Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 01:13
Reklama
Reklama
Reklama

Szkoła bez chemii i fizyki. Ministra wycina przedmioty

Z programu nauczania maja wylecieć cztery przedmioty. Co je zastąpi? Jeden przedmiot. Nauczyciele kibicują temu projektowi. Od kiedy zamiana?
Szkoła bez chemii i fizyki. Ministra wycina przedmioty
– Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby przyroda była przez cały okres szkoły podstawowej – powiedział Rz Karol Dudek-Różycki z PSNPP, nauczyciel chemii

Autor: Canva

Stoją za tym rozpoczęta już reforma edukacji i Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa Ministerstwa Edukacji. Co dokładnie planuje?

Badaliby jedno zjawisko z różnych perspektyw

Z programu nauczania wylatują – jak powiedziała Lubnauer w rozmowie z „Rzeczpospolitą” chemia, biologia, geografia i fizyka. Zastąpi je jeden – przyroda, która będzie miksem czterech wymienionych przedmiotów. Skąd ten pomysł?

– Gdy mówimy dziś o kwaśnym deszczu, to poruszamy sprawy z chemii, biologii i geografii – odpowiada wiceministra edukacji. 

I dodaje: – Często jest tak, że uczniowie mówią o tym samym zjawisku na różnych przedmiotach, nie wiedząc, że mówią o tym samym. 

Lubnauer podkreśla, że wiedza przekazywana w szkole powinna obejmować cały obszar, a nie tylko jego wybraną część.

Pojawił się także pomysł wydłużenia okresu nauczania przyrody o kolejne lata. 

Zmiany miałyby zostać wprowadzone w 2026 roku. 

Zajęcie bez zeszytów i książek przez cztery godziny

Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych jest na tak. Bo – jak argumentują jego przedstawiciele –  zamiast osobno zajmować się  biologią, chemią, fizyką i geografią, uczniowie będą poznawali problem w szerszym kontekście.

Co więcej, ich zdaniem uczniowie powinni mieć cztery lekcje przyrody pod rząd. Odbywałyby się one bez zeszytów i książek. A zajęcia powinny opierać się na doświadczeniach i projektach badawczych.

– Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby przyroda była przez cały okres szkoły podstawowej – powiedział Rz Karol Dudek-Różycki z PSNPP, nauczyciel chemii.

I dodał: – Oddzielne przedmioty, jak biologia, chemia, fizyka i geografia, mogłyby się pojawić dopiero w szkole ponadpodstawowej a jeśli wcześniej, to od siódmej klasy. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama