieliśmy sobie jak się gra na trawie wyglądaliśmy lepiej. To był bardzo wartościowy sparing z silnym rywalem, który obnażył nasze słabości. Zbyt dużo błędów indywidualnych popełniliśmy i to temat do pracy. Były też dobre momenty i to bardzo cieszy. Jestem zadowolony mimo wyniku. Mam dużo materiału do pracy by wszystkie niedociągnięcia dopracować. Pracujemy bardzo solidnie co za tym idzie pojawiają się kontuzje i urazy. Arek Kolorczuk nie trenuje bo ma podkręconą kostkę. Przemek Koszel też ma problem ze stawem skokowym. Nie grał Arek Kot bo ma drobne dolegliwości. Dwóch ostatnich już od poniedziałku powinienem mieć do dyspozycji. Za tydzień gramy z Avią, nie znamy jeszcze miejsca ani daty i godziny. Szukamy trawy. Do środy powinno się wszystko wyjaśnić.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama