Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 11 maja 2026 00:49
Reklama
Reklama
Reklama

Mamy wreszcie sensację - Euro według Franka (5)

Od 14 czerwca do 14 lipca na stadionach w Niemczech dwadzieścia cztery ekipy walczą o tytuł Mistrza Europy w piłce nożnej. W tym czasie podzielę się z wami moimi przemyśleniami w felietonach z cyklu "Euro według Franka", ozdobionymi muzycznymi akcentami.
Mamy wreszcie sensację - Euro według Franka (5)

Autor: screen

Ukraina już w sparingu z nami pokazała, że nie jest w najwyższej formie. Rumunie obnażyli ich słabość wygrywając 3:0. Obie ekipy raczej na Mistrzostwach Europy nie powinny odegrać ważnej roli, ale co do Rumunów to mogę się mylić. Póki co mieszkańcy Transylwanii i okolic mają powody do dużej radości i z nadziejami czekają na kolejne potyczki. 

No i mamy pierwszą sensację. Bo jak inaczej nazwać porażkę Belgów ze Słowakami. Nasi południowi sąsiedzi mieli kupę szczęścia, ale i zasłużyli na tą wygraną. Gdyby nie VAR to Romelu Lukaku miał by dwie bramki na koncie i szedł na króla strzelców Euro, a Belgia miała by trzy punkty. Wygrana Słowaków przebija ich dotychczas największy sukces na Euro z przed trzech lat czyli wygraną z Polską. Mimo tamtej wygranej Słowacy z grupy nie wyszli, czy podobnie będzie tym razem? A może to oni będą czarnym koniem? 

 W naszej grupie Francja z Austrią walczyły o pierwsze punkty. Francja wygrała, ale bez szału 1:0 po znakomitej akcji Kyliana Mbappe. Na domiar złego francuska gwiazda rozwaliła sobie nos. Oby nic poważnego. Ogólnie Francuzi byli bici przez rywali ucierpiał również Antoine Griezmann i opuścił bosiko z rozciętym czołem. Austriacy powalczyli podobnie jak Polacy i podobnie polegli. Sprawa w grupie jest jasna w piątek my gramy z Austrią o trzecie miejsce w grupie, Holandia z Francją o pierwsze. 

We wtorek wyjątkowo tylko dwa mecze. Do walki wkraczają cztery ostatnie ekipy czyli grupa F. O godzinie 18:00 nasi niedawni rywale ze sparingu Turcy zmierzą się z debiutantem na Euro Gruzją. W składzie gruzińskiej reprezentacji jest nasz człowiek. Były bramkarz Podlasia Biała Podlaska Luka Gugeszaszwili. Więc wiadomo komu w tym meczu będę kibicował. W drugiej parze Portugalia i Czechy, które na boisko wybiegną o godzinie 21:00. Czesi grali z nami w grupie eliminacyjnej i jestem bardzo ciekaw z jakim bagażem bramek wyjdą ze starcia z Portugalią. 

Muzycznie nie może być inaczej skoro Rumunia pokonała Ukrainę 3:0 to czas na rumuńskie disco O-Zone – Dragostea Din Tei nie moja bajka ale kto tego nie zna? 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama