Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 10:49
Reklama
Reklama
Reklama

Będzie nowa „Lalka”. Jeszcze raz filmowcy biorą się za Prusa

Perła polskiej literatury doczeka się kolejnej ekranizacji. Powstanie nowa wersja filmowa znakomitej powieści Bolesława Prusa „Lalka”.
Będzie nowa „Lalka”. Jeszcze raz filmowcy biorą się za Prusa
Kadr z "Lalki" z 1968 roku

Autor: screen YouTube / materiały prasowe

– Pomysł ekranizacji jednej z najważniejszych polskich powieści, epickiego romansu, przyszedł do mnie naturalnie. Jako widz, ale także producent bardzo stęskniłem się za kinem – powiedział serwisowi filmweb.pl Radosław Drabik, producent filmowy. 

Niewiele polskich filmów zapełnia sale kinowe

I wyjaśnił: – Niewiele polskich filmów, szczególnie po pandemii, potrafi zapełnić kinowe sale. Chcę dostarczyć jakościową produkcję, która wyciągnie Polaków z domów i da im świetny czas przed dużym ekranem. 

– Moim marzeniem jest realizacja filmu, który dla fanów książki będzie wspaniałą adaptacją, a dla tych którzy jeszcze jej nie czytali, mocną zachętą do lektury. Przede wszystkim będzie to jednak znakomita rozrywka i filmowe wydarzenie – podkreślił. 

Drabik ma na koncie m.in. cykl komedii romantycznych „Planeta singli”. Zdjęcia do „Lalki” chce rozpocząć w przyszłym roku.

Film dla ludzi, chwytający za serce

W realizacji nowej wersji działa Prusa mają wziąć udział Maciej Kowalski (reżyseria) znany z dobrze przyjętego filmu „Niebezpieczni dżentelmeni” i Piotr Sobociński Jr. (zdjęcia), która ma za sobą m.in. „Wołyń” czy „Boże Ciało”.

Reżyser Maciej Kowalski: – Książka Prusa powstała jako powieść popularna, dla ludzi, a jednak przetrwała próbę czasu i od ponad 135 lat porywa zarówno szerokiego odbiorcę, jak literaturoznawców i powieściopisarzy. I taki też marzy mi się film – atrakcyjny, dla ludzi, porywający, chwytający za serce. Film, do którego chce się wracać.

A kto wcieli się w Wokulskiego i Łęcką? 

Tego jeszcze nie wiadomo. Pada kilka nazwisk, ale nie ma na to potwierdzenia. Mowa np. o  Sonii Mietielicy, Michalinie Łabacz i Sandrze Drzymalskiej. Oczywiście w roli Izabeli Łęckiej.

Dwie „Lalki”

Powieść Prusa już dwa razy skusiła filmowców i to z dobrym skutkiem. W 1968 roku w filmie Wojciecha Jerzego Hasa w rolach głównych wystąpili Mariusz Dmochowski i Beata Tyszkiewicz.

W 1977 roku powstał serial w reżyserii Ryszarda Bera. Wówczas główne postaci zagrali Jerzy Kamas i Małgorzata Braunek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama