Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 12:20
Reklama
Reklama
Reklama

Ostrzegała innych kierowców przed policją. Za „janosikowanie” musiała zapłacić

Policja ukarała kobietę za nieprawidłowe użycie świateł drogowych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ta historia ma drugie dno.
Ostrzegała innych kierowców przed policją. Za „janosikowanie” musiała zapłacić
Chociaż wielu kierowców uważa ostrzeganie innych za akt pomocy i solidarności, warto zastanowić się nad jego konsekwencjami

Autor: Canva

Co kryje się pod pozornie niewinnym mruganiem światłami na drodze? Kobieta ostrzegała w ten sposób innych kierowców przed policyjnym patrolem. 

Prawo tego nie zabrania. Dlatego funkcjonariusze sięgnęli po inne argumenty.

Długa tradycja

W Polsce mruganie światłami, żeby ostrzec innych kierowców przed patrolem drogówki, ma długą tradycję. Wielu kierowców uważa to za formę solidarności, porównywaną do działań słynnego Janosika – ostrzegają innych, aby ci uniknęli kary. 

Jednak taka inicjatywa może mieć poważne konsekwencje, bo nigdy nie wiadomo, kogo ostrzegamy – być może to pijany kierowca, osoba pod wpływem narkotyków albo ktoś jadący bez uprawnień lub przestępca ukrywający się przed policją.

Czy mruganie światłami jest zgodne z prawem?

Pomimo popularności tej praktyki ostrzeganie innych kierowców nie jest bezpośrednio zakazane przez prawo. Policja nakłada jednak mandaty za nieprawidłowe użycie świateł drogowych. Zgodnie z art. 51 Prawa o ruchu drogowym. 

Kobieta ostatecznie przyznała się do wykroczenia, co skończyło się mandatem w wysokości 200 zł i 4 punktami karnymi.

W normalnych warunkach atmosferycznych należy korzystać ze świateł mijania lub do jazdy dziennej, a nie świateł drogowych. Dlatego funkcjonariusze mogą karać za niewłaściwe korzystanie z oświetlenia pojazdu, jednak za samo ostrzeganie przed kontrolą już ukarać nie mogą. 

Lepiej nie próbujmy wykiwać władzy

Chociaż wielu kierowców uważa ostrzeganie innych za akt pomocy i solidarności, warto zastanowić się nad jego konsekwencjami. Ostrzegając pirata drogowego lub pijaka, można nieświadomie przyczynić się do tragedii. Dlatego policja nie ma litości dla takich zachowań. 

Zamiast próbować „wykiwać” władzę, lepiej skupić się na bezpiecznej jeździe. Na tym skorzystają wszyscy – przypomina policja.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama