Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 05:15
Reklama
Reklama
Reklama

Wulkaniczna chmura zmierza nad Polskę. Jest się czego bać?

Gęsta chmura dwutlenku siarki przemieszcza się nad Europą. Odczujemy to również w Polsce.
Wulkaniczna chmura zmierza nad Polskę. Jest się czego bać?
Serwis o2 nie straszy chmurą, ale zastrzega: „Generalnie powodów do obaw nie ma, choć chmura z Islandii może być odczuwalna w naszym kraju. Może wywoływać większe lub mniejsze podrażnienia dróg oddechowych”

Autor: Szybkie Fakty od Zarutskiego FB

To pokłosie wybuchu wulkanu Sundhnukur na Islandii. Znajdujący się na półwyspie Reykjanes ożył po 800 latach uśpienia. 

To nie były języki ognia, tylko tryskająca lawa

– Około 22 zobaczyliśmy na niebie wielką czerwoną łunę, która wyglądała jak pożar. Pomimo okrutnego wiatru poszliśmy w jej stronę. W pobliżu był pagórek, na którym stało kilku gapiów, w tym chłopak z lornetką. Zapytałam go, czy wie może, co się stało. Powiedział, że to wulkan i dał nam popatrzeć przez lornetkę – opowiadała serwisowi gazeta.pl znajdująca się na miejscu Polka. 

I dodaje: – To, o czym myśleliśmy, że było językami ognia, okazało się tryskającą lawą.

Paniki nie ma. Bo nie jest to groźna erupcja, która rzekami lawy siałaby zniszczenie. Ale w powietrze wzbiła się gęsta chmura zanieczyszczeń.

Ta gęsta zawiesina to dwutlenek siarki

Może podrażniać drogi oddechowe i wywołać problemy z oddychaniem czy ból gardła. Kiedy chmura nadeszła nad wyspy brytyjskie tamtejsze portale biły na alarm, ale zanieczyszczenia znajdują się na tyle wysoko, że nie powinny zagrozić ludziom. 

Chmura jednak się przemieszcza i ma nawiedzić zachodnie i północne rejony Polski.

Czy coś nam grozi? 

Polskie służby nie wydają żadnych ostrzeżeń. 

„W Polsce toksyczne substancje mogą pojawić się już w nocy z niedzieli na poniedziałek (25/26 sierpnia). Podwyższone stężenie dwutlenku siarki w naszym kraju może utrzymać się do wtorku (27 sierpnia)” – podaje „Super Express”.

Serwis o2 nie straszy chmurą, ale zastrzega: „Generalnie powodów do obaw nie ma, choć chmura z Islandii może być odczuwalna w naszym kraju. Może wywoływać większe lub mniejsze podrażnienia dróg oddechowych”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama